Oybin

Jestem na południowo-wschodnim końcu Saksonii, w Górach Żytawskich (Zittauer Gebirge) niedaleko pogranicza polsko-czesko-niemieckiego. A konkretnie w kurorcie Oybin, ogromnie popularnej turystycznie niemieckiej miejscowości. Ponieważ jest jeszcze wcześnie rano, więc wszyscy turyści jeszcze śpią i na uliczkach nie ma nikogo 🙂 Kieruję się na górę o tej samej nazwie co kurort – Oybin wznoszącą się prawie sto metrów ponad domami.

Na szczycie piaskowcowych skał góry Oybin znajdują się pozostałości grodu (zamku) oraz klasztoru, ogrom których mozna dostrzec z okolicznych wzgórz. Pierwsze wzmianki pisemne o zabudowie na tej górze sięgają początków XIII wieku.

Wejście na górę Oybin jest płatne. Jestem tutaj pierwszy raz. Czytając wcześniej o panującym w sezonie tłoku, staram się tego uniknąć i przychodzę chwilę przed otwarciem bramy. Co do sekundy o 9.00 rano brama i kasa zostaje otwarta i tego dnia jestem pierwszym odwiedzającym. Piszę to dlatego, że przez następne półtorej godziny byłem na górze Oybin całkowicie sam. Pierwsze tłumy (dosłownie) wkroczyły na zamek i do klasztoru dopiero około 10.30 – tak więc jak ktoś chciałby zobaczyć ten piękny zabytek ‚w spokoju’ to tylko rano…

Przebywanie w ciszy ogromu pozostałości szczególnie koscioła klasztornego robi naprawdę duże wrażenie.

Najbardziej chyba znany punkt ruin klasztoru Oybin – tzw. ‚okno biblioteki’ na tle porannych mgieł.

Przy zakupie biletu dostaje się ulotkę informacyjną (m.in. w języku polskim) opisującą krótko i zwięźle najistotniejsze budowle, pomieszczenia i miejsca zamku i klasztoru.


Ja poszukiwałem jednak na terenie dawnego klasztoru Oybin czegoś, o czym ulotka informacyjna nie wspomina. Co więcej, nie wspomina sie o tym praktycznie w żadnych opisach tego miejsca.

Rzecz dotyczyła dwóch starych rytów na skale z początków XVI wieku, nie miałem żadnych szczegółów gdzie dokładnie mogę je dostrzec. Przydały się ogromnie te półtorej godziny bez tłumów pozwalające na oglądanie w spokoju ‚centymetr po centymetrze’ skalnych ścian, na których zbudowano klasztorne i zamkowe budowle.

Okres początków XVI wieku związany jest z tak zwaną ‚czwartą rozbudową’ zamku i klasztoru. Wyobrażenie wyglądu zamku i klasztoru w owych czasach zostało uwiecznione na obrazie Woldemara Hermanna, „Zittauer Gebirge. Burg und Kloster Oybin um 1500”:

źródło zdjęcia: deutschefotothek.de

Podczas ‚czwartej rozbudowy’ wykonano na terenie klasztoru wiele prac budowlanych. Jednym z największych przedsięwzięć podjętych przez zakonników było wykonanie obejścia budynku kościoła klasztornego od południa. Wiązało się to bowiem z wykuciem w skale piaskowcowej korytarza o 11 metrowej głębokości. Mówi się, że wykonanie tego obejścia zajęło kilka lat i zostało ukończone w 1515 roku (na ulotce jest napisane że obejście wykonano prawdopodobnie w latach 1512-1515).


Wejsćie do obejścia budynku koscioła od południa znajduje się tuż za kościołem przy cmentarzu.

W skale tutaj wykuto otwór wejściowy.

Kilka metrów nad tym wejściem dostrzegam pierwszy z dwóch poszukiwanych rytów 🙂

Wykuty ryt to data.

Tylko jaka to dokładnie data? – ‚1 5 1 ?’. Trzy pierwsze cyfry są jednoznaczne, czwarta niestety jest niewyraźna i porośnięta mchem.

Ze zdjęcia, które zrobiłem według mnie są trzy możliwości czwartej cyfry – 0, 3, 5,  każda z nich jest prawdopodobna.

Po powrocie do domu nie znajduję nic na temat opisu tego rytu i w związku z tym jaka data jest na nim wyryta. Ponieważ miejsce, gdzie ten ryt się znajduje jest popularne – przeglądam dostępne w internecie zdjęcia, na którym skałka z rytem się ‚załapała’. Liczę na to, że któreś ze zdjęć uchwyci ryt na skale z innej perspektywy a padające inaczej światło i cienie pozwolą uchwycić kształt rytu czwartej cyfry.

