Kamienie rybackie – Hartau, Hrádek nad Nisou

Dzisiejsza granica czesko-niemiecka wzdłuż Nysy Łużyckiej i Białego Potoku (Bílý potok) była w XVI wieku przedmiotem granicznych sporów pomiędzy ówczesnymi mieszkańcami Czech i Łużyc. Przyczyną waśni było łowienie ryb, których w tamtych czasach nie brakowało w płynących rzekach i strumieniach. Spory o prawa do rybołóstwa na granicznych wodach były o tyle poważne, że dochodziło do bitew pomiędzy rybakami, dla których łowienie ryb było zapewne głownym źródłem utrzymania. Podczas jednej z takich potyczek w 1564 roku jeden z rybaków stracił życie.

Postanowio po tym wydarzeniu określić prawa połowu ryb na granicznych odcinkach Nysy Łużyckiej i Białego Potoku. 24 lipca 1565 roku postawiono graniczne kamienie określające jednoznacznie która z granicznych miejscowości – Zittau czy Greffstein (Grafenstein, obecnie Grabštejn) ma prawa do połowu ryb.

źródło mapy: chartae-antiquae.cz

Z racji swojej funkcji kamienie te nazwano ‚rybackimi’ (Fischereigrenzstein, Rybářský kámen). Na każdym z kamieni wykuta była data 24 lipca 1565. Wykuty rok ‚1565’ trafia tym sposobem do mojego zestawienia „Na kamieniach i skałach – wehikuł czasu” 🙂

 

Wiadomo o istnieniu czterech kamieni rybackich na granicy – dwa stały po dzisiejszej stronie niemieckiej, dwa po dzisiejszej stronie czeskiej. Jedna para kamieni umieszczona została na rzece Nysa Łużycka, druga na Białym Potoku.

 


Rybacki kamień – Zittau (Nysa Łużycka)

[obecnie w Hartau]

Jeden z zachowanych do dzisiaj rybackich kamieni granicznych znajdował się bezpośrednio na lewym brzegu Nysy, w pobliżu dzisiejszego trójstyku granic polskiej, czeskiej i niemieckiej około 200 metrów na północ od ostatnich domostw w miejscowości Hartau. Przypuszczam, że zaznaczony pomnik („Denkst.”) na mapie z 1945 roku prawdopodobnie oznacza lokalizację tego kamienia.

źródło mapy: gk.historic.place

źródło zdjęcia: gaebler.info

W początku lat 80-tych XX wieku kamień ten został uszkodzony w wyniku prac polowych. Inicjatywą lokalnych historyków został on zabrany i poddany renowacji. Obecnie kamień stoi na placyku przy rozdrożu dróg w miejscowości Hartau (50°51’47.0″N, 14°49’10.0″E).

 

Pełny tekst inskrypcji na kamieniu brzmi:

1565 ADI
24. IVLII DER
VO ZITTAV H
EGE WASSER
DER NEISSE
NIDER WARTS
AN BEIDEN
VFFERN

Z tekstu na kamieniu („1565 ANNO DOMINI 24.JULI DER VON ZITTAU HEGEWASSER DER NEISSE NIEDERWÄRTS AN BEIDEN UFERN”) można wywnioskować, że w dół rzeki Nysy po obu brzegach prawo do połowu ryb miało Zittau.

Z drugiej strony kamienia rybackiego wykuto herb z literą ‚Z’ – oznaczające miasto Zittau.


Rybacki kamień – Greffstein (Nysa Łużycka)

[nieistniejący]

Według źródeł historycznych kamień rybacki, który dzisiaj stoi na krzyżówce w Hartau, miał swoją parę – drugi rybacki kamień graniczny po czeskiej stronie rzeki Nysy Łużyckiej. Lokalny kronikarz Morawek napisał, że na kamieniu tym wykuta była inskrypcja:

1565 A. DIE 24. IVLY GREFFSTEINISCH DES FLUSSES NEISSE HEGEWASSER AN BEIDEN VBERN

Z tekstu wynikałoby, że w górę rzeki Nysy po obu brzegach prawo do połowu ryb miało Greffstein” (obecnie jest to miejscowość Grabštejn w Czechach).

Kamień ten stał