Pustynia Kozłowska

Przemierzając drogi w Borach Dolnośląskich na terenie Przemkowskiego Parku Krajobrazowego zauważa się maksymalnie kilkunastometrowej wysokości wzniesienia terenu. Ten pofałdowany teren jest porośnięty lasem, więc jego charakterystyczny kształt jest widoczny praktycznie dopiero na mapie cieniowanej.

źródło mapy: geoportal.gov.pl

Owe ‚rogaliki’ ciągnące się przez kilka kilometrów to wydmy śródlądowe, ukształtowane przez wiatry wiejące z kierunku zachodniego.

Te piaszczyste wydmy są obecnie praktycznie całkiem porośnięte roślinnością i lasem (tzw. wydmy martwe), Bory Dolnośląskie mają jednak miejsca te najciekawsze dla oka – wydmy niepokryte żadną roślinnością. Oto jedno z nich:


Pustynia Kozłowska

– już sama nazwa wyjaśnia wszystko.

źródło zdjecia satelitarnego: google.com

W pobliże tego miejsca  (51°26’02.5″N 15°39’31.5″E) dochodzi droga szutrowa ze Studzianki.

A dalej już tylko 18 hektarów piachu 🙂 Morza nie widać. 😀

Wilkocin

Jak już pisałem, duża część Przemkowskiego Parku Krajobrazowego to dawny radziecki poligon.

Na terenie tego poligonu w czasach jego działalności dla celów szkoleniowych radzieckiego lotnictwa stworzona została pełnowymiarowa makieta… lotniska NATO. Minęło już ponad 20 lat od kiedy poligon nie istnieje, dawna makieta lotniska pochłaniana jest powoli przez las, ciągle jednak kształt tego niby-lotniska można rozpoznać na zdjęciach lotniczych i satelitarnych.

źródło zdjęcia: geoportal.gov.pl.

Na zdjęciu lotniczym w miejscu pasa startowego na makiecie widać białą plamę (51°27’45.0″N 15°46’24.0″E) – jest to zapewne miejsce gdzie radzieccy lotnicy udoskonalali celność niszczenia pasa startowego wrogiego lotniska. Dziś w tym miejscu jest ogromna dziura w piachu.

Co ciekawe na makiecie lotniska oprócz pasa startowego można rozpoznać całą infrastrukturę z drogami kołowania, a nawet wieżą kontroli lotów (51°27’58.5″N 15°46’19.0″E). Te ‚zabudowania’ na makiecie były w rzeczywistości… kilkumetrowymi ziemnymi wałami usypanymi w kształt przypominający od góry do złudzenia budynki.


Północno-wschodni skraj dawnego poligonu, tuż obok wsi Wilkocin skrywa jeszcze jedną ciekawostkę.

Był to teren ściśle strzeżony z wartowniami w lesie…

…oraz podwójnym ogrodzeniem pod napięciem. W lesie dostrzec można ruiny zabudowań.

Tuż obok, w piaszczystych wydmach kilka wejść pod ziemię.

Z tego miejsca (51°28’40.0″N 15°48’25.0″E) w czasie zimnej wojny dowodzono flotą okrętów podwodnych Układu Warszawskiego w promieniu kilku tysięcy kilometrów.
W Wilkocinie znajdował się radziecki system łączności troposferycznej BARS. Obsługiwany tylko przez radzieckich wojskowych, nikt inny nie miał tutaj absolutnie prawa wstępu.

Cały kompleks zajmował 8,5 hektara i był samowystarczalny. Najważniejsza część systemu BARS ukryta była w Wilkocinie pod ziemią (a właściwie pod piachem).

Wybudowane bunkry zajmowały w sumie 2,8 tysiaca metrów kwadratowych.

Po opuszczeniu tereny przez wojska rosyjskie w 1992 roku, wszystko co było jeszcze do zdemontowania zostało rozkradzione. Obecnie ostał się jedynie beton.

Jasne Źródło i Halizna

Przeglądając przedwojenną mapę olbrzymich przestrzeni leśnych okolic Armadebrunn natknąłem się na zaznaczone miejsce nazwane „Ziegen Tränke” („Kozi Wodopój”?)