Wybieram dwa zdjęcia, pierwsze znalezione w niemieckim archiwum jest czarno-białe, wygląda na zrobione przed laty. Niestety rozdzielczość nie pozwala na większe przybliżenie:

źródło zdjęcia: deutschefotothek.de

Drugie ze znalezionych zdjęć jest na tyle dużej rozdzielczości, że mogę ‚wyciąć’ z niego wyraźny fragment z rytem:

źródło zdjęcia: wikimedia.org

Ze zdjęć wnioskuję, że:

  • dolna część czwartej cyfry jest zaokrąglona – odpada więc moje przypuszczenie, że może to być cyfra ‚5’
  • moje przypuszczenie, że czwarta cyfra to ‚3’ również należałoby odrzucić – wysokość tej cyfry byłaby prawie 2 razy większa niż pozostałych trzech. Wygląda, że górny ‚brzuszek’ prawdopodobnej trójki to zwykłe wgłębienie w skale.

Zostaje więc trzecie przypuszczenie – czwarta cyfra to ‚0’, a cała data wyryta na skale przy wejsciu do południowego obejścia kościoła w klasztorze Oybin to:

1510

Podkreślam, że jest to mój wniosek na podstawie powyżej opisanych obserwacji.

Ściana skały, na której znajduje się ryt wygląda na skuwaną (wyrównywaną) być może data oznacza rok kiedy było to wykonywane. A może był to rok faktycznego rozpoczęcia prac nad wykuciem w skale południowego obejścia kościoła?

 


Wykute w skale obejście kościoła klasztoru jest faktycznie imponujące, gdy się przeczytało, że było one wykute RĘCZNIE.

Patrząc z wykutego wąwozu skalnego w górę widzi się ogrom budowli kościoła z nietypowej perspektywy – ‚ku niebu’…

.., ale widać jeszcze coś na skalnej ścianie kilka metrów nad ziemią. Trzeba tylko mocno wytężyć wzrok 🙂

To drugi z poszukiwanych przeze mnie rytów – data, tym razem jednoznaczna:

1515

 

Wyryta data ‚1515’ może oznaczać rok zakończenia prac nad wykuciem w skale południowego obejścia kościoła.

 


Ponieważ Góry Żytawskie (i co za tym idzie znajdująca się w nich góra Oybin) przynależą geograficznie do Sudetów Zachodnich mogę więc napisać, że:

Dwa naskalne ryty na terenie klasztoru Oybin z wykutymi datami ‚151(?)’ oraz ‚1515’ są najstarszymi (znanymi mi) wykutymi w skale datami na terenie całych Sudetów!

 


Na zakończenie moje uzupełnienie planu zamku i klasztoru Oybin, który zamieszczony jest na ulotce informacyjnej otrzymywanej w kasie przy zakupie biletu. Zaznaczam miejsca gdzie znajdują się opisane powyżej dwa ‚datowane’ ryty.

 

źródło planu: burgundkloster-oybin.com


 

Reklamy

Všemily

Všemily to niewielka wioska w Czeskiej Szwajcarii leżąca przy drodze pomiędzy miejscowościami Srbská Kamenice i Jetřichovice.

Zatrzymałem się tutaj aby zobaczyć jeden z największych w Czechach nawisów skalnych, który znajduje się na skraju wioski. Z miejscem do parkowania było krucho, po znalezieniu go musiałem przejść przez sporą część wsi, czego nie żałuję gdyż zabudowania są w większości zabytkowe.

Jedno z domostw, które mijałem we wiosce miało dobudowaną małą dzwonnicę…

Kolejny wiejski dom na trasie …


W środkowej części wioski Všemily stoi skalna kapliczka św. Ignacego (50°50’18.5″N, 14°22’26.0″E).

Historia powstania kaplicy związana jest z epidemią ospy, która wybuchła we wsi wiosną 1810 roku. W dniu świętego Ignacego miejscowy pastor zorganizował procesję zwracając się do Boga o pomoc. Epidemia została wkrótce po tym zażegnana, a z wdzięczności dla św. Ignacego za wstawiennictwo została wykuta kaplica nazwana imieniem tego świętego.

fragmenty tekstu na podstawie: wikipedia.org

 

Kaplica została wykuta całkowicie w piaskowcowej skale .  Oprócz wejścia wykute zostały dwa okna aby światło słoneczne docierało do wnętrza.

 


Převis Kůlna

Tytułowy „Převis Kůlna” to nazwa skalnego nawisu – jednego z największych w Czechach. Znajduje się on na północym skraju wsi Všemily w Czeskiej Szwajcarii (50°50’24.0″N, 14°22’35.0″E).

Jeszcze do 2017 roku ten unikalny zabytek przyrodniczy był zaniedbany. Położony na prywatnej posesji był zarośnięty drzewami…

źródło fotografii: facebook.com

… a przestrzeń pod skalnym nawisem zapełniona była wszelkiego rodzaju gratami i śmieciami.

