ruiny zamku Falkenštejn

Jakiś czas temu w jednym z pensjonatów w Czeskiej Szwajcarii wpadł mi w ręce do poczytania stary przewodnik po tym regionie, napisany jeszcze w latach 80-tych XX wieku. W tym przewodniku sporo miejsca poświęcono ruinom zamku Falkenštejn. W kilkustronicowym opisie tego miejsca wspomniano między innymi o szeregu starych inskrypcji wyrytych na ścianach tychże ruin, gdzie najstarsze z nich sięgają XVI-wieku.

W tym przewodniku napisano, że ruiny zamku Falkenštejn są ogólnodostępne… Kiedy pierwszy raz dotarłem pod skałe (50°51’17.5″N, 14°24’19.5″E), na której znajdują się pozostałości zamku w 2017 roku, rzeczywistość jeśli chodzi o dostanie się do ruin okazała się trochę inna. Na górę co prawda można było się dostać wąską na niecały metr szczeliną w skale, pokonując wpierw ‚wspinkę’ w pionie po postawionej w tym celu kłodzie drewna. Po chwili namysłu stwierdziłem jednak, że jest to dla mnie zbyt ryzykowne i dałem sobie spokój.

Ciekawość zobaczenia ruin zamku Falkenštejn i znajdujących się tam inskrypcji odstawiona została więc przeze mnie na półkę…

Pewnie do tego miejsca bym już nie wrócił, gdyby nie fakt, że przypadkowo znalazłem w 2019 roku informację, że do ruin zamku Falkenštejn prowadzi szlak. Wcześniej szlaku na pewno nie było. Okazało się, że w kwietniu 2018 roku (a więc kilka miesięcy po mojej pierwszej wizycie) wybudowano szereg metalowych kładek oraz schodów i ruiny zamku zostały udostępnione.
Nie pozostało mi nic innego, jak ‚odkurzyć temat z półki’ i ponownie tam się wybrać. Rzeczywiście, wejście do szczeliny w skale, która prowadzi do ruin zamku Falkenštejn wygląda obecnie zupełnie inaczej:

Nie wahając się udaję się po metalowych schodach na górę skały…


Falkenštejn


Zamek został prawdopodobnie założony pod koniec XIII wieku przez ród Michaloviców jako zamek obronny. Pierwsza pisemna wzmianka o zamku na skale odnotowana jest w miejskich księgach miasta Česká Kamenice i pochodzi z 1395 roku.

źródło fotografii: tablica informacyjna przy zamku.

Z początkiem XV wieku zamek wraz z całym czeskokamienickim państwem kupił Hynek Berka z Dubé. W 1428 roku zamek przeszedł pod władanie Vartemberka. W tym czasie na zamku urzędował hetman Mikeš Blekta.

Zabudowa zamku na szczycie ponad 30-metrowej wysokości skały składała się z przynajmniej jednego budynku stanowiącego siedzibę oraz wybudowanej przy nim kaplicy. Dodatkowo przy budynku znajdował się wykuty w skale zbiornik wodny (tzw. ‚cysterna’), miejsce przygotowywania potraw (tzw. ‚kuchnia’) oraz studnia.

Do zamku dostać się można było jedynie (tak jak i obecnie) poprzez wąską stromą szczelinę skalną. Przed wejściem do szczeliny znajdowała się kilkumetrowa drabina, która w razie niebezpieczeństwa wciągana była na górę uniemożliwiając w ten sposób dostanie się do szczeliny skalnej.

szkic na podstawie ilustracji z tablicy informacyjnej przy zamku (2017 rok)

W 1444 roku zamek był oblężony, po czym podupadł na znaczeniu.

