Jasion (Jehsen) [zn.]

Tym razem w moich poszukiwaniach zachowanych kamiennych drogowskazów w województwie lubuskim zawitałem ponownie nieopodal wsi Biedrzychowice Dolne. A dokładniej na gruntową drogę odchodzącą z tej miejscowości w kierunku północno-wschodnim.


źródło mapy: amzp.pl

Około kilometra od ostatnich zabudowań wsi docieram na rozdroże leśne (51°44’46.0″N 15°08’38.5″). Tutaj według informacji, którą dostałem pocztą mailową stoi stary kamienny drogowskaz.

Drogowskaz odnajduję ukryty w zaroślach pod drzewem.

Na drogowskazie widoczne są wykute nazwy miejscowości oraz kierunki do nich.

Na ścianie drogowskazu skierowanej na drogę odchodzącą na wschód wykuto napisy: „nach Nißmenau” (obecnie Włostów), Christianstadt (Krzystkowice, obecnie część Nowogrodu Bobrzańskiego).

Natomiast po stronie drogi odchodzącej na północ wykuto datę ‚1847’, monogram przypominający literę ‚G’ oraz napis  „nach Jehsen”.  Napis jest o tyle ciekawy, bo drogowskaz kierował do osady, po której dzisiaj zostało juz tylko wspomnienie….


Jehsen

Początki osady sięgają XIV wieku a jej nazwa przypuszczalnie pochodzi od słowiańskiego słowa „Jazor” oznaczającego jezioro. Mieszkańcy zajmowali się rybołóstwem. Wieś całkowicie spłonęła podczas wojny 30-letniej. Po wojnie odkupili wieś Promnitzowie. Do czasów II wojny światowej osada liczyła 13 gospodarstw i mieszkało tutaj około 50 osób.

 


źródło mapy: amzp.pl

Pochodzenie nazwy osady od słowa ‚jezioro’ nie jest przypadkowe. Jeszcze do lat 20-tych XX wieku osada ta znajdowała się bowiem przy brzegu ‚Billendorfer Lug’ (czyli Jeziora Białowickiego). Jezioro to oraz osada były zaznaczane na starych mapach.


źródło mapy: deutschefotothek.de


źródło mapy: deutschefotothek.de

W latach dwudziestych XX wieku teren został osuszony a jezioro ‚Billendorfer Lug’ przestało istnieć – na kolejnych przedwojennych mapach zaznaczana powierzchnia jeziora jest coraz mniejsza aż zostaje tylko nazwa…

źródło mapy: historic.place

źródło mapy: historic.place

Kilkadziesiąt lat później osada Jehsen podzieliła los jeziora…

Po drugiej wojnie światowej ziemie zostały przyłączone do Polski Ludowej. Nazwa osady Jehsen zostaje spolszczona najpierw na ‚Bielnice-Jasień’  później  ‚Jasiennik’. Zarządzenie nr 62 Prezesa Rady Ministrów z dnia 9 kwietnia 1953 r. w sprawie zmiany i ustalenia nazw miejscowości. (Monitor Polski, 1953, Nr 51, Poz. 572) oficjalnie zmienia nazwę na ‚Jasion’:

źródło ilustracji: Monitor Polski, 1953, Nr 51, Poz. 572

Oficjalna nazwa ‚Jasion’ chyba się nie przyjmuje, na powojennych mapach odnaleźć można bowiem to miejsce pod nazwą ‚Jasionówka’. Niemniej jednak funkcjonujące po wojnie różne nazwy osady nie mają dla niej znaczenia. Pod koniec lat pięćdziesiątych gospodarstwa zostają rozebrane – przysiółek znika ostatecznie na początku lat 60-tych XX wieku.


źródło mapy: geoportal.gov.pl

Kiedy wybrałem się zobaczyć jak to miejsce dzisiaj wygląda to okazało się, że drogi, które prowadziły do osady od wschodu oraz południa i są zaznaczone na powojennych mapach już nie istnieją. Od południa przejść się nie da, od wschodu przedzierać się trzeba przez pole. Po dotarciu natomiast okazuje się, że tam gdzie stały dawne gospodarstwa dzisiaj są tak gęste zarośla, że niemożliwością jest w nie wejść.