źródło fotografii: 1gr.cz

Na wiosnę 2017 roku grupa entuzjastów postanowiła uporządkować ten teren a w porozumieniu z władzami miejscowości Jetřichovice, do której należy administracyjnie wieś, „Převis Kůlna” udostępniono turystycznie wyznaczając znakowaną ścieżkę od pobliskiego niebieskiego szlaku turystycznego.

źródło fotografii: rozhlaz.cz

 


Faktycznie jest co podziwiać. Przestrzeń pod skałą jest długa na 33 metry i głęboka na 19 metrów, co daje ponad 400 metrów kwadratowych pod ‚dachem skalnym’!

Jeśliby potraktować to miejsce jako koleba, to śmiało mogłoby tutaj przenocować wygodnie jakieś… kilkaset osób 😀

Po lewej stronie olbrzymiej wnęki skalnej można zauważyć wyrytą na skale datę.

Pochodzi ona z 16 wieku. Wyryta data to ‚1558’.

Po prawej stronie natomiast wykuta została niewielka piwniczka.

Powierzchnia piwniczki to kilka metrów kwadratowych.

Po prawej stronie od wejścia do piwniczki mozna dostrzec niewielki kolejny ‚datowany’ ryt.

Jest on kilka lat ‚młodszy’ od poprzedniego – wyryta data to ‚1564’.

 


 

TJ Tatran Čierny Balog

To był całkowicie pomysł mojego syna podczas urlopu na Słowacji. I przyznam, że mnie zaskoczył pomysłowością zobaczenia nietypowego miejsca. 🙂

„TJ Tatran Čierny Balog” to nazwa drużyny piłkarskiej grającej na szczeblu ‚I klasy’. Drużyna istnieje od 1933 roku.

źródło ilustracji: facebook.com

Ikona parowozu i przewożonej nim piłki na logo zespołu nie jest przypadkowa. Aby to zrozumieć, trzeba pojechać na boisko piłkarskie, na którym rozgrywają się mecze tej drużyny.

Boisko znajduje się w części miejscowości Čierny Balog zwanej Jánošovka (48°44’19″N, 19°40’28″E) i jest to ponoć jedyny stadion piłkarski na świecie, przez który przebiega… czynna linia kolejowa 😀

 

Tory kolejowe biegną pomiędzy boiskiem piłkarskim a trybunami stadionu.

Zobaczenie takiego stadionu to tylko jakby zjeść pół ciastka. Należy poczekać na przejeżdzający pociąg 🙂

Na terenie stadionu znajduje się również część gastronomiczna, środkiem której przechodzi, jakżeby inaczej, te same torowisko…

… do pełni szczęścia brakowało tylko odbywającego się meczu piłkarskiego. Akurat tego dnia nic się nie działo.

źródło fotografii: twitter.com


 

Zadni Les

Dostałem jakiś czas temu na skrzynkę mailową wiadomość (za którą dziękuję panu Janowi) abym się wybrał w jedno miejsce w Górach Jastrzębich. Miejsce to znajduje się na południowym-wschodzie głównego grzbietu pasma około 4 kilometrów od jego najwyższego szczytu – Žaltman, nieopodal zielonego szlaku turystycznego. Na mapie znalazłem, że ten rejon nazwany jest ‚Zadni Les’. Nic więcej interesującego w „literaturze internetowej” nie znajduję…

źródło mapy: geoportal.gov.cz

W tej okolicy biegnie dawna granica dóbr (obecnie granica administracyjna) pomiędzy dzisiejszymi miejscowościami Jívka i Petrovice. Jednak na mapach katastralnych dóbr obydwu miejscowości z XIX-wieku nie znajduję żadnego opisu ewentualnych kamieni granicznych poza trzycyfrową numeracją.

źródło mapy: archivnimapy.cuzk.cz

źródło mapy: archivnimapy.cuzk.cz

Do otrzymanej wiadomości załączone jest zdjęcie jednego z głazów, które jest jednak na tyle interesujące, że jadę w polecone miejsce – do Zadniego Lasu.

Parkuję póżnym popołudniem przy więzieniu koło miejscowości Odolov, czym wzbudzam nieukrywane zainteresowanie strażników więziennych. Przynajmniej mam parking bezpłatny strzeżony 🙂

Kawałek idę zielonym szlakiem turystycznym, po czym odbijam na widoczną charakterystyczną linię grzbietu, którą prowadziła granica dóbr. Trochę namieszałem w notatkach, które porobiłem przez wyjazdem i początkowo kieruję się w niewłaściwym, jak się później okaże kierunku. Jednak nie ma złego co by na dobre nie wyszło, gdyż wychodzę na przecinkę leśną, z której mam widok na Góry Stołowe, na horyzoncie od lewej Broumovske Steny, Szczeliniec, Skalniak.