Ruiny zamku zostały ponownie ‚odkryte’ w 1852 roku, kiedy to z inicjatywy ówczesnej włascicielki ziem, księżnej Vileminy Kinsky, ruiny zostały uporządkowane i odostępnione turystycznie. Odnotowano, że podczas tych prac m.in. przy odkopywaniu studni odnaleziono szereg cennych archeologicznie fragmentów przedmiotów.

szkic na podstawie ilustracji z tablicy informacyjnej przy zamku (2019 rok)

fragmenty tekstu na podstawie: wikipedia.org, tablica informacyjna przy ruinach.


Po wejściu na górę skały z pozostałościami grodu w pierwszej kolejności rzuciła mi się w oczy Havraní skála, a właściwie imponujacy widok na jej południowe ściany.

Ta niezadrzewiona południowa część góry jest skutkiem ogromnego pożaru jaki miał miejsce w lipcu 2006 roku.

źródło zdjęcia: wikimedia.org

Nieco dalszy widok na okolicę jest w kierunku zachodnim.

Pora jednak na zobaczenie tego co zostało z zamku Falkenštejn. Spodziewany duży ruch turystyczny (podczas mojej wizyty naliczyłem ponad 30 osób) i zapewne związane z nim zaradcze środki bezpieczeństwa spowodowały, że znaczna część skały, na której stał zamek została obarierkowana i pokryta metalowymi podestami nie dając dużej swobody zbliżenia się do interesujących fragmentów skalnych. Zdjęcia musiałem więc robić z takiej odległości, na ile pozwalały postawione barierki. W tym miejscu prawdopodobnie stała kaplica zamkowa:

Na ścianach skalnych dostrzec można szereg rytów i inskrypcji. tutaj np. pamiątka po rozbójnikach…

W miejscu, gdzie stał budynek zamku, na jego najniższym poziomie znajdowała się wykuta w skale komnata o wymiarach około 6×12 metrów. Wstęp do tej komnaty został obecnie umożliwiony tylko na metalowym podeście za barierkami. Dopiero kiedy tam wszedłem uświadomiłem sobie dlaczego. Pod podestem widać było kilkumetrowej głębokości dziurę…

Ta komnata zamkowa ciekawiła mnie najbardziej. To na jej ścianach miały znajdować się ryty sięgające XVI wieku…

Na początek dostrzegam sentencję wykutą w wieku XIX, którą widać od razu po wejściu do komnaty:

„Jehovah. Tugend siegt – Laster unterliegt. 1843” (tłum. „Jehowa. Cnota zwycięży, nałóg ulegnie. 1843”).

Najciekawsza ma być wschodnia ściana komnaty pokryta szeregiem inskrypcji. Barierka nie pozwala podejść bliżej niż na kilka metrów, a niektóre ryty nie są dobrze widoczne. Na szczęście wyposażyłem się w ‚ściągę’ z opisem rytów na skale, którą znalazłem w jednej z publikacji archeologicznych, więc mam ułatwione zadanie.

szkic na podstawie ilustracji z „Historické skalní rytiny v Labských pískovcích. (…)” P.Jenč, H.Pátková, V.Peša, et al.

Koncentruję się na udokumentowaniu tylko wykutych dat z XVI  i XVII wieku. Daty te dotyczą okresu historii zamku pomiędzy jego upadkiem a udostępnieniem turystycznym w XIX wieku.

Najstarsza z wyrytych dat i jedyna XVI-wieczna – rok ‚1553’ trafia do mojego zestawienia „Na kamieniach i skałach – wehikuł czasu„.

Data ta w starszych publikacjach (m.in. we wspomnianym przewodniku) była podawana jako ‚1593’ jednak badania archeologiczne prowadzone a latach dwutysięcznych zinterpretowały trzecią cyfrę jako ‚5’ niż ‚9’. Podobnie ostatnia cyfra przez niektórych podawana była jako ‚7’.

szkic na podstawie ilustracji z „Historické skalní rytiny v Labských pískovcích. (…)” P.Jenč, H.Pátková, V.Peša, et al.

