Pomniczek Zamarzniętego Człowieka…

Są takie miejsca do których wybrałem się specjalnie, bo zobaczyłem coś ciekawego na starej mapie ale po dotarciu nic szczególnego nie znalazłem. Tak bywa, nic w tym dziwnego – to jest po prostu urok starych map. Z reguły do takich miejsc specjalnie nie wracam ale kilka z nich nie daje mi spokoju nawet przez kilka lat.  Wracam do nich myślami, ciągle staram się coś znaleźć na ich temat i liczę, że w końcu odkryję jaką tajemnicę skrywają…

… i od czasu do czasu zagadka zostaje wyjaśniona 🙂 Wtedy z satysfakcją odkurzam szkice wpisów, które leżą w szufladzie bloga od wielu miesięcy.

 


Oto jedno z takich miejsc – w Górach Stołowych, na wschód od Batorówka. Wypatrzyłem je na jednej ze starych map bodajże już w 2015 roku – zaznaczone „gdzieś w lesie przy drodze” jako pomnik. Nie pamiętam już, która z map była ta pierwszą, gdzie dostrzegłem ten zaznaczony pomnik. Była jednak charakterystyczna rzecz, która od razu wpadła mi w oko – ten pomnik był zaznaczony na KAŻDEJ mapie topograficznej sprzed 1945 roku, której bym nie wziął. Ciekawiło mnie to dość mocno, gdyż inne tego typu miejsca, których nie brakowało w okolicy, a o których wiedziałem zaznaczanych nie było…

Zacznę więc od przeglądu starych map.

Na mapie z 1893 roku miejsce to zaznaczono symbolem pomnika o opisem ‚Denkm’.


źródło mapy: historic.place

Mapa z 1911 posiada już opis pełnym słowem ‚Denkmal’ (Pomnik)


źródło mapy: amzp.pl

Na kolejnej mapie z 1928 opis zmienia się na ‚Denkstein’:


źródło mapy: amzp.pl

Natomiast mapa z 1940 posiada najbardziej obszerny opis „Sühnekreuz K. D. (Klein Denkmal)” oraz symbol krzyża, co mogłoby oznaczać że znajdował się tutaj „Pomniczek – krzyż”.


źródło mapy: amzp.pl

Ostatni ślad znajduję jeszcze na mapie z roku 1952, gdzie zaznaczono to miejsce symbolem krzyża. Na późniejszych wydaniach map, które przeglądnąłem to miejsce już nie jest zaznaczone.


źródło mapy: archivnimapy.cuzk.cz

Według powyższych map ten zaznaczony pomnik/krzyż stał przy leśnej drodze, kilkadziesiąt metrów na południe od Czarnego Traktu – asfaltowej drogi łączącej Chocieszów z Batorowem (50°26’38.0″N, 16°26’37.0″E). Przechodzi tą drogą leśną niebieski szlak turystyczny Polanica-Zdrój – Wambierzyce.

Na tym odcinku drogi jedyną interesującą rzecz jaką napotykam jest stary kamień graniczny z wyrytym rytem krzyża oraz liczbą ’85’. Prowadziła bowiem tędy granica dóbr, którą opisałem jakiś czas temu we wpisie ‚na wschód od Batorówka‚. Jednak ten kamień graniczny na pewno nie był tym pomnikiem zaznaczanym na mapach chociażby dlatego, że leży on po drugiej stronie drogi niż lokalizacja pomnika.

Łatwość dojazdu w to miejsce była też jedną z przyczyn, że przyjeżdzałem tu kilkukrotnie specjalnie aby jeszcze raz przeczesać metr po metrze okolicę w nadziei, że może coś dostrzegę. Na próżno – za każdym razem wracałem z niczym. Muszę przyznać, że chyba znam tutaj każdy większy i mniejszy kamień 🙂

Równolegle z poszukiwaniami w terenie próbowałem odnaleźć cokolwiek w internecie odnośnie tego zaznaczanego na przedwojennych mapach „Pomniczka – krzyża”. Bez powodzenia – w tym temacie nie odnajduję żadnych zdjęć, żadnej wzmianki, absolutnie nic.

 


Przełom odnośnie „Pomniczka – krzyża” nastąpił w grudniu 2017 roku kiedy skontaktował się ze mną pan Marek. W toku dyskusji z nim na temat Praskiego Traktu biegnącego nieopodal, pan Marek zagadnął mnie czy słyszałem kiedyś o kamiennej pamiątce dawnych czasów, którą nazwał jako…

Pomniczek Zamarzniętego Człowieka

… a który pan Marek znalazł pod koniec XX-wieku ukryty pod warstwą ziemi przy drodze pomiędzy Praskim i Czarnym Traktem.

autor zdjęcia: Marek Kledzik

Kiedy zacząłem się dopytywać dokładniej o miejsce znalezienia pomniczka zatkało mnie – podana przez pana Marka lokalizacja dokładnie pokrywała się z pomnikiem/krzyżem zaznaczanym na starych mapach!