Jedynym widocznym śladem po osadzie Jehsen jest stojący przy gruntowej drodze krzyż (51°45’41.5″N, 15°08’56.5″E):

Widać, że ten krzyż został praktycznie od nowa postawiony. Zachowano jednak jego oryginalny drewniany trzon i ramiona.

Interesującą rzecz skrywa latarnia umocowana na krzyżu. Umieszczono w niej zwiniętą kartkę papieru…

Na kartce w języku polskim i niemieckim napisano tekst wyjaśniający dlaczego krzyż tutaj się znajduje. W kilku zdaniach opisano bowiem historię właśnie osady ‚Jehsen’. Ciekawy pomysł, tekst na kartce po przeczytaniu może być sporym zaskoczeniem dla kogoś, kto ‚zabłądzi’ w te pustkowie nieświadomy co tu było w przeszłości. 🙂


Kilka lat temu czytałem informację o jeszcze jednym starym kamiennym drogowskazie, na którym wykuto kierunek ‚nach Jehsen’. Ten drogowskaz miał stać na trasie żółtego szlaku turystycznego prowadzącego z Lubska do Gorzupi nieopodal wsi Roztoki (miał na nim sie znajdować również napis „nach Rostock”). Niestety pomimo kilkukrotnych przeszukiwań krzyżówek leśnych stojących w miejscach pasujących do przeczytanych informacji, nie udało mi się tego drugiego drogowskazu znaleźć.

Wychodzi na to, że kartka papieru w latarni krzyża oraz napis na kamiennym drogowskazie koło Biedrzychowic Dolnych są chyba jedynymi śladami w terenie gdzie można przeczytać to słowo – ‚Jehsen’.


Reklamy

Na kamieniach w Lubuskiem… – Marcinów

Zauważyłem, że minęły już prawie dwa lata od mojego ostatniego wpisu na blogu z cyklu „Na kamieniach w Lubuskiem…„. Trochę zaniedbałem ten temat dotyczący przecież mojej najbliższej okolicy. Nadrabiam więc odrobinę te zaległości. 🙂


Na teren poszukiwań starych śladów historii wybrałem okolice wsi Marcinów. Wynik był zadowalający, gdyż udało mi się odnaleźć dwa stare kamienne drogowskazy. Ich lokalizacje zaznaczyłem strzałkami na przedwojennej mapie:


źródło mapy: deutschefotothek.de


O pierwszym z drogowskazów dostałem ‚cynk’ na pocztę mailową, za którą to wiadomość oczywiście dziękuję. W mailu był opis, że powinienem się wybrać na jedno z leśnych rozdroży  (51°44’46.0″N 15°24’53.0″E):

W tym miejscu pod krzakiem leży przewrócony kamienny drogowskaz.

Napis na drogowskazie jest dobrze widoczny. Wtryto na nim: „nach Peterswaldau” (obecnie Skibice) oraz dystans „1M” czyli 1 mila.


Drugi z drogowskazów odkryłem zupełnie przypadkiem w drodze powrotnej. Zainteresował mnie jeden z dużych głazów leżących przy drodze gruntowej odchodzącej od asfaltu prowadzącego z Marcinowa do wsi Wichów (51°44’13.0″N, 15°25’55.0″E).

Na pierwszy rzut oka na głazie nie zauważyłem nic interesującego, jednak jego charakterystyczny płaski kształt nie dawał mi spokoju.

Polałem głaz wodą – dopiero wtedy wyłonił się na nim ledwo widoczny napis. Udało mi się go odszyfrować – jego tekst to: „nach Wachsdorf” (obecnie Wrzesiny). I rzeczywiście w kierunku tej wsi prowadzi droga gruntowa.

Obydwa drogowskazy są przewrócone i są zbyt ciężkie aby móc zobaczyć, czy skrywają jakieś inne kierunki na pozostałych ścianach.


w Taborowym Dole…

Spośród kilkudziesięciu kilometrów ścieżek rowerowych wytyczonych na terenie Parku Narodowego Czeskiej Szwajcarii jednym z moich ulubionych odcinków jest ‚cyklotrasa’ przebiegająca przez Taborowy Dół (Táborový důl). Rozpoczyna się ona w popularnym turystycznie miejscu zwanym „Na Tokáni” a następnie przez kilka kilometrów pośród skał dociera do krzyżówki z tzw. „Czeską Drogą” (Česká silnice) prowadzącą z miejscowości Vysoká Lípa do niesistniejącej osady Zadní Jetřichovice.