Kolejne daty są już z XVII wieku. Chronologicznie:

  • 1660

  • 1670

  • 1679

  • 1682

  • 1694

Wymienione daty znajdują się w następujących miejscach na wschodniej ścianie komnaty:

 


Reklamy

Wyprawa na Wietrzny wierch (Větrný vrch)

Jednym z ‚obowiązkowych’ punktów do zaliczenia podczas pobytu w Czeskiej Szwajcarii są skalne atrakcje okolic miejscowości Jetřichovice. Jedną z nich jest punkt widokowy zwany Ścianą Wilhelminy (Vilemínina stěna). Pomimo, że szczególnie w sezonie jest tutaj tłoczno, lubię to miejsce. Staram się za kazdym razem podczas wizyt w tym rejonie zaglądnąć tutaj i któryś juz raz spojrzeć na ‚klasykę widokówki górskiej’ czyli widok na kolejną atrakcję okolicy – drewnianą altanę zwaną Mariina vyhlídka.
Wielokrotnie obserwując panoramę ze Ściany Wilhelminy mój wzrok przykuwało jedno ze wzgórz widoczne w niedalekiej oddali na prawo od wspomnianej altany a dokładnie w linii charakterystycznej skały zwanej ‚Havraní skála’. Wzgórze charakterystyczne, bo jego większą część stanowiły łąki i tylko ‚czubek’ porośnięty jest lasem.

To wzniesienie widoczne jest z wielu miejsc na całej długości Jetrzychowickich Skał. Przykładowo wyłania się on ponad linią drzew zarośniętego dzisiaj dawnego punktu widokowego Trepenštejn (Treppenstein).

Wzniesienie to nazywa się Větrný vrch (481m n.p.m.) czyli Wietrzny wierch. Pomyślałem sobie, że skoro go widać z różnych fragmentów Jetrzychowickich Skał, to ciekawe jak pasmo Jetrzychowickich Skał prezentuje się z tego wzgórza. Poza tym ciekawe czy faktycznie tam tak wieje jak nazwa wzgórza na to wskazuje. Postanowiłem w końcu to sprawdzić planując dwugodzinną poranną ‚rozgrzewkę’ na rozchodzenie…



Z przyczyn miejsca zakoszarowania wędrówkę rozpoczynam we wsi Všemily (obecnie przyłączoną administracyjnie do miejscowości Jetřichovice). Na samo wzniesienie nie prowadzi żadna znakowana ścieżka, nie powinienem się jednak zgubić, gdyż na łąki okalające wzgórze mogę dotrzeć czterokilometrową drogą przez las.
Leśna droga prowadzi malowniczo pośród skał, na części których widzę wykute znaki wyglądające na graniczne 🙂 Czas mi się więc nie nudzi.

W jednej z większych skalnych ścian przy drodze znajduje się wykuta opuszczona piwniczka.

Drogę przecina linia czechosłowackich fortyfikacji (Československé opevnění) wybudowanych w latach 1935-1938. Dostrzegam „Řopíka” czyli lekki schron wkomponowany dla niepoznaki wśród skał.


Droga leśna prowadzi stromo pod górę, po pokonaniu prawie 150 metrów przewyższenia od wsi Všemily wychodzę na łąki za którymi widać mój cel – Větrný vrch. Trzeba przyznać, że ogrom łąk przed wzgórzem robi wrażenie.

Droga wije się naokoło, docieram do punktu w którym roztacza się panorama na trzy strony świata (50°49’47.5″N, 14°24’26.5″E). Czwartą stronę zajmuje zalesiony wierzchołek Wietrznego wierchu.

To że będzie w tym miejscu wiać wiatr to się spodziewałem – w końcu nazwa zobowiązuje. Ale jak na złość zaczął padać deszcz pomimo, że prognoza pogody mówiła że jeszcze na początek opadu mam ponad dwie godziny. Warunki więc na fotografowanie widoków fatalne. Niemniej jednak coś niecoś widać. A muszę powiedzieć, że widoki stąd z łąkami na pierwszym planie są zacne.