Po kilkunastominutowej ‚orientacji w nieznanym terenie’ docieram do sporej kilkumetrowej skałki…

… na której widzę wyrytą liczbę ‚297’. Oznaczenie identyczne z opisem na mapach katastralnych, jestem więc na właściwej ścieżce.

Podążam grzbietem w kierunku północno-zachodnim. Po chwili słupek z wyrytym ‚298’ na jego bocznej krawędzi.

Na południowej stronie słupka ryty ‚H : N’ oraz data ‚1730’.

Na północnej stronie słupka natomiast ‚H : S’ oraz liczba ’95’.

W bezpośrednim sąsiedztwie słupka z grzbietu widok na północ i górę Čáp w oddali – najwyższy szczyt w masywie Adršpašsko-teplické skály.

Idę dalej. Mijam kolejne kamienie graniczne. Numer 300…

… bez widocznego numeru …

… oraz numer 91.

Po tych kilku napotkanych znakach granicznych przypuszczam, że była tutaj podwójna numeracja granicy dóbr: trzycyfrowa (rosnąca na dotychczas przebytym odcinku: 297… 300), którą widziałem na XIX-wiecznych mapach katastralnych oraz dwucyfrowa (malejąca na przebytym odcinku: 95…91).


Najciekawsze okazało się być dopiero przede mną 🙂 Z daleka dojrzałem leżący ogromny głaz.

Na boku głazu dostrzegam trzycyfrowe oznaczenie ‚305’.

Ale czołowa strona głazu przyćmiewa wszystkie dotychczasowe kamienie graniczne zobaczone tego dnia – po lewej stronie wyryto na całej długości inskrypcje. To właśnie było na zdjęciu, które dostałem w wiadomości od pana Jana.

Na samej górze znak krzyża – oznaczenie graniczne.

Poniżej ‚R : 1730’ oraz ‚N 90’. Wynikałoby z tego, że w 1730 roku nastąpiło odnowienie (R – ‚Renoviert’) linii granicy dóbr i zapewne wtedy przyjęta była dwucyfrowa numeracja linii granicznej (na przebytym odcinku). Ponieważ mapy katastralne są z późniejszego okresu wniosek jest, że numeracja trzycyfrowa została nadana po numeracji dwucyfrowej.

Najbardziej interesująca jest dolna część inskrypcji na głazie. Wyryto tu bowiem herb ze skośnym pasem oraz  literami ‚A S’ po jego bokach. Nad herbem data ‚1559’.

Wyryty herb należy do czeskiego szlacheckiego rodu „Smiřičtí ze Smiřic”.

źródło ilustracji: wikipedia.org

Litery ‚A S’ po jego bokach to inicjały ówczesnego właściciela ziem, którym był Albrecht Smiřický ze Smiřic.

Wyryta data ‚1559’ jest jednym z najstarszych datowanych rytów w Sudetach.

 

 


Miejsce to stało się jeszcze bardziej interesujące, kiedy zauważyłem drugi głaz leżący nieopodal. Głaz był przełamany w pół. Chciałem go ominąć, ale coś mnie tknęło bo zauważyłem pod mchem ledwo widoczne zarysowanie.

Po prawie godzinnym ostrożnym oczyszczeniu głazu z mchu, ziemi i gałęzi odsłonił się drugi głaz graniczny z XVI-weicznymi rytami! 😀

… na górnej części głazu graniczny znak krzyża oraz ponownie data 1559.

… a na dolnej części głazu drugi herb z literami ‚B Z’ po jego bokach!

Herb (wyryty w nim kształt to fragment koła) należy do rodu „Žehušictí”.

źródło ilustracji: stredoceske-zamky.cz

Litery ‚B Z’ po jego bokach to inicjały ówczesnego właściciela dóbr, którym był Bernard Žehušický z Nestájova.

Nieczęsto zdarza mi się taka niespodzianka. W wiadomości od pana Jana była mowa tylko o jednym XVI-wiecznym kamieniu granicznym a tu proszę, istnieją dwa takie! 🙂

 


Aby trochę ochłonąć po tym odkryciu przeszedłem się jeszcze po okolicy. Góry Jastrzębie kojarzyły mi się dotychczas z bunkrami, nie inaczej jest również w Zadnim Lesie, w którym rozrzucone są bunkry małe…

… średnie…

… i całkiem duże.

Jeszcze tylko mijam w lesie kapliczkę Trzech Króli z 1747 roku…

… przerwa na widok na południowy zachód po zachodzie słońca…

… i żegnam Zadni Las i  Góry Jastrzębie, które stały się dla mnie chyba najbardziej pozytywnym zaskoczeniem w 2017 roku.