źródło mapy: deutschefotothek.de

Jak już wspominałem w poprzednich wpisach z Przemkowskiego Parku Krajobrazowego, po II wojnie światowej ten teren przejęło wojsko radzieckie na poligon. Może to oznaczać że przedwojenny kształt terenu może już istnieć tylko na starej mapie. Powojenna mapa topograficzna co prawda drogi z przedwojennej mapy już nie ma ale miejsce zaznaczone pod nazwą Jasne Źródło (51°27’32.5″N 15°41’38.0″E) istnieje:

źródło mapy: geoportal.gov.pl

Skoro jestem w tej okolicy to spróbuję tam dotrzeć, o ile teren dawnego poligonu na to pozwoli 🙂


Teren pozwolił i co więcej było to chyba najpiękniejsze półtora kilometra jesiennym leśnym duktem w Przemkowskim Parku Krajobrazowym.

W tak pięknych okolicznościach jesieni dotarłem do celu.

Oto „Jasne Źródło”, albo jak kto woli „Ziegen Tränke”:


Pokazana na fragmencie przedwojennej mapy powyżej droga „Olser Weg” prowadziła dalej lasem na północny wschód aż do osady Pogorzele. Działalność radzieckiego poligonu spowodowała, że ta droga bezpowrotnie zniknęła, a cała okolica została wylesiona.

Obszar ten został nazwany ‚Halizna’.

Halizna to „powierzchnia leśna, która nie została odnowiona, obsadzona (sztucznie lub naturalnie), w ciągu pięciu lat od wycięcia drzewostanu.” (żródło – Wikipedia)

źródło map: geoportal.gov.pl

Ale, że natura nie znosi próżni, dzisiaj na tym piaszczystym obszarze rosną wrzosy…

 

… dużo wrzosów…

… BARDZO dużo wrzosów 🙂

 

 

„Specjalny Obszar Ochronny „Wrzosowisko Przemkowskie” obejmuje teren dawnego poligonu przemkowskiego, gdzie wskutek wylesienia ukształtowały się rzadko spotykane w naszym regionie biocenozy: rozległe wrzosowisko oraz wydmy śródlądowe i piaszczyska z roślinnością psammofilną. Ostoja rozciąga się od piaszczysk środkowej części Przemkowskiego Parku Krajobrazowego w kierunku południowo-zachodnim… „Wrzosowisko Przemkowskie” jest niezwykle cennym obszarem, chroniącym największe na Dolnym Śląsku suche wrzosowisko w podtypie subatlantyckim, oraz rozległe połacie wydm śródlądowych z murawami szczotlichowymi.”

fragmenty tekstu na podstawie: gminaboleslawiec.pl

źródło mapy: tablica przy leśniczówce w Piotrowicach.

Studzianka (Armadebrunn) [zn.]

Wioska wśród Borów Dolnośląskich, która po II wojnie światowej znalazła się na terenie radzieckiego poligonu wojskowego. Właściwie to jedno zdanie podsumowuje to co można tutaj i teraz zobaczyć…


Do II wojny światowej nosiła nazwę Armadebrunn, według spisu w maju 1939 roku wieś miała 421 mieszkańców.

armadebrunn_map1933

źródło mapy: deutschefotothek.de

Nazwana po wojnie jako Studzianka, na krótko zasiedlona osadnikami, po przejęciu przez wojska radzieckie ponownie wysiedlona i została właściwie zrównana z ziemią.

Dzisiaj próżno doszukać się śladów dawnych domostw tej osady. Właściwie nie ostała się żadna cegłówka po gospodarstwach, których zarysy można rozpoznać po zdziczałych drzewach owocowych…

Dawna główna krzyżówka dróg we wsi (51°26’23.0″N 15°43’02.0″E):

Miejsce po gospodzie (51°26’09.5″N 15°42’51.0″E):

Pozostałości cmentarza (51°26’31.5″N 15°43’36.0″E):


Armadebrunn miało swoją stację kolejową 2 km od wsi (51°25’39.0″N 15°41’41.0″E). Nie byle jaką stację, bo leżącą na przedwojennej linii kolejowej łączącej Wrocław z Berlinem.

Dzisiaj po budynkach stacyjnych nie ma śladu. Jedynie na peronie tablica z nazwą – jedynym śladem pisanym tej nieistniejącej miejscowości.

Przy torach dostrzec można potężną betonową rampę, zbudowaną przez wojska radzieckie do przeładowywania transportów wojskowych.