W kierunku zachodnim przede wszystkim wyróżnia się potężny stożek góry Růžovský vrch. Według przygotowanego sobie wcześniej opisu powinienem widzieć na lewo od niego Děčínský Sněžník, a na prawo Großer Zschirnstein. Ale deszcz niweczy dalekie panoramy…

Dostrzegam zabudowania miejscowości Vysoká Lípa, a za nią górę Großer Winterberg.

Na północ widok, który właściwie był przyczyną mojego przyjścia w to miejsce – Jetrzychowickie ściany (Jetřichovické stěny) w pełnej okazałości. Szkoda tylko, że ten deszcz tak zacina.

Wyciągam teleobiektyw i walcząc z deszczem i wiatrem próbuję bez statywu uchwycić miejsce opisane na początku wpisu: atrakcje Jetrzychowickich Ścian, czyli altanę Mariina vyhlídka i punkt widokowy na Ścianie Wilhelminy. Jak na warunki bojowe robienia zdjęcia nie wyszło najgorzej po obróbce fotografii po powrocie:

Zacinający deszcz okazał się być tylko preludium do wstępu co mnie czeka. Po przejściu na drugą stronę wzgórza aby zobaczyć co widać z niego w kierunku południowym, pierwsze co ujrzałem to ścianę ulewy, która zaatakuje mnie w przeciągu minut. O jakiejkolwiek dłuższej ‚sesji zdjęciowej’ nie było juz mowy.

Ulewę przeczekałem pod drzewami porastającymi szczytową partię Wietrznego wierchu. Stwierdziłem, że atak na szczyt sobie odpuszczę. Widziałem z oddali pomiędzy drzewami chyba jakąś skałkę na wierzchołku, ale dość już przemoczony dałem sobie spokój. I tak czekała mnie jeszcze droga powrotna do wsi Všemily. Aby nie wracać tą samą drogą na powrót obrałem szlak rowerowy obiegający wzgórze od południa. Do tego szlaku miałem prawie kilometr spaceru przez mokre po ulewie łąki i pastwiska, okrążenie stada krów, przedarcie się przez elektryczne pastuchy. Tak więc relacji fotograficznej z tego odcinka nie ma 🙂 Zdjęcie robię dopiero po dotarciu do szlaku rowerowego – widok Wietrznego Wierchu od strony południowej:


Monotonię powrotu szlakiem rowerowym przerywa dostrzeżenie czegoś na skale stojącej przy drodze.

Kilka metrów od drogi widzę wykuty napis i datę:

Wykuta inskrypcja to ‚G W 1696’ w kwadratowej ramce. Z duzym prawdopodobieńswem jest ona związana z budową lub ukończeniem budowy drogi, którą idę.

Nieco dalej na jednej ze skał wykuta kapliczka oraz znak graniczny.

Kilka minut później docieram do zabudowań wsi, wyprawa na Wietrzny wierch dobiegła końca.


Granice majątku Vlčice rodu Schwarzenberg.

Na kilku mapach katastralnych wykonanych w latach 40-tych XIX wieku kartografowie pokusili się o naszkicowanie wyglądu znaków granicznych. Innymi słowy, prócz powszechnych na tych mapach opisów rytów znajdujących się na kamieniach granicznych pojawiają się rysunki oraz symbole. Jeśli już się one znalazły na mapach, są to przede wszytkim szkice herbów (lub ich części) właścicieli kreślonych na mapach terenów.

Zauważyłem, że jeden z herbów pojawia się na mapach pare razy w różnych miejscach na nakreślonych granicach, zupełnie tak jakby został upodobany 🙂 Poszczególne mapy kreślone były przez różnych kartografów, stąd kształt i dokładność detali szkiców tego herbu różnią sie w zależności od arkusza mapy. Pokusiłem się o zestawienie fragmentów wszystkich map z tym herbem:

Kamień graniczny nr 10 na trójstyku dóbr nieopodal miejsca zwanego „Cistecký Bolkov” (50°37’49.5″N, 15°43’12.0″E) koło miejscowości Černý Důl. Herb naszkicowany jest na dwóch mapach. Trzecia zawiera tylko monogram”H.W.F 1753″.

