Na południowym zboczu Skalniaka.

Od wielu lat staram się co najmniej raz w roku pojechać w Góry Stołowe. Pomimo, że mam wrażenie, że znam już w nich każdy skrawek terenu praktycznie za każdym razem potrafią mnie zaskoczyć czymś nieznanym. I to jest ta magia tego regionu Sudetów, która ciągnie mnie tutaj jak magnes. 🙂

W 2022 roku motywatorem pojechania w Góry Stołowe było zobaczone na jednej z grup popularnego portalu społecznościowego zdjęcie nieznanego mi głazu z wykutymi oznaczeniami będącego stykiem trzech granic. Zdawkowy opis zdjęcia że ‚głaz jest w okolicy Lisiej Przełęczy’ pozwalał mi tylko przypuszczać gdzie on jest z dokładnością do jakiegoś kilometra kwadratowego, co w przypadku Gór Stołowych i ilości głazów się tutaj znajdujących jest nie tyle znalezieniem igły w stogu siana co bardziej igły na wielohektarowym skoszonym polu zboża. 🙂 Niemniej jednak zdjęcia czasami dają jakąś informację, która pozwala na zawężenie identyfikacji jego zrobienia. W tym przypadku był to strumień widoczny na zdjęciu obok głazu z oznaczeniami trzech granic. A to już jest cenna wskazówka, choć nie zawsze oznacza, że wyprawa zakończy się powodzeniem.

Obszar, który miałem do przeczesania obejmuje południową część masywu Skalniaka opadającą w stronę Szosy Stu Zakrętów. Ten fragment drugiego co do wysokości wzniesienia w Górach Stołowych można zobaczyć chociażby ze skraju Sawanny Afrykańskiej:

Granicą na Skalniaku interesowałem się już w przeszłości. Ma ona swój początek przy Głazie Trzech Krzyży nieopodal Błędnych Skał.

Zobaczone znaki graniczne na wierzchowinie Skalniaka opisałem już we wpisie „Granica na Skalniaku”, jednak południowa część tego masywu była ciągle przeze mnie nie rozpoznana.

Przygotowanie do wyprawy zaczynam oczywiście w domu od analizy starych przedwojennych map. Na mapie Messtichblatt odnajduję trójstyk granic w interesującym mnie obszarze. Przedwojenne mapy, jak również te współczesne pokazują, że w tym miejscu jest też i strumień. Daje to dużą szansę, ze to jest miejsce, gdzie znajduje się głaz trzech granic. Pozostaje mi nic innego tylko spakować się i jechać. 🙂

źródło mapy: mapire.eu

Docieram na miejsce trójstyku granic z przedwojennej mapy. Głazu jednak tutaj nie ma. W tym miejscu widzę leżący słupek (50°27’51.0″N, 16°20’20.0″E).

Słupek ma na czole wykuty znak krzyża, więc jest on słupkiem granicznym.

Zaskoczony jestem tym, co zostało wykute na ścianie tego słupka: CVI 1728. Litery są inicjałami cesarza Karola VI, króla Czech i ostatniego męskiego potomka z dynastii Habsburgów. Data 1728 oznacza rok ustalenia zasięgu panowania tego władcy na tym terenie. Kamieni z tym monogramem i datą 1728 znam zaledwie kilka na terenie Gór Stołowych a ten jest pierwszym nie na skale czy głazie lecz na słupku, jest to więc dla mnie graniczna perełka. Szkoda, że w takim stanie, czyli leżący pośród traw…

Przyglądając się uważniej słupkowi ma on na bocznej ścianie wykuty numer 2.

Po drugiej stronie na słupku wykuto litery ‚GL’.

Niemniej jednak moim celem jest głaz ze znakami trzech granic. Idę więc dalej wzdłuż strumienia. Po drodze napotykam słupek graniczny z numerem 542 (50°27’46.0″N, 16°20’16.5″E).

Dochodzę do Szosy Stu Zakrętów, pod którą przepływa strumień. Kilkanaście metrów od drogi widzę kolejny słupek graniczny z numerem 5 (50°27’44.5″N, 16°20’11.5″E).

Idę dalej wzdłuż strumienia. Mijam głaz z granicznym znakiem krzyża (50°27’44.0″N, 16°20’11.0″E). Poza znakiem krzyża nie ma na nim żadnych innych wykutych oznaczeń, nabieram więc przekonania, że na tym głazie wykuto oznaczenie granicy z początkowego okresu ustalania zasięgu ówczesnych dóbr.