Przebieg tej trasy rowerowej zaznaczyłem poniżej na czerwono na mapie cieniowanej terenu. Już z samej mapy widać, że droga oraz jej najbliższe okolice są urozmaicone szeregiem wąwozów i skalnych dolinek.


źródło mapy cieniowanej: ags.cuzk.cz

W kilku miejscach Taborowego Dołu od ścieżki rowerowej odchodzą drogi leśne. Są one w początkowych odcinkach szerokie, szutrowe. Wykorzystałem więc tę okazję i powjeżdżałem rowerem wszędzie tam na ile taka leśna droga wjechać pozwalała. Nie muszę dodawać, że właściwie wszędzie po obu stronach dróg były skały, skały i jeszcze raz skały 🙂


Jedna z takich bocznych dróg leśnych odchodzących od Taborowego Dołu warta jest bardziej szczegółowego opisania. Była to co prawda droga, którą rower trzeba było prowadzić niemniej jednak decyzja aby pójść nią opłaciła się. Przyczyną tej decyzji było moje zaciekawienie jaka to ‚budowla’ została zaznaczona przy tej leśnej drodze na mapie topograficznej. Należy wspomnieć, że okolica ta nie obfituje w budowle (czyli praktycznie ich nie ma) w promieniu kilku kilometrów. 😉


źródło mapy: geoportal.gov.cz

Budowlą tą okazał się paśnik dla zwierząt. Sam paśnik nie byłby warty odnotowania, gdyby nie to, że został on postawiony pod kilkudziesięciometrowej wysokości skalną ścianą z potężnym nawisem skalnym. Miejsce to nie ma swojej nazwy, tylko w jednej publikacji znalazłem opis nazywający tę ścianę skalną:

Taborowy Kocioł (Táborový kotel)

Skalę ogromu potężnego nawisu i całej ściany skalnej pokazuje dopiero zestawienie go z pasnikiem. Skała tworzy kilkumetrówej szerokości ‚dach’ na wysokości około 20 metrów i długości około 30 metrów. Robi to imponujące wrażenie, szczególnie jak się pod tą wiszącą masą kamienia stoi…

W tej samej ścianie skalnej kilkadziesiąt metrów dalej znajduje się inny, mniejszy nawis skalny. Ma on ponad 10 metrów szerokości oraz jest głęboki na kilka metrów.

Nauczony doświadczeniem przyglądnąłem się uważnie całemu wnętrzu tego nawisu w nadziei, że może jak w innych tego typu nawisach w Czeskiej Szwajcarii tak i tu natknę się na jakieś wykute napisy bądź rysunki. W tym nawisie jednak było tylko wyrytych kilka kresek…

Zaskoczeniem był jednak róg większego nawisu, pod którym znajdował się paśnik. Coś mnie tknęło by podejść bliżej do omszałego fragmentu skały…

… Pośród mchu dostrzegłem ryt – datę z XVI wieku 🙂

Wykuta data to „1558” – jedna z najstarszych jakie widziałem w Czeskiej Szwajcarii. Ryt z datą w Taborowym Kotle trafia oczywiście do mojego zestawienia „Na kamieniach i skałach – wehikuł czasu” 🙂


Dolský mlýn (Grundmühle) [zn.]

Dolský mlýn (Grundmühle) połozony był na dzisiejszym obszarze Parku Narodowego Czeska Szwajcaria, nad rzeką Kamenice, około 3 kilometry na zachód od centrum miejscowości Jetřichovice (50°50’54.5″N, 14°20’51.0″E). Dotrzeć w to miejsce mozna zarówno od miejscowości Jetřichovice żółtym szlakiem (który jest jednocześnie ścieżką rowerową), jak również od miejscowości Vysoká Lípa, od której prowadzi niebieski szlak.