Niejako potwierdzeniem gdzie Pomniczek Zamarzniętego Człowieka został znaleziony było kolejne zdjęcie przysłane przez pana Marka. Na fotografii widać wyrytą na boku pomniczka liczbe ’86’ oraz ryt krzyża na jego szczycie. Pomniczek był wykorzystany jako znak graniczny a numer 86 na boku pomniczka był kolejnym po numerze 85 na wspomnianym wcześniej kamieniu granicznym znajdującym się do dziś nieopodal.

autor zdjęcia: Marek Kledzik

Skąd wzięła się nazwa Pomniczek Zamarzniętego Człowieka? Taką nazwą posługiwał się pan Marek, który go odnalazł wiele lat temu. Ponieważ ten wpis jest najprawdopodobniej pierwszą informacją w internecie na temat tego pomniczka, jako autor wpisu ustalam tę nazwę za oficjalną w użyciu. 😀

Na słupku wyryto monogram „IHS” oraz poniżej słowo „ERFRORN” co można przetłumaczyć z niemieckiego jako ‚zamarznięty’. W dolnej części wykuto litery „J: L:” oznaczające zapewne inicjały nieszczęśnika, który zamarzł i któremu poświęcono ten pomniczek oraz datę ‚1802’ – przypuszczalnie rok tego wydarzenia.


Obecnie oczywiście nie ma już tego pomniczka w jego oryginalnym miejscu – jak napisałem kilka razy bezskutecznie go poszukiwałem. Z rozmowy z panem Markiem dowiedziałem się, że z obawy przed kradzieżą po jego interwencji pomniczek został zabrany do muzeum w Kłodzku i leży ukryty gdzieś w muzealnych zakamarkach. Oznaczało to, że zwykłemu odwiedzającemu takiemu jak ja nie jest dane go zobaczyć tak po prostu kupując bilet wstępu do muzeum. 😦

Z pomocą przyszedł mi pan Tomasz, który jak się okazało ma możliwość zobaczenia pomniczka w muzeum i na moją prośbę zrobił w 2018 roku zdjęcie Pomniczka Zamarzniętego Człowieka w muzeum. Pomniczek przechowywany jest na dziedzińcu muzeum, w małym pomieszczeniu za zamkniętą kratą, niedostępny dla zwiedzających. Obecnie wygląda tak:

Autor zdjęcia: Tomasz Gmerek (www.facebook.com/tomasz.gmerek.foto)


Wpis kończę przede wszystkim podziękowaniami dla pana Marka i pana Tomasza. Bez nich ten wpis by nie powstał i ciągle leżał jako szkic w moim ‚Archiwum X’. 😉

Mam też podwójną satysfakcję. Oprócz tego, że tajemnica miejsca została wyjaśniona, rozwiązanie tym razem zakończyło się ‚szczęśliwie’. Nie muszę bowiem pisać że odkryta w końcu tajemnica miejsca została ‚skradziona’ czy co gorsza ‚zniszczona’.

W tym przypadku została ona po prostu ‚zapomniana’, ukryta ale ciągle istniejąca. Byłoby pięknie, gdyby pomniczek mógł wrócić na swoje miejsce ale to chyba niemożliwe…

Przynajmniej żywię nadzieję, że Pomniczek Zamarzniętego Człowieka będzie w przyszłości mozliwy do zobaczenia zwiedzającym muzeum w Kłodzku. Czego Państwu i sobie życzę.


 

 

Reklamy

Fotel Pradziada – pamiątka pierwszego zdobywcy.