 

Na zakończenie jeszcze jedno miejsce z Armadebrunn. Dziś nie ma po nim żadnego śladu, rośnie na jego miejscu las.


Okolica Armadebrunn wydała się niegdyś brunatnym władzom nazistowskiego państwa niemieckiego świetnym miejscem do realizowania również tutaj polityki bezwzględnej tresury młodego pokolenia Rzeszy. I dlatego za wsią, na rozległym płaskim polu przygotowano jeden z wielu obozów grupujących młodzież, wychowywaną w nich dla narodowosocjalistycznej ojczyzny.”

źródło mapy: własne

„Oznaczono go jako RAD-Abt. 8/105 Armadebrunn. Zapewniono w nim nie tylko dobre warunki zakwaterowania, ale także wypoczynku po pracy. Dysponował boiskami sportowymi, strzelnicą i wieżą widokową. Tu szkolili się przyszli „rycerze”, mający wyrąbywać dla Niemiec przestrzeń życiową przede wszystkim na wschodzie Europy.”

fragment tekstu na podstawie: otoboleslawiec.pl


 

źródło starych fotografii: dolny-slask.org.pl

Pogorzele (Neuvorwerk) [zn.]

Kolejny przykład, co może ukazać ciekawego mapa cieniowana. Oto lotnicze zdjęcie fragmentu lasu na południe od Przemkowa:

źródło zdjęcia: geoportal.gov.pl

Mapa cieniowana tego samego fragmentu pokazuje co ten las ukrywa 🙂

źródło mapy: geoportal.gov.pl

I jak tu nie pojechać w takie miejsce (51°28’52.0″N 15°44’26.0″E)?

Wsiadam na rower. Od ostatniego miejsca ‚cywilizacji’ przede mną ładnych kilka kilometrów lasem w sam środek Przemkowskiego Parku Krajobrazowego…


Pogorzele (Neuvorwerk)

Osada założona w 1. poł. XVIII wieku. Położona przy drodze z Przemkowa do Studzianki, dokładnie na linii Wałów Śląskich.

źródło mapy: deutschefotothek.de

W sierpniu 1904 roku wieś strawił pożar a po miejscowości pozostały zgliszcza i ruiny. Po pożarze, mieszkańcy odbudowywali swoje domostwa, jednak wioska nie rozwinęła się. W latach 20-tych XX wieku okoliczne lasy książę von Schleswig-Holstein sprzedał gminie Bolesławiec. Ta z kolei odsprzedała je Filipowi Reemtsma – znanemu przemysłowcowi z Hamburga (koncern papierosowy). Wykupił on również wszystkie grunty w Neuvorwerk, po czym w latach 30-tych XX wieku miejscowość została odbudowana przez przemysłowca, jako wzorcowa osada robotników leśnych.

Osada zaprojektowana została na planie koła…

źródło mapy: własne

… co naturalnie poprowadziła kształt głównej drogi w osadzie jako okrąg.

Domy w osadzie były przestrzenne, zbudowane z drewnianych bali, pokrytych strzechą…

… stare zdjęcia oraz zachowane pozostałości piwnic pokazują, że domy wybudowane ‚po okręgu’ były zaprojektowane identycznie.

W centrum miejscowości znajdowała się świetlica.


Przed ponownym pożarem miejscowość miała być zabezpieczona wieżą przeciwpożarową, na której dyżurował strażnik i wypatrywał niebezpieczeństwa.

Drewniana wieża przeciwpożarowa posadowiona była na betonowym postumencie, …

… który stanowił ‚bramę’ do osady.

Po II wojnie światowej osada zmieniła nazwę na Pogorzele i została ponownie zasiedlona przez polskich mieszkańców. Jednakże krótko potem na mocy dekretu urzędowego wysiedlono ich, a teren został przejęty przez wojsko sowieckie. Do początku lat 90-tych XX wieku był tutaj radziecki poligon.

Jedynym zachowanym praktycznie w całości obiektem po wsi Pogorzele są mury stacji transformatorowej ukrytej w lesie około 300 metrów na wschód od dawnego centrum osady.


 

źródło starych fotografii: dolny-slask.org.pl

fragmenty tekstu na  podstawie przewodnika wydanego przez Związek Gmin
„Zagłębia Miedziowego”