Kamień graniczny nr 100. Lokalizacja tego kamienia na mapie (50°37’55.5″N 15°45’27.0″E) znajduje się obecnie na rogu parkingu Ścieżki Koronami Drzew w miejscowości Janské Lázně. Według map kamień graniczny oprócz herbu posiadał monogram „G.S. 1753”:

Kamień graniczny nr 103 usytuowany był około 300 metrów na wschód (50°37’55.0″N 15°45’42.0″E) od wyżej wspomnianego kamienia nr 100 i posiadał identyczny monogram „G.S. 1753”:

Kolejny kamień zaznaczony na mapach z numerem 96/14 i dołączonym naszkicowanym herbem zlokalizowany jest na trójstyku dóbr (50°32’51.0″N 15°47’20.0″E) nieopodal przysiółka Lesni Domky na wschód od miejscowości Čermná. Na jednej z map przy tym kamieniu granicznym dopisana jest data 1797:

Piątym z takich narysowanych kamieni granicznych i naszkicowanym herbem odnaduje na mapach w miejscu trójstyku granic dóbr (50°30’23.0″N 15°48’52.0″E) przy dzisiejszej lokalnej drodze łączącej miejscowości Pilníkov i Kocléřov. Kamień ma numer 11/60 z datą „1719” oraz monogramami „A.F.F.Z.S”, „K.K(o).P”

Na wszystkich powyższych mapach kształt herbu z lepszą lub gorszą dokładnością przedstawia pionowe pasy otoczone wieńcem. Ponadto nad herbem znajduje się korona.

Taki herb miał ród Schwarzenberg. Umiejscowienie wszystkich znalezionych na mapach znaków granicznych z herbami pozwala wywnioskować, że powiązane są one z oznaczeniem granic należącego do tego rodu majątku Vlčice.

Schwarzenbergowie byli właścicielami wielu posiadłości na terenie Czech Austrii i Niemiec. W posiadanie majątku Vlčice na Pogórzu Karkonoskim rodzina weszła w roku 1675 roku, kiedy Jan Adolf I. ze Schwarzenberga zakupił za niewielkie pieniądze podupadającą posiadłość od hrabiny Cecilii Eleonory spokrewnioną z rodem Schaffgotsch.
Kilka następnych pokoleń Schwarzenbergów znacząco wpisało się w historię tej części regionu. Ich zasługi w XVIII wieku to przede wszystkim zatrudnienie przy uprawie i produkcji lnu, produkcja papieru oraz próby wydobywania złota w Rychorach. Jednak największy i trwały wkład Schwarzenbergów w ówczesnym czasie to niewątpliwie znaczący rozwój uzdrowiska Janské Lázně.

fragmenty tekstu na podstawie artykułu z: freiheit.cz

Nieodłącznym elementem czasów XVIII wieku były toczące się spory majątkowe. Nieporozumienia dotyczące granicy zasięgu dóbr Schwarzenbergów majątku Vlčice zostały ostatecznie rozwiązane w sposób pokojowy na początku lat 70-tych 18 stulecia. Granice wpływów zostały ustalone i oznaczone szeregiem kamieni granicznych.

Postawione kamienie graniczne na linii granicy dóbr Schwarzenbergów wykonane zostały głównie z czerwonego piaskowca i nadany im został numer porządkowy. Na niektórych z nich widnieje również wykuta data „1755”:

źródło fotografii: freiheit.cz

Jeden z takich kamieni zachowanych w terenie odnajduje na trójstyku granic nieopodal wzniesienia Křížový vrch pomiędzy miejscowościami Trutnov i Vlčice. Wg mapy katastralnej kamień prócz numeru „N28” powinien posiadać również datę „1755”.

Niestety wykutej daty nie dostrzegam, zgadza się tylko numer na słupku.