Odbywam sobie kilkugodzinną pogawędkę przez telefon z panem Markiem na tematy sudeckie. W pewnym momencie pada pytanie dlaczego w moim zestawieniu „Na kamieniach i skałach… – wehikuł czasu” nie mam uwzględnionej wyrytej daty „1576” widniejącej na Fotelu Pradziada… i nie wiem co odpowiedzieć. :/

Jest świąteczny grudniowy wieczór. Temat daty wykutej w XVI wieku na najwyższej skale Szczelińca Wielkiego nie daje mi spokoju. Zaglądam do przewodnika Waldemara Brygiera „Góry Stołowe” a tam jest napisane:

Fotel Pradziada (…) Ze starszych przekazów wiemy, że na jego skale wyryte zostały inicjały ‚IHS’  i data ‚1576’…

Zaglądam do wikipedii, tam z kolei napisano:

Za pierwszego jej zdobywcę uważa się jezuitę, który pozostawił na niej inicjały JHS lub SJ i datę 1576 lub 1565 (obecnie nieczytelne)

Z opisów, które znajduję wygląda, że owa wykuta data jest już tylko wspomnieniem przeszłości. Z drugiej strony pan Marek jest przekonany, że ryt do dzisiaj istnieje. Postanawiam się nie poddawać, na Szczelińcu Wielkim byłem już sporo razy i mam nadzieję, że znajdę coś na zrobionych zdjęciach. Metodą dedukcji (ryt zrobił zdobywca szczytu) 🙂 wnioskuję, że owy ryt z 16-wieczną datą powinien się znajdować gdzieś na wierzchołku skały Fotel Pradziada, tam gdzie obecnie znajduje się taras widokowy.

Na pierwszy ogień idą jednak stare fotografie znalezione w internecie. Fotel Pradziada jest znaną atrakcją turystyczną od tak dawnego czasu, że całkiem spora ilość dawnych zdjęć tej skały jest dostępna. Znajduje jednak tylko jedno zdjęcie (a właściwie rysunek) z 1826 roku samego ‚wierzchołka’ skały.

źródło rysunku: dolny-slask.org.pl

Rysunek zawiera kilka monogramów (swoją drogą ciekawych, bo dzisiaj są one ledwo widoczne) na dwóch głazach na szczycie skały Fotel Pradziada, ale interesującej mnie daty nie widzę.

Pozostają więc mi do przejrzenia moje zdjęcia. Wierzchołek Fotela Pradziada został przeze mnie obfotografowany przy okazji batalii czy Szczeliniec Wielki jest faktycznie najwyższym w Górach Stołowych liczę więc na to, że może uchwyciłem również ten nastarszy ryt. Na jednym ze zdjęc faktycznie dostrzegam coś interesującego na głazie stojącym po lewej stronie patrząc od wejścia na taras widokowy:

Przybliżam jedno ze zdjęć tego głazu, które zrobiłem i …

… jeszcze tylko obróbka zdjęcia…

… i nie mam wątpliwości – wykuta data ‚1576’ na skale Fotelu Pradziada jest ciągle widoczna. 🙂 Spoglądam jeszcze na zbliżenie innego zdjęcia tego fragmentu głazu i wątpliwości już żadnych nie mam.


Przytoczone powyżej opisy wspominają jeszcze o ponoć już nieczytelnych monogramach ‚JS’ oraz ‚IHS’ (JHS). Słowo ‚nieczytelne’ dla mnie nie istnieje, dopóki sam nie sprawdzę. Na zdjęciach, które zrobiłem nie jestem jednak do końca pewien, czy to są te ‚nieczytelne’ monogramy.

Czeka mnie więc kolejna wyprawa na Szczeliniec Wielki. 😉


Temat tego najstarszego rytu nie dawał mi spokoju, więc na Szczeliniec Wielki wybrałem się kilka dni po opublikowaniu tego wpisu w grudniu 2017 roku. 🙂

W Karłowie czekała mnie zimowa sceneria.

Cała droga na Fotel Pradziada to był jeden wielki lód, ale dotarłem.

Widoków z tego tarasu widokowego zero, temperatura ujemna, którą poteguje wiatr. Skupiam się więc na tym po co tu przyszedłem – fragmencie skały z najstarszym rytem.

Wyryta data to rzeczywiście ‚1576’, ryt jest niewielki, cyfry mają wysokość kilku centymetrów.


 

droga do Kaltwasser…

Przy żółtym szlaku turystycznym z Pasterki do Radkowa w Górach Stołowych stoi stary kamienny drogowskaz (50°29’42.0″N 16°20’26.0″E).

Wspominałem już o tym drogowskazie stojącym na skraju łąki i lasu we wpisie „Na kamieniach w Stołowych… – Drogowskazy„, w którym zestawiłem wszystkie mi znane tego typu zachowane zabytki w Górach Stołowych.

Drogowskaz, jak mówi sama jego nazwa, wskazuje kierunki dróg 🙂 W tym przypadku w kierunku północnym drogowskaz kieruje do ‚Kaltwasser’. Fakt domalowania powyżej przez znakarza oznaczeń szlaku turystycznego oraz ścieżki dydaktycznej pomijam milczeniem, już dość wielokrotnie na ten temat pisałem….