Docieram w miejsce, gdzie strumień spływający południowym zboczem Skalniaka dociera do wąwozu i skręca swój bieg o 90 stopni dalej w dół. Tutaj odnajduję to co chciałem, czyli głaz trzech granic (50°27’43.5″N, 16°20’09.5″E) 🙂

Na głazie wykuto trzy graniczne znaki krzyża oraz daty 1710, 1728, 1843. Wykute cyfry 546 oraz 6 nawiązują do zobaczonych po drodze numerach na słupkach granicznych.

Tak oto granica przebiegająca masywem Skalniaka ma zaznaczony swój początek i koniec dwoma ‚głazami trzech krzyży’ na trójstykach – tym bardziej znanym (choć nie aż tak bardzo) na granicy polsko-czeskiej i tym nieznanym poniżej Szosy Stu Zakrętów.


Opisane miejsca znajdują się na terenie Parku Narodowego Gór Stołowych poza znakowanymi szlakami pieszymi.


U Pášova křížku

Zostało mi jedno miejsce do opisania, które zaliczam do całego cyklu „Huśtawki i koniki na Ziemi Broumowskiej” pomimo, że nie wykuto tutaj na kamieniu konika tylko zupełnie inne zwierzę. Wyjątek jednak potwierdza regułę. 🙂

Miejsce to nazwane zostało na mapach jako „U Pášova křížku” (50°33’32.5″N, 16°10’17.5″E). Zaznaczono tutaj również symbol krzyża.

źródło mapy: geoportal.gov.cz

Na zdjęciu lotniczym widać, że stoi tutaj drzewo pośrodku pola.

źródło zdjęcia lotniczego: mapy.cz

Specjalną uwagę temu miejscu poświęcam kiedy jestem na punkcie widokowym „Meteorologická vyhlídka” na górze Ostaš. Nawet wziąłem ze sobą w tym celu teleobiektyw.

Jest to faktycznie samotne drzewo pośrodku ‚niczego’.

Startuję z osady Skaly. Nie odmawiam sobie wejścia na punkt widokowy w pozostałościach zamku Bishofstein, bo dawno tutaj nie byłem. Również z tego miejsca staram się zlokalizować cel, do którego idę. Dolinne partie rankiem zasnute są chmurami, ale cel udaje się namierzyć. 😉

Na miejsce idę najkrótszą drogą skrajem łąk i pół. Na północ mam widoki na pasmo Gór Suchych.

Docieram do pola, pośrodku którego stoi mój cel. Do drzewa mam jakieś 300-400 metrów. Widzę od razu, że będą to najgorsze metry do pokonania ze wszystkich huśtawek, do których już dodarłem.

Wysokie górskie buty do czegoś się jednak przydają, pole pokonuję tonąc po kostki w błocie. Innej drogi jednak nie ma.

Do drzewa z minuty na minutę jest coraz bliżej. Mając na celowniku drzewo towarzyszy mi widok w oddali na Szczeliniec i Skalniak…

… oraz pobliski Ostaš.

Ubłocony po łydki jestem na miejscu. Jest krzyż i huśtawka. 🙂

Z nazwy miejsca wnioskuję, że krzyż ufundowała osoba o nazwisku Pášov.

Koło huśtawki przy drzewie postawiono kamień. Ale jak napisałem na początku na kamieniu nie ma wykutego konika tylko… łabędź. 😀 Ponad symbolem tego ptaka wykuto również literę ‚W’ lub złożenie dwóch liter ‚W’ oraz ‚A’..

Poranne zamglenie jeszcze nie opadło, więc panorama nie była idealna. Niemniej jednak przyjemnie było się pohuśtać kolejny raz w tego typu miejscu.


Nie żałuję, że wziąłem sobie za ambicję znalezienie i odwiedzenie jesienią 2021 roku wszystkich miejsc z wykutymi konikami (plus łabędziem). Było warto.

Interaktywna mapa wszystkich lokalizacji ‚Huśtawek, koników… i łabędzia na Ziemi Broumowskiej’ dostępna jest pod tym linkiem.


