Topograficzne porządki… – Jagodna – wierzchołek północny kontra południowy

Obiecywałem sobie po frustracji ze zdobywania Jagodnej w 2013 roku, że już tu nigdy nie wrócę. Ale wróciłem 🙂 A skoro zrobili już drogę szutrową, to odpaliłem rower.

Wróciłem z jednym celem: wyeliminowanie wątpliwości, czy faktycznie stanąłem w 2013 roku w najwyższym punkcie Gór Bystrzyckich.

Tak więc oto trzecia już wyprawa z wysokościomierzem barometrycznym w ramach pod-projektu „Topograficzne porządki najwyższych wierzchołków mezoregionów Sudetów.

Warstwice na mapie pokazują, że wierzchołek 1km na północ od wierzchołka z reperem, zaznaczanego na wszystkich mapach jako Jagodna jest wyższy. Notabene mapa ma błąd w opisie, gdyż ten wierzchołek nie jest Górą Sasanka, jest to północny wierzchołek wierzchowiny Jagodnej. Sasanka znajduje się 400m na północ. Dla pewności tam też zmierzę wysokość 🙂 Swoją drogą jest to Sasanka ‚utrwalona’ na wszystkich mapach turystycznych, gdyż wg Monitora Polskiego tę nazwę nadano górze obecnie nazywaną na mapach turystycznych jako Sasin…

Dla porządku, na moim blogu zastosowałem nazewnictwo jak na poniższej mapie:

źródło mapy: geoportal.gov.pl

Na pierwszy strzał idzie wierzchołek południowy (50°15’08.5”N 16°33’53.2”E), ten powszechnie znany z reperem i uwieczniany przez zdobywców Koron.

Wysokościomierz na reperze, kilka minut czekania i pomiar! Wysokość wierzchołka południowego jako zero referencyjne.

Pora na wierzchołek północny (50°15’39.6″N, 16°33’38.2″E). W jego miejscu również ambona.

Co więcej na ambonie tabliczka z opisem.

Wysokościomierz na ziemi, kilka minut czekania i pomiar!

Wynik wysokości względniej wierzchołka północnego Jagodnej: Uwaga! Uwaga! +9 (plus dziewięć!) metrów wyżej od wierzchołka południowego Jagodnej!

Na koniec Góra Sasanka ze starym reperem (50°15’50.8″N 16°33’48.4″E)

Wysokościomierz na reperze, kilka minut czekania i pomiar! Wynik wysokości względniej Sasanki: -9 (minus dziewięć) metrów od wierzchołka południowego Jagodnej…

Z komentarza otrzymanego od ‚ingvarek’ wynika, że wysokości powyższych dwóch wierzchołków wierzchowiny Jagodnej, według Głównego Urzędu Geodezji i Kartografii wynoszą:

  • Jagodna (wierzchołek południowy 50°15’08.5”N 16°33’53.2”E) – 977,7 m n.p.m.
  • Jagodna (wierzchołek północny 50°15’39.6″N, 16°33’38.2″E) – 985,0 m n.p.m.

 

Aktualizacja wpisu – 16-09-2015


Analiza zakupionych w Centralnym Ośrodku Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej numerycznych map wysokościowych wykazała, że wysokości tych szczytów w ich najwyższym punkcie są następujące:

Jagodna – wierzchołek północny: 985.23m n.p.m. (50°15’39.8″N, 16°33’37.9″E)

 

Jagodna – wierzchołek południowy: 977.94m n.p.m. (50°15’09.0″N, 16°33’51.8″E)

 

 

W świetle powyższego:

Najwyższym punktem Gór Bystrzyckich jest północny wierzchołek Jagodnej o współrzędnych geograficznych (50°15’39.8″N, 16°33’37.9″E)

Co należało dowieść 🙂

Reklamy

Kłodzka Góra

Reprezentantka Gór Bardzkich na liście różnorakich Koron, Kłodzka Góra 762,7m n.p.m. Przeglądając przepastne już archiwum zdjęć w tegorocznych wędrówek uświadomiłem sobie, że z krótkiej późno-popołudniowej wędrówki pod koniec maja na ten szczyt z Przełęczy Kłodzkiej mam tylko jedno zdjęcie. Jest to zdjęcie wierzchołka (50°27’05.7”N 16°45’11.7”E) leżącego w lesie kilkanaście metrów od żółtego szlaku.

Zakończenie Projektu-2013 – ‚W Sudetach Korony wszelakie’.

22 września, po siedmiomiesięcznych bojach, wejściem na Śnieżkę postawiłem ‚kropkę nad i’ wypełniając ostatnią brakującą rubrykę w tabeli Projektu-2013.

Projektu, który miał na celu odwiedzenie w jednym roku kalendarzowym kompletu wierzchołków gór i wzgórz zaliczanych do jakichkolwiek Koron we wszystkich mezoregionach w łańcuchu górskim Sudetów.

Były to łącznie 62 wierzchołki wchodzące w skład Korony Sudetów, Korony Sudetów Polskich, Korony Sudetów Czeskich, Korony Sudetów Niemieckich, Korony Ziemi Kłodzkiej, sudeckiej części Korony Gór Polskich oraz Travna Hora uznana ostatnio za najwyższy szczyt pasma Rychlebské hory.