Kaltwasser to przedwojenna nazwa obecnej osady Studená Voda, która znajduje się około 2 kilometrów na północny wschód od miejsca gdzie stoi drogowskaz. Osada ta znajduje się po drugiej stronie granicy niż miejsce, gdzie stoi drogowskaz.

Skoro drogowskaz pokazuje kierunek do Kalwasser, to musiała tam prowadzić jakaś droga a co najmniej ścieżka. Przeglądnąłem chyba wszystkie mi znane stare mapy tej okolicy i na większości z map nie było zaznaczonej tej drogi w całości.

Przebieg drogi odnajduję jedynie na mapie z 1930 roku, co ciekawe, na tej mapie droga pomiędzy Passendorf (Pasterką) i Kalwasser (Studená Voda) została dodatkowo uwypuklona przerywaną czarną linią. Drogowskaz znajduje się co prawda nie na linii tego zaznaczenia (na mapie lokalizacja drogowskazu jest na prostopadłym rozwidleniu na wschód od Passendorf), niemniej jednak droga od drogowskazu w stronę Kalwasser na tej mapie również istnieje.

źródło mapy: bu.uni.wroc.pl

Ostatni ‚ślad’ tej drogi zaznaczonej w całości odnajduję jeszcze na czeskiej mapie z 1952 roku, na której jeszcze obszary po polskiej stronie mają niemieckie nazewnictwo. Wszystkie pozostałe mapy wydane po 1945 roku, które przejrzałem, tej drogi już zaznaczonej nie mają.

źródło mapy: archivnimapy.cuzk.cz

Wyraźny ślad dawnej drogi łączącej Passendorf i Kaltwasser odnajduję jeszcze na cieniowanej mapie terenu.

źródło mapy cieniowanej: geoportal.gov.pl

Tyle teorii na temat drogi do Kaltwasser, pora na praktykę 🙂


Droga do Kaltwasser – po stronie polskiej…

Odcinek drogi od drogowskazu do granicy można odnaleźć na przedwojennych mapach. Poniższa mapa z 1912 roku pokazuję, że droga dochodziła do granicy przy ówczesnym znaku granicznym nr 226.

źródło mapy: amzp.pl

Pierwsze kilkadziesiąt metrów tej drogi od drogowskazu prowadzi obecnym żółtym szlakiem turystycznym. W miejscu gdzie szlak odbija w prawo droga prowadziła dalej prosto.

Interesujące jest to, że ślad dawnej drogi do Kaltwasser dzisiaj jest ‚wydeptany’ – widać że dawna ścieżka jest używana.

Tuż przed granicą ścieżka zaczyna prowadzić wśród skał. Ciągle jednak dostrzec można jej przebieg.


Droga do Kaltwasser – krzyż/kapliczka…

To była dla mnie przez kilka lat największa zagadka na całej trasie dawnej drogi z Passendorf do Kaltwasser. Tuż przed granicą (patrząc od obecnej strony polskiej) przy drodze zaznaczony jest na mapach krzyż albo kapliczka.

Oznaczenie krzyża/kapliczki odnajduję na mapach z 1912, 1929 oraz 1952 roku.

W terenie miejsce to znajduje się pośród skał. Rozglądając się uważnie jedyną ‚podejrzaną rzecz’ jaką zauważam to ślady metalowych mocowań na skale kilka metrów nad ziemią tuż obok granicy. Czy to jest ślad oznaczonego na dawnych mapach krzyża/kapliczki?

Odpowiedź na to pytanie w postaci zdjęć zrobionych w latach 80-tych XX wieku dostaję w grudniu 2017 roku od pana Marka Kledzika. Rzeczywiście na tych metalowych mocowaniach umieszczona była mała kapliczka.

 autor zdjęć z 1985 roku: Marek Kledzik

Tak oto jedna z ‚tajemnic na ścieżce w bok’ została rozwiązana. Dodam tylko, że ta sprawa nurtowała mnie od 2014 roku a rozwiązanie zagadki krzyża/kapliczki było powodem napisania tego wpisu po ponad 3 latach 🙂

 


Droga do Kaltwasser – granica…

Dawna droga łącząca Passendorf z Kaltwasser przecina dzisiejszą granicę polsko-czeską w miejscu obecnego znaku granicznego nr 181/13

źródło mapy: statnihranice.cz

Tak wyglądało to miejsce w 1985 roku (widoczna jeszcze drewniana kapliczka na skale)…

autor zdjęcia: Marek Kledzik

… a tak trzydzieści lat później:

Na skale, gdzie wykuty został dzisiejszy znak graniczny 181/13 dostrzec można również dawne oznaczenia graniczne – ‚N 37’ wykute wraz z datą ‚1787’.