Sherwood

Zabawa w odnajdywanie na Ziemi Broumowskiej miejsc, gdzie znajdują się wykute na kamieniach i skałach koniki dobiega końca. Z informacji otrzymanych od znajomego z Czech pozostało mi jeszcze jedno miejsce oznaczone konikiem. Z całego tego cyklu wpisów ten konik był dla mnie najtrudniejszym do zlokalizowania – podchodziłem do próby znalezienia go dwukrotnie. 🙂

Informacja o lokalizacji konika była lakoniczna – Sherwood w Zajęczym Wąwozie (Zaječí rokle). Wąwóz ten już znam z poprzednich wędrówek więc przeczuwałem, że nie będzie łatwo bo skał i głazów w tym miejscu jest trochę. Słowem kluczem jest więc jedynie „Sherwood”, tylko że ja nie miałem pojęcia gdzie to. Co do tej nazwy google podpowiadało mi jedynie: „Broumovské stěny – Zaječí rokle (skalní hrana stěn na plošině horolezci zvané Sherwood, vpravo)”. I bądź tu mądry…

Przeglądam jeszcze serwis ‚mapy.cz’, tu ku mojemu zaskoczeniu Sherwood jest zaznaczony, według mapy powinna być nawet tutaj jakaś chatka. Wrzucam namiary lokalizacji na ‚mapy.cz’ w telefonie i w drogę.

źródło mapy: mapy.cz

Docieram do zaznaczonego miejsca i kicha… Konika ani chatki nie widzę. Pierwsza próba zakończyła się więc niepowodzeniem. Po powrocie do domu winę zwalam na to, że Zajęczy Wąwóz i odnalezienie konika w nim zostawiłem sobie na koniec całodniowej wędrówki w Broumowskich Ścianach. Szykuję się na ponowny atak przy następnym wyjeździe. Plan jest taki, że tym razem Zajęczy Wąwóz będzie ‚wzięty’ na dzień dobry z samego rana a okolice Sherwood zaznaczone na ‚mapy.cz’ przeczeszę kamień po kamieniu, choćbym miał spędzić tutaj nawet kilka godzin 😀

Powracam w miejsce, do którego dotarłem za pierwszym razem według zapisanej lokalizacji. Kieruję się w stronę skalnych ścian na północ.

Kamyk (na oko jakieś kilka ton, jak nie więcej), który utkwił pomiędzy pionowymi skałami skałami. 😉

Skały tutaj imponują swoim wyglądem pomimo ukrycia pośród drzew.

Po kilkudziesięciometrowej wspince stromym zboczem docieram na wypłaszczenie. Pośród skał niespodzianka – tutaj musiała być jakaś cywilizacja. 😀

Pozostałości schronienia…

… z napisem „Sherwood”. Jestem na miejscu. 🙂

Potwierdza to dodatkowo napis wykuty na skale.

Pora na odnalezienie wykutego tutaj konika. Nie mam z tym na szczęście żadnego problemu. Jest na głazie obok pozostałości schronienia (50°32’26.5″N, 16°17’58.5″E).

Żeby nie było wątpliwości w Sherwood, prócz samego symbolu konika, poniżej wykuto również napis ‚konik’. 😉

Nie wiem kto i kiedy wpadł na pomysł umieszczania na Ziemi Broumowskiej (Broumovsko) w różnych miejscach huśtawek, koło których można znaleźć wykuty na kamieniu lub w skale symbol konika na biegunach. Są oczywiście wyjątki: w kilku miejscach jest tylko wykuty symbol konika. Kto wie, może i były tam kiedyś huśtawki, bo jak napisałem nie znalazłem żadnej wzmianki o początkach tej tradycji. Zdecydowana większość tych miejsc to świetne punkty widokowe na piękno Ziemi Broumowskiej.


Na Kostele

‚Na Kostele’ to nazwa wzgórza o wysokości 690m n.p.m. znajdującego się nieopodal wsi Hony w czeskiej części Gór Stołowych.

źródło mapy: geoportal.gov.cz

Wzgórze to moim zdaniem najpiękniej prezentuje się z miejsca Nad Slavným, szczególnie o świcie. 🙂

Wierzchowinę wzgórza zajmują w większości łąki i pastwiska. Mnie oczywiście zainteresowało drzewo rosnące pośrodku jednego z pastwisk.

źródło zdjęcia lotniczego: mapy.cz

To pod tym drzewem według informacji od znajomego znajdę kolejną huśtawkę i wykuty na kamieniu kolejny symbol konika. Drzewo to wypatruję z miejsca Nad Slavným, liczę więc że kontr-panorama będzie równie ciekawa.

Pierwszym wyzwaniem dotarcia na wzgórze ‚Na Kostele’ była logistyka – z którego miejsca zacząć. I nie chodzi o kilka kilometrów do zrobienia tylko gdzie będę mógł zaparkować. Ostatecznie startuję z przełęczy Honské sedlo gdzie zostawiam samochód. W planach jest przejście ‚na szagę’ przez łąki ponad wsią Hony, dotarcie na wzgórze i do drzewa z huśtawką. Na powrót zaplanowałem przejście do samochodu z powrotem na przełęcz przez wierzchowinę Příkrá stráň.