Warto wspomnieć, że granice majątku Vlčice oznaczano w późniejszych czasach również kamieniami granicznymi z monogramem „H.W” będącym skrótem od „Herschaft Wildschütz” (Wildschütz to niemiecka nazwa miejscowości Vlčice). Dwa takie kamienie napotykam nieopodal ruin zamku Břecštejn.

Wracając jednak do lat 70-tych XVIII wieku. Najważniejsze punkty granic dóbr Schwarzenbergów postanowiono oznaczyć masywnymi kamieniami granicznymi w wykutą datą „1752” lub „1753” i wyrzeźbionymi symbolami tego rodu szlacheckiego: Herbem, koroną i wieńcem złotego runa. Te właśnie charakterystyczne miejsca na granicy zostały właśnie dodatkowo ‚udekorowane’ szkicami herbów przez kartografów kilkadziesiąt lat później na mapach katastralnych.

Zaden z tych ‚głównych’ kamieni granicznych dóbr rodu Schwarzenbergów nie zachował się na swoim oryginalnym miejscu na granicy dóbr. Szczęśliwie jednak kilka z nich dochowało się do dzisiejszych czasów.

Namierzyłem cztery z nich. 🙂 Oto one:


Muzeum Žacléř

Pierwszy z „herbowych” kamieni granicznych dóbr rodu Schwarzenberg napotykam w muzeum w miejscowości Žacléř (50°39’10.5″N, 15°54’26.0″E). Jest on wyeksponowany razem z dwoma innymi historycznymi kamieniami granicznymi, m.in. z kamieniem granicznym opactwa cysterskiego w Krzeszowie.

Kamień ten ma wykuty charakterystyczny wieniec złotego runa wokół herbu. Kształt tego wieńca jest odmienny niż w pozostałych „herbowych” kamieniach granicznych rodu Schwarzenberg, które widziałem.

Na tym kamieniu wykuto datę „1753”. Nie zauważam na nim żadnego numeru porządkowego, stąd nie jestem w stanie dokonać próby identyfikacji na podstawie map gdzie oryginalnie mógł on stać.


Janské Lázně

Drugi z „herbowych” kamieni granicznych dóbr rodu Schwarzenberg znajduje się na niewielkim skwerze w miejscowości Janské Lázně (50°37’54.0″N, 15°47’04.0″E). Przeniesiony on został 4 czerca 2016 roku z lapidarium w parku zamkowym w miejscowości Lázně Bělohrad.

Ten kamień posiada wykutą datę „1752”. Ciekawi mnie to, że żaden z opisanych na XIX-wiecznych mapach katastralnych kamieni granicznych związanych z granicami majątku Vlčice (z tych kamieni, które na mapach znalazłem) nie ma podanej takiej daty…


Zamek (Browar) Rudnik.

Ostatnie dwa kamienie graniczne z wyrzeźbionym herbem rodu Schwarzenberg, które odnalazłem zostały wmurowane w ścianę dzisiejszych ruin dawnego zamku (a później browaru) w miejscowości Rudnik.

Na górnej części jednego z kamieni widać wyrażnie monogram „A.F.F.Z.S.”, który zgadza się z opisem jednego z miejsc na XIX-wiecznych mapach katastralnych, o których pisałem powyżej. Monogram ten jednak prawdopodobnie powtarza się na pozostałych kamieniach granicznych, więc nie można na podstawie tego monogramu przypisać pierwotną lokalizację kamienia.

Rownież ciekawe jest to, że obydwa te kamienie graniczne mają ‚niedokonczoną’ datę. Widać wyraźnie, że wykuto tylko pierwsze dwie cyfry ’17’. Mogłoby to oznaczać, że owe kamienie nie zostały nigdy ostatecznie posadowione w docelowym miejscu na granicy ale to tylko moje przypuszczenie.


źródło map katastralnych: archivnimapy.cuzk.cz


Browar (Zamek) Rudnik [zn.]