Oznaczenia te były naniesione na XIX-wieczną mapę katastralną.

źródło mapy: archivnimapy.cuzk.cz

Idąc wzdłuż granicy na wschód, kilkadziesiąt metrów od miejsca, gdzie dawna droga do Kaltwasser przecina granice jest nawet widok na okolicę 🙂

Sama droga natomiast schodzi od granicy w dół…


Droga do Kaltwasser – strona czeska…

O ile po stronie polskiej droga idzie praktycznie ‚po płaskim’, o tyle po stronie czeskiej jak przystało na Góry Stołowe droga prowadzi stromo w dół pokonując ponad 300 metrów różnicy wysokości pomiędzy granicą państwową a osadą Studená Voda (Kalwasser).

źródło mapy: mapire.eu

źródło mapy: archivnimapy.cuzk.cz

Początkowe kilkaset metrów drogi po stronie czeskiej to stroma wąska ścieżka. Na ścieżce zauważyć można pozostałości starych kamiennych stopni, które w przeszłości zapewne równo ułożone w formie schodów ułatwiały wędrówkę tym traktem.

Zauważyłem ciekawą rzecz – otóż po stronie czeskiej ściezka ta jest ‚zadbana’ to znaczy przejść nią można bez żadnych problemów, a wiatrołomy, które ją zagradzały są usunięte.

Mniej więcej w połowie odcinka po stronie czeskiej ścieżka dochodzi do rozwidlenia dróg leśnych przy drewnianej ambonie.

Na krzyżówce ponownie widok na okolicę, tym razem mocno ograniczony przez drzewa.

Od krzyżówki droga do osady Studená Voda (Kalwasser) była już normalną drogą leśną, dzisiaj już jednak całkowicie nieużywaną. Można oczywiścię nią dalej przejść (pierwsze sto metrów jest jednak całkowicie zawalone przez wiatrołomy) idąc miejscami po kolana w liściach, które opadły na drogę przez wiele lat.

Droga od krzyżówki w stronę zachodnią poprowadzi w kierunku Machowskiego Krzyża, natomiast na wschód – niestety w tym kierunku stoi tabliczka: „rezerwat ścisły”… tam prowadziła ścieżka na granicę w kierunku Białej Skały.


Opisane miejsce znajduje się na terenie Parku Narodowego Gór Stołowych poza znakowanymi szlakami pieszymi.


na wzniesieniu Hradiště…

Postanowiłem wykorzystać okazję na początku listopada, że nie ma jeszcze śniegu a już nie ma zielska i chaszczy i zrobiłem sobie małą wędrówkę poświęconą poszukiwaniom starych kamieni granicznych. Na cel obrałem rejon na zachodnim obrzeżu Gór Stołowych na wschód od miejscowości Radvanice, który intrygował mnie już od pewnego czasu. Ta zalesiona okolica, jak widać na mapie nie ma swojej nazwy. Większość czasu podczas przebytej trasy spędziłem na stokach wzniesienia Hradiště dlatego też taki daję tytuł temu wpisowi.

źródło mapy: geoportal.gov.cz

Tak jak w poprzednich moich wyprawach granicami starych dóbr ziemskich, motywatorem do pójścia ‚w las’ były dziewiętnastowieczne mapy katastralne, a konkretnie naniesione na mapach opisy przy niektórych znakach granicznych.

źródło mapy: achivnimapy.cuzk.cz

Owe granice dóbr pokrywają się w dzisiejszymi granicami administracyjnymi na terenie Czech, co ułatwia zdecydowanie ‚namierzenie’ interesujących punktów ze starych map na obecne mapy w celu określenia ‚w miarę’ dokładnej ich pozycji. Szczególnie pomocne jest to kiedy nie ma na starych mapach naniesionych charakterystycznych punktów, np. zabudowań czy dróg, co jak widać na mapach powyżej ma miejsce w tym przypadku, gdyż cały ten obszar to akurat jedna wielka czerń.