Pierwsze pisemne wzmianki o młynie pochodzą z 1515 roku. Wyposażony był on w trzy koła wodne, z których dwa napędzały urządzenia do mielenia zboża, natomiast trzecie koło podłączone było do maszyny do obróbki bali drewnianych – traka.

Od roku 1696 młyn był własnością rodu Pohl, którzy kilkukrotnie go przebudowywali.


źródło mapy: archivnimapy.cuzk.cz

Rzeka Kamenice, przy której stał młyn była używana przede wszystkim do spławiania drewna. Pomiędzy flisakami a młynarzem istniała umowa, że młyn nie pracuje kiedy spławiane jest drewno. W ramach rekompensaty właścicielom młyna nadano prawo do warzenia piwa i prowadzenia destylarni.

Prawo do wytwarzania trunków spowodowało, że Grundmühle stał się popularną karczmą znaną w całym regionie.

Największy szczyt ruchu turystycznego w Grundmühle przypadł na drugą połowę XIX wieku. W 1881 roku wybudowano przystań i uruchomiono przejazd łodziami rzeką Kamenice między Srbská Kamenice a Grundmühle przez wąwóz Ferdinandova soutěska.

Rodzina Pohlów posiadała Grundmühle przez 350 lat. W roku 1946 nastąpiło masowe wysiedlenie Niemców i cały majątek pozostał opuszczony i zniszczony.

W 1727 roku główny budynek młyna przebudowano w stylu barokowym. Pamiątką tej przebudowy jest zachowana wykuta data ‚1727’ nad głównym wejściem.

Wewnątrz ruin budowli snajdują się stare koła młyńskie i pozostałości urządzeń.

Wokół ruin głównego budynku widać pozostałości budowli gospodarczych.

Na kamiennym mostku nad kanałem młyńskim dostrzec można stary znak graniczny. Przez kilka lat swoją siedzibę w zabudowaniach młyna miała straż celna.


źródło starych fotografii: denik.cz


Skała Krasnali (Trpasličí skála)

Są ciekawe miejsca w Czeskiej Szwajcarii, do których nie trzeba docierać pieszo kilometrami. Jadąc drogą prowadzącą z miejscowości Jetřichovice do Dolní Chřibská, tuż przed pierwszymi zabudowaniami w wiosce Rynartice warto zatrzymać się na chwilę, aby zajrzeć ‚w skały’ znajdujące się na poboczu.

Kilkanaście metrów od miejsca, gdzie mozna zostawić samochód, w kierunku grupy skalnej kieruje tablica z napisem – „Trpasličí skála” czyli „Skała Krasnali” (50°51’00.5″N, 14°25’00.5″E)

Cała ścieżka pośród skał ma dosłownie 250 metrów i wraca do miejsca postojowego. Na przejście całości wystarczy wręcz kilka minut.

Tę króciutką wędrówkę pośród skał urozmaicają wykute w XIX wieku przez Eduarda i Ernsta Vaterasa figury postaci przedstawiających Królewnę Śnieżkę i Siedmiu Krasnoludków. Prace rozpoczął Eduard Vater, miejscowy artysta ludowy, który wyrzeźbił dzieło w skałach w latach 1832 – 1833. Później jego syn Ernst rozpowszechniał jednak, że dzieło powstało w 1870 roku.

Po drugiej wojnie światowej skalne ludowe dzieło Vatera obrosło mchem. Odnowiono je i pomalowano w 1989 roku.

Postaci siedmiu krasnali Eduard Vater wykuł w różnych miejscach na skale- część z figur ukryta jest w wąskim skalnym przejściu, pozostałe siedzą na skalnych ławeczkach. Foldery reklamują to miejsce jako atrakcję dla dzieci, które mają okazję spróbować zlokalizować gdzie krasnale się ukryły pośród skał.

Ja w każdym razie znalazłem wszystkich siedmiu. 😀

Jest też oczywiście i Królewna Śnieżka 🙂

Przy zejściu ze Skał Krasnali dostrzec jeszcze można wykute na ścianie serce z monogramem „E V” i datą „1882”. Czy jest to upamiętnienie któregoś z autorów Eduarda bądź Ernsta Vaterasa tej skalnej ciekawostki w Czeskiej Szwajcarii? O tym foldery nie wspominają…