Rudnik jest niewielką miejscowością leżącą na Pogórzu Karkonoskim mniej więcej w połowie długości drogi krajowej nr 14 łączącej Trutnov i Vrchlabí. Została ona założona prawdopodobnie w XIII wieku jako osada czeskich i niemieckich górników, wydobywajacych srebro, złoto, żelazo i rudy miedzi u podnóża Czarnej Góry. Pierwsza pisana wzmianka o miejscowości pochodzi z roku 1241.

Niemiecka nazwa miejscowości brzmiała „Hermannseifen”.

źródło mapy z 1720 roku: oldmaps.geolab.cz

Czeski odpowiednik nazwy miejscowości to „Heřmanovy Sejfy”. Taka nazwa funkcjonowała aż do roku 1952, kiedy zmieniono ją na dzisiejszą Rudnik.

źródło mapy z 1952 roku: archivnimapy.cuzk.cz


W 1521 roku wieś została przejęta przez rodzinę Wallensteinów. Pod koniec XVI wieku ówczesny właściciel Hanibal z Wallenstein wraz ze swoją żoną Kateriną Berkovą z Dubá zbudowali tu renesansową twierdze. Pierwsza wzmianka o tej twierdzy pochodzi z 1615 roku. Twierdza została później przebudowana na prosty pałac. W XIX wieku zabudowa pałacu została „wchłonięta” przez sąsiedni browar.

Budynek po dawnym pałacu jest obecnie w opłakanym stanie (50°35’43.5″N, 15°44’03.0″E). W jego wnętrzu zachowaly sie cenne renesansowe sklepienia, ale w obawie o swoje bezpieczeństwo nawet nie myślałem żeby wchodzić do środka. Skupiłem się jedynie na tym co widać z zewnątrz.

Na ścianach dawnego pałacu zachowały się dwie tablice fundacyjne z herbami.

Pierwsza z tablic nosi inskrypcję:

(D)IESE MELEX UND ISSER VA(???)
DEXTERA CRISTI : HAECSVST(IN)
TE(?)OPES ANCHOR AFIRMAMEAS

Na tablicy widnieje herb rodu Wallenstein:

Druga z tablic fundacyjnych ma inskrypcję z datą 1602 (MDCII).

Tekst inskrypcji brzmi:

(?)EN GOT WIL SO IST MEI(?)
ZIHL AVF DEN ICH ALZEIT
HOFFEN WIL – ANNO MDCII

KATHRINA WAL(D)STEIN(IN) GE
BORNE BERCKIN VON DER DAUBE
VND LE(U)PA AVF AR(NAU) (U)ND (H)ERM

Herb na tej tablicy jest natomiast rodu Berkov:


Na ścianie w zabudowaniu byłego pałacu i browaru odnajduję również mój pierwszoplanowy cel przyjazdu w to miejsce – wmurowane dwa kamienie graniczne z herbami rodu Schwarzenberg. 🙂


Sam browar został znacząco zmodernizowany w 1888 roku, kiedy został kupiony przez lokalnego przesiębiorcę Josefa Klugę.

źródło fotografii: facebook.com

Na początku 20 wieku produkcja piwa sięgała 10 tysięcy hektolitrów rocznie, znacząco spadła podczas I wojny światowej. Szczytowy okres produkcji to koniec lat dwudziestych XX wieku – w roku 1929 osiągnięto 20 tysięcy hektolitrów piwa. Po 1945 roku browar został znacjonalizowany i włączony do krajowego przedsiębiorstwa „Hradecké Pivovary”.

Produkcja zostala wstrzymana w 1951 roku i od tego czasu budynki browaru popadają w ruinę. Z tego powodu umieszczam ten wpis w zestawieniu „[zn.] – na mapach oznacza zniszczony„…


fragmenty tekstu na podstawie: wikipedia.org
szkice na podstawie ilustracji z: kalenice.cz


gdzieś pomiędzy Žaltmanem i Hradiště…

Ciągle mam w pamięci udane ‚łowy’ jesienią 2017 roku jeśli chodzi o znajdowanie znaków granicznych w Górach Jastrzębich. Było to kilka szalenie ciekawych XVII i XVIII wiecznych kamieni granicznych z monogramami, których do dzisiaj nie udało mi się odszyfrować. Opisałem to zresztą we wpisie „Na wzniesieniu Hradiště„.