Akurat w tym przypadku najbardziej interesująca część granicy dawnych dóbr nie pasowała do obecnej linii granicy administracyjnej. Na szczęście kataster się nie zmienił, i po wyświetleniu granic działek katastralnych na czeskim geoportalu nastąpiła zgodność linii granic ze starymi mapami. Namiosłem więc interesujące mnie punkty ‚do sprawdzenia w terenie’ i mogłem ruszać w trasę 🙂

źródło mapy: geoportal.gov.cz

Na tak zwanym ‚celowniku’ wyprawy miałem cztery miejsca w okolicy wzniesienia Hradiště – znaki graniczne, które mają dodatkowy opis na mapach katastralnych. Okazało się, że wszystkie te cztery miejsca były warte godzin spędzonych w lesie 🙂

 


Znak graniczny #1

Pierwszy interesujący znak graniczny to miejsce trójstyku granic dóbr miejscowości Johnsdorf (dzisiaj jest to miejscowość Janovice); Quallisch (Chvaleč); Ober Wernersdorf (Horní Vernéřovice).

Miejsce wydawało mi się o tyle interesujące, że każda z trzech map katastralnych opisywała ten znak graniczny na inny sposób. Mapa Quallisch miała naniesiony opis znaku granicznego (w postaci dwóch monogramów oraz daty 1662) w miejscu trójstyku podczas gdy mapa Ober Wernersdorf miała opis (dwa monogramy oraz data 1662) znaku na południe od trójstyku. Treści monogramów na obydwu mapach prawie zgadzały się – różniły się dwie litery na dziewięć.

Smaczku dodawała trzecia mapa – Johnsdorf – tutaj punkt trójstyku był opisany pojedynczym monogramem o zupełnie innej treści 🙂

źródło map: achivnimapy.cuzk.cz

Pozostało mi nic innego jak sprawdzić wszystko po kolei. Docieram w miejsce trójstyku, które znajduje się nieopodal skraju pól i lasu. Przed wkroczeniem w las ostatnie spojrzenie na krajobraz z górą Čáp w oddali.

Sam trójstyk wygląda tak – dwa kamienie obok powalonego drzewa.

Na jednym z tych kamieni wyryte są dwa krzyże – znaki graniczne. Nic więcej na tym trójstyku nie znajduję. To co opisane zostało na dwóch z trzech map katastralnych nie ma odzwierciedlenia dzisiaj w terenie.

Idę więc dalej w dół zbocza wzdłuż linii granicznej w nadziei, że trzecia stara mapa katastralna będzie tą z prawdziwą informacją. Nie myliłem się – kilkadziesiąt metrów od trójstyku widzę na stoku głaz a na nim wyryte napisy (50°34’25.5″N 16°04’58.0″E).

Jedna strona głazu po zachodniej stronie czyli od strony miejscowości Quallisch (Chvaleč) ma wyrytą datę: „A 1662” oraz monogram „L.V.R.V.K”,

Druga strona od miejscowości Ober Wernersdorf (Horní Vernéřovice) ma natomiast wyryty monogram „M.F.V.B”.

 

 

Zachęcony udanym odkryciem pierwszego z interesujących miejsc idę dalej wzdłuż granicy w kierunku drugiego interesującego mnie punktu. Po drodze mijam jeszcze kamień z wykutym krzyżem granicznym.

 


Znak graniczny #2

Miejscem zainteresowania numer dwa był znak graniczny naniesiony na XIX-wiecznych mapach katastralnych z opisem w postaci daty ‚1706’.

źródło mapy: achivnimapy.cuzk.cz

Lokalizację tego miejsca miałem określoną w bardzo zgrubny sposób, gdyż mapy katastralne  nie zawierały punktów charakterystycznych, które mógłbym skorelować ze współczesnymi mapami. Okazało się, że pomyliłem się w określeniu lokalizacji o jakieś 40 metrów co i tak uważam za dobry wynik. Najważniejsze, że odnalazłem interesujące mnie miejsce, którym okazał się ten oto głaz (50°34’07.0″N 16°04’48.5″E):

Prawdę mówiąc zadanie odnalezienia kamienia miałem ułatwione, jak się okazało wyryta na głazie, identyczna jak na mapach data „1706” jest szeroka na ponad metr a same cyfry mają z pół metra wysokości. To największa z wyrytych dat na kamieniach jakie widziałem, naprawdę trudno coś takiego przeoczyć 😀

Idę dalej wzdłuż linii granicy. Po kilkunastu metrach mijam kamień graniczny z wyrytym krzyżem…

… po czym zaczyna się droga przez mękę, czyli gęsty zagajnik. Patrząc na warstwice na mapie widzę, że do następnego interesującego mnie znaku granicznego będę miał dodatkowo ostro pod górę. Wycofuję się i próbuję obejść zagajnik dookoła co zajmuje mi trochę czasu.


Znak graniczny #3

Docieram pod wierzchowinę wzniesienia Hradiště od jego północnej strony. Miłym zaskoczeniem po dotychczasowej monotonii leśnej jest to, że wierzchowina otoczona jest tutaj kilkunastometrowej wysokości progiem skalnym.

Pośród tychże skał ukryty jest gdzieś trzeci znak graniczny, który mnie interesuje, gdyż został on opisany na XIX-wiecznych mapach katastralnych. I znowu opisy kartografów co do tego znaku różnią się w zależności od mapy: na jednej jest to „1706 LWR” a na drugiej „1762 DWR”. Który z kartografów miał racje? 😉

źródło mapy: achivnimapy.cuzk.cz

Jak wygląda to w rzeczywistości dowiaduję się po dotarciu pod próg skalny…

… gdzie na jednym z głazów skalnych wyryto znaki graniczne (50°33’59.5″N, 16°04’35.0″E).

Znaki znajdują się po dwóch stronach skały, która tworzy tutaj charakterystyczny ‚róg’. Z jednej strony widnieje monogram „M.F.V.B” oraz data 1662 (wiec jeden z kartografów pomylił się o 100 lat w opisie 😀 ). Z drugiej strony wyryto monogram „LVVR” („LVVK ?”) i identyczną datę 1662, a poniżej literę ‚R’ (oznaczającą zapewne skrót od ‚renoviert’ – popularne oznaczanie odnowienia granic w XVIII wieku) z datą 1706.

 

 

Pod progiem skalnym czekała mnie jeszcze jedna niespodzianka, mianowicie widok w kierunku góry Čáp w oddali oraz niedostępny zagajnik na pierwszym planie, który musiałem obejść.


Znak graniczny #4

Czwarty znak graniczny na stoku wzniesienia Hradiště, który mnie interesował to zaznaczony na XIX-wiecznych mapach katastralnych punkt trójstyku pomiędzy granicami dóbr trzech miejscowości: Quallisch (Chvaleč); Ober Wernersdorf (Horní Vernéřovice); Radowenz (Radvanice). Wszystkie trzy mapy katastralne były zgodne co do opisu treści monogramów i daty w tym punkcie granicznym. 🙂

źródło mapy: achivnimapy.cuzk.cz

Dokładność lokalizacji tego trójstyku miałem ponownie „plus/minus dwadzieścia ileś metrów”, co po dotarciu na miejsce oznaczało przejrzenie wcale niemałej ilości głazów 😀

Po pierwszym przejściu terenu ‚na szybko’ ani śladu po trójstyku. nie zostaje mi nic innego jak mozolne przyglądanie się głaz po głazie.  W końcu jeden z nich przykuwa moją uwagę (50°34’01.0″N, 16°04’23.5″E):

Bingo. Po odgarnięciu gałęzi na szczycie głazu widzę wyryte dwa krzyże oraz monogram „T H” – m.in. te litery są na opisie trójstyku na mapach.

Do wyrytych pozostałych liter monogramu oraz daty muszę się dokopać (i to dosłownie). Rozbijam więc ‚obóz’ na jak się potem okazało prawie godzinę. Głaz trzeba było odkopać najpierw z jednej…

… a potem z drugiej strony 🙂

Odsłonił się pełny wykuty monogram „T.H.  A.R.  B.W” oraz data 1662, identyczne jak opisane na mapach katastralnych.

 

 


Wyprawę wzdłuż dawnych granic dóbr w okolicy wzniesienia Hradiště uważam więc za w pełni udaną. Zaplanowany czas przejścia przekroczyłem o kilkaset procent (przede wszystkim przez konieczność obejścia zagajnika do znaku nr 3 oraz ‚wykopkach’ przy znaku nr 4). Takie opóźnienie w listopadzie spowodowało, że pętla powrotna jaką chciałem zrobić przez grzbiet góry Žaltman została anulowana i nastąpił powrót najbliższym skrótem do Radvanic. Pozostało mi jedynie zanim zapadną ciemności spojrzeć na to najwyższe wzniesienie Gór Jastrzębich …

… z przecinki leśnej na stoku Hradiště.

 


W tym wpisie brakuje mi jeszcze jednej bardzo ważnej rzeczy – co w rzeczywistości oznaczały wyryte monogramy? Tego na razie nie wiem, może ktoś pomoże? :

Znak #1:

„M.F.V.B” „L.V.R.V.K”

Znak #3:

„M.F.V.B”

„L V V R” (albo „L V V K”)

Znak #4:

„T.H.  A.R.  B.W”


 

Granica opactwa broumowskiego – pod Białą Skałą…

Jeden z szerszych tematów na blogu, mianowicie „Graniczne oznakowania opactw i zakonów w Sudetach„, najbardziej ‚schodzony’ i opisany został przeze mnie w 2017 roku. Niejako zakończeniem w temacie zakonnych granic na tenże rok okazał się nieco ponad kilometrowy fragment południowo-wschodniego krańca dawnych granic dóbr opactwa w Broumowie. Ta dawna granica opactwa biegnie zboczem góry Biała Skała wzdłuż dzisiejszego odcinka III/182 granicy polsko-czeskiej. Wzniesienie Biała Skała (728 m n.p.m.), zwane przed wojną Heidel-Berg, wznosi się na zachód od miejscowości Radków i chyba najokazalej prezentuje się z brzegów zalewu radkowskiego.

Dziewiętnastowieczne mapy pokazują, że na tym odcinku istniały graniczne oznaczenia zakonne, zarówno w postaci trzyliterowego monogramu który oznaczał: pierwsza litera – inicjał opata w czasie kiedy kamień/znak graniczny został postawiony; dwie kolejne litery ‚AB’ – skrót od „Abbas Brzevnovensis” czyli „Opat Brzewnowa” (*).

(*) – Opactwo w Broumowie było prepozyturą opactwa w Brzewnowie, stąd interpretacja historyków liter ‚AB’ jako ‚Abbas Brzevnovensis’ (Opat Brzewnowa) a nie ‚Abbas Braunensis’ (Opat Broumova).

Również na mapie katastralnej widoczne są oznaczenia symbolu opactwa w Broumowie – brzewna, czyli pnia drzewa pozbawionego gałęzi.

 

źródło mapy: geolab.cz

 

źródło mapy: archivnimapy.cuzk.cz

Początkiem opisanego fragmentu granicy jest miejsce pod urwiskiem przy znaku granicznym 182/6. Ciągle uważam, że jest to najpiękniejszy przykład historycznego znakowania granic w skali nie tylko Gór Stołowych ale i całych Sudetów. Wśród całej różnorodności wykutych w tym miejscu w skale znaków granicznych, są oczywiście dwa związane bezpośrednio z granicami opactwa broumowskiego. Oznakowania graniczne przy znaku granicznym 182/6 zostały już opisane przeze mnie w osobnym wpisie:

CZPL III 182/6

 

Idąc granicą w dół zboczem góry Biała Skała w kierunku rosnącej numeracji na obecnych słupkach granicznych (czyli na północny-wschód) następny ślad oznakowania granicy dóbr opactwa napotykam przy znaku granicznym 182/11:

Na głazie oprócz krzyża widać wykutą cyfrę 7 oraz zachowaną lewą część symbolu brzewna. Numer 7 zgadza się z lokalizacją takiego znaku granicznego na XIX-wiecznych mapach.

Kolejny ślad oznakowania granic opactwa widać na głazie przy znaku granicznym 182/16 – krzyż oraz symbol brzewna.

Na głazie przy znaku granicznym 182/19 oprócz numeru 15 oraz symbolu brzewna wykuto połączone litery „WB”, które były oznaczeniem granicy lasów miejskich Radkowa („Wünschelburg”).

Głaz z kolejnym słupkiem granicznym 182/20 i widoczny obok wykuty symbol brzewna oraz numer 16.

Przy słupku 182/21 odnajduję wykuty symbol opactwa na kamieniu pod warstwą liści.

Po prawej stronie odsłonił się również fragment wykutego numeru 17. Według opisu na XIX wiecznej mapie katastralnej przy znaku nr 17 powinien również znajdować się wykuty monogram „AFB” oraz data 1807.

źródło mapy: archivnimapy.cuzk.cz

Głaz jednak jest obrośnięty mchem i samo odgarnięcie liści nie wystarczyłoby aby znaleźć pozostałe ryty. Ponieważ znajduje się na granicy parku narodowego postanawiam zostawić głaz w stanie nietkniętym.

Idąc dalej granicą, która zaczyna biec rowem mijam stary kamienny słupek, oznaczeń jednak na nim brak.

Ostatni zachowany ślad garnicznych oznaczeń dóbr opactwa broumowskiego napotykam na głazie przy słupku 182/29.

Na tym głazie oprócz krzyża, symbolu brzewna oraz numeru 26 wykuto drugi, trzycyfrowy numer ‚273’. Jest to numeracja linii granicznej z późniejszego okresu – lat 20-tych XX wieku.

 


Opisane miejsce znajduje się na granicy Parku Narodowego Gór Stołowych poza znakowanymi szlakami pieszymi.