Z wyjątkiem Chełmca (gdzie na przeszkodzie stanął zakład pracy Emitel S.A.) udało się dotrzeć i ‚postawić buta’ w najwyższym punkcie góry/wzgórza wg pozycji geograficznej z map rządowych portalów kartograficznych.

Kilkukrotnie podczas wędrówek spotkałem ludzi, którzy tak jak ja, przy okazji wędrówek bawili się w zdobywanie Koron, w rozmowie zdarzało się usłyszeć od nich zwątpienie jeśli chodzi o dotarcie na szczyty nie będące na lub przy szlakach turystycznych. Stąd też w najbliższym czasie chcę uporządkować wszystkie moje materiały, zapiski, mapy, spostrzeżenia i uaktualnić wpisy na blogu tak aby moje doświadczenie pomogło i ułatwiło innym realizację ich górskich celów i zabawy w Korony.

Kończąc ten wpis kilka ‚naj…’ oraz ciekawostek z ukończonego Projektu-2013:

12 szczytów zostało zdobytych na rowerze.

19 szczytów zdobywanych było w chmurach lub w deszczu.

– najwcześniejsze wejście na szczyt: Brzeźnica – 04:50

– najpóźniejsze wejście na szczyt: Wrona – 21:20

– najkrótszy pobyt na szczycie: Pradziad – kilkanaście sekund (patrz największy zawód poniżej).

– największe wyzwanie do zdobycia szczytu: Gardzień – godzina przebijania się przez chaszcze i nieużytki.

– największy zawód po dotarciu na szczyt, ex aequo: Jagodna – ‚wybetonowane’ skrzyżowanie leśnych dróg; Pradziad – szczyt komercji połączony z porannym szczytem samochodowych dostaw.

– największe zaskoczenie po dotarciu na szczyt: Szczeliniec Wielki – spotkanie czterech osób na wierzchołku o 5 rano.

– paradoks na szczycie: Smrk – wierzchołek okazał się… kałużą głęboką po kolana.

– wprowadzanie w błąd za pomocą tzw. samozwańczych tablic na szczycie: Postawna – tablica 50 metrów od wierzchołka; Skalnik – tablica 30 metrów od wierzchołka.

– najbardziej czasochłonne poszukiwania repera w zaroślach na szczycie: Wojkowa, Rudawiec

Ślęża, Wielka Sowa, Śnieżnik – miałem niewątpliwą przyjemność pobyć samemu na tych popularnych szczytach (trzeba po prostu tam być wcześnie rano).

– wzniesienie Brzeźnica jest dwuwierzchołkowe, tj. oba wierzchołki oddalone od siebie o 250 metrów są identycznej wysokości.

– kilka wierzchołków (Popiel, Hurka, Kalwaria, Wzgórze Ernesta) otoczonych jest polami, stąd plany ich zdobycia mocno sugeruje po żniwach lub przed zasiewem zbóż.

Gardzień

Oddział PTTK w Międzygórzu, zatwierdzający zdobycie Korony Ziemi Klodzkiej, w regulaminie napisał odnośnie zdobycia wzgórza Gardzień (556m n.p.m.); najwyższego wzniesienia Obniżenia Ścinawki: „honorujemy pieczątkę nabytą w portierni Kopalni”. To tak trochę jakby ‚zdobyć’ Śnieżkę za pomocą pieczątki Urzędu Miejskiego w Karpaczu.

Fakt jest jednak faktem: północ, wschód i zachód wzgórza opanowane są przez kopalnię melafiru.

Jedyna możliwość dotarcia na szczyt (50°32’34.6″N 16°26’05.1″E) jest od południa i nie jest to bułka z masłem. Kilkaset metrów przedzierania sie przez nieużytki i leśne chaszcze.

Niemniej jednak ciągle się da zdobyć ten szczyt. No, ale dobrą godzinę trzeba na to zarezerwować. Zalecam również ubiór i obuwie ‚chaszczo-odporne’.

W moim rankingu zdobywania wzgórz sudeckich, w kategorii ‚trudność i niedostępność’ wzgórze zdobywa zdecydowanie jedno z pierwszych miejsc.

Poniżej załączam moją trasę wejścia na Gardzień:

źrodło: Google Earth

Wielka Sowa

Zaspałem. Nie będzie wschodu słońca na Wielkiej Sowie 1014m n.p.m.

Co nie przeszkodziło uwiecznieniu pustego wierzchołka (50°40’48.2”N 16°29’6.7”E) dla potomnych.

Była ósma rano. Kiedy schodziłem ze szczytu przemknął nagle koło mnie, pędzący pod górę jakiś górski biegacz (podziwiam takich ludzi), ledwo zdążyłem odpowiedzieć mu ‚Cześć’.

Żywiłem nadzieję, że w schronisku ‚Sowa’ już tętni życie, bo miałem ‚smaka’ na poranną jajecznicę, ale nadzieja matką głupich i obszedłem się smakiem całując klamkę u zamkniętych drzwi…

no tak,… do schroniska na śniadanie o 8:30?

Co za czasy…

Zostało mi nic więcej tylko zejść zielonym szlakiem do Sokolca.