Tamtejsza wyprawa nie została dokonczona. Wtedy zabrakło mi już dnia aby dotrzeć do jeszcze jednego starego znaku granicznego opisanego na XIX-wiecznych mapach katastralnych. Z opisu na tych mapach wyglądało to bardzo interesująco – prócz daty 1792 widniało szereg monogramów literowych.

Dodatkowo dwie mapy katastralne sąsiadujących terenów opisywały ten sam znak w różny sposób. Taką niejednomyślność kartografów po prostu trzeba było sprawdzić. 🙂

źródło map: archivnimapy.cuzk.cz

Ten brakujący punkt graniczny musiał poczekać na moje sprawdzenie w terenie aż do wiosny 2019 roku. Po skonfrontowaniu starych map katastralnych z obecną topograficzną okazało się, że umiejscowienie znaku granicznrgo jest ‚gdzieś głęboko w lesie’ pomiędzy wzniesieniami Žaltman i Hradiště. Jakikolwiek brak dróg i ścieżek na mapie w okolicy tego punktu dawał mi do zastanowienia z którego kierunku najlepiej przepuścić atak…

źródło mapy: geoportal.gov.cz

Ostatecznie postanowiłem uderzyć od szosy łączącej miejscowości Radvanice i Jívka. Do przejścia miałem raptem kilkaset metrów. Najpierw trzeba się było przebić przez łąki. Po roztopach obawiałem sie błota po kolana, ale na szczęście tak źle nie było.

Z łąk w jedną stronę miałem widok na Szczeliniec i masyw Skalniaka w oddali…

… w drugim kierunku Śnieżka, na której ciągle jeszcze w pełni zima.

Przed wejściem w las mam jeszcze spojrzenie na Orlicę na horyzoncie.

Zastanawiałem się jakiego typu będzie to znak graniczny, jeśli go w ogóle znajdę. Po tak ‚obszernym’ jego opisie na mapach katastralnych spodziewałem się widocznego z daleka jakiegoś dużego głazu bądź skały, na którym będą widniały wykute litery i data.

Tymczasem po dotarciu na miejsce (50°33’11.0″N, 16°04’46.0″E), zaskoczenie….

… Z poszycia leśnego wystaje niewielki kamienny słupek. Oznaczono go jaskrawą farbą, widać więc że jest to punkt geodezyjny.

Słupek jest mocno zakopany w ziemi, na jednej ścianie dostrzec można jakieś litery. Wygląda więc, że jest to mój cel poszukiwań.

Potwierdza się to po odsłonięciu słupka z poszycia. Na trzech jego ścianach wykuto monogramy.

Na pierwszej ścianie pod literami ‚HSS’ widnieje data ‚1792’:

Na drugiej ścianie wykute litery ‚F.W.’ (albo E.W.) oraz ‚R.W’

Trzecia ściana słupka zawiera najwęcej oznaczeń. Odczytałem je jako „I.W”, „J.V.D”, „E.S.H”.

Oznaczenia na słupku (prócz daty) za bardzo nie pasują do tych opisanych na XIX-wiecznych mapach katastralnych. Jestem pewien jednak, że lokalizacja jest prawidłowa. Ciekawi mnie co było przyczyną takiej rozbieżności opisów (dwóch różnych) na mapach i rzeczywistych rytów na słupku granicznym. Osobną kwestia jest oczywiście to co te wykute monogramy oznaczały – tego niestety nie wiem…

Niemniej jednak pierwsze poszukiwania na starych granicach w 2019 roku uważam za otwarte i udane. 🙂