Obieram azymut na wzgórze i idę w linii prostej przez łąki. Po drodze takie widoki.

Docieram pod wzgórze Na Kostele. Zbocza od tej strony mają nachylenie ponad 45 stopni. Ale według mapy gdzieś tutaj ma prowadzić droga na wierzchowinę.

Odnajduję drogę, która wyprowadza mnie na łąki na wierzchowinie. Już zaczyna mi się podobać, cel jest w zasięgu wzroku. Jednak pastwiska strzeże elektryczny pastuch. Po organoleptycznym sprawdzeniu, że pastuch działa 😀 obchodzę pastwisko jego granicą.

Okazuje się, że rosną tutaj dwa drzewa, między którymi postawiono krzyż (50°34’51.5″N, 16°13’42.0″E).

Krzyż ufundowany został przez Józefa i Annę Meixnerów ze wsi Pěkov w 1864 roku.

Jest oczywiście huśtawka i kamień obok niej z wykutym konikiem. 🙂

Nie wiem kto i kiedy wpadł na pomysł umieszczania na Ziemi Broumowskiej (Broumovsko) w różnych miejscach huśtawek, koło których można znaleźć wykuty na kamieniu lub w skale symbol konika na biegunach. Są oczywiście wyjątki: w kilku miejscach jest tylko wykuty symbol konika. Kto wie, może i były tam kiedyś huśtawki, bo jak napisałem nie znalazłem żadnej wzmianki o początkach tej tradycji. Zdecydowana większość tych miejsc to świetne punkty widokowe na piękno Ziemi Broumowskiej.

Huśtawkę tradycyjnie zamierzam sprawdzić jak działa. Tym razem mam towarzystwo. 🙂

Z samej huśtawki widok przysłania postawiona przed nią drewniana ławka. Zmieniam więc po pohuśtaniu punkt siedzenia aby podziwiać panoramę.

Widoki stąd są niczego sobie. Pierwszy plan to ponad kilometrowa wstęga biegnącego w dół pastwiska. Panoramę zamyka pasmo Gór Stołowych od Korony poprzez Szczeliniec po Skalniak.

Pora na powrót. Idę jeszcze na łąki znajdujące się na wzgórzu Na Kostele kilkaset metrów na zachód od huśtawki. Z tego miejsca podziwiam jeszcze widok na Ostaš i południową część Skalnego Miasta.


Ostaš – Meteorologická vyhlídka

Góra Ostaš to jedno z charakterystycznych i bardzo popularnych wyższych wzniesień czeskiej części Gór Stołowych. Jest tutaj kilka miejsc, z których roztacza się panorama w różnych kierunkach. Jeden z nich znajduje się poza znakowanym szlakiem turystycznym, w północno-zachodniej części stołowej wierzchowiny góry (50°33’35.5″N, 16°12’11.0″E).


źródło mapy: geoportal.gov.cz

Ten punkt widokowy znany jest pod nazwą „Meteorologická vyhlídka”.

Tłumacząc bezpośrednio tę nazwę wychodzi, że jest to ‚Meteorologiczny punkt widokowy’. Znajdują się tutaj dwa obeliski (z otrzymanego komentarza są to tzw. punkty geologiczne).

Tak czy owak, jest to świetne miejsce do podziwiania widoków.

W panoramie stąd dominują przede wszystkim Jiráskovy skály, czyli południowo-wschodnia część tak zwanego Skalnego Miasta.

Nie dziwię się, że „Meteorologická vyhlídka” jest jednym z miejsc, które wybrano aby oznaczyć je symbolem konika oraz zamontować tutaj huśtawkę. Huśtawka stała jeszcze w 2019 roku. Była inna niż pozostałe w miejscach oznaczonych konikiem, gdyż nie była to prosta deska na linach zawieszona na drzewie tylko huśtana ławeczka podobna do tych, które stawia się w przydomowych ogródkach.

źródło zdjęcia: mapy.cz

W 2021 roku po huśtawce ani śladu. Został tylko kamień z wykutym symbolem konika.

Nie wiem kto i kiedy wpadł na pomysł umieszczania na Ziemi Broumowskiej (Broumovsko) w różnych miejscach huśtawek, koło których można znaleźć wykuty na kamieniu lub w skale symbol konika na biegunach. Zdecydowana większość tych miejsc to świetne punkty widokowe na piękno Ziemi Broumowskiej.

Niemniej jednak nawet pomimo braku huśtawki warto tu zawitać dla widoków. W odróżnieniu od pozostałych punktów widokowych na górze Ostaš można w tym miejscu podziwiać krajobraz w spokoju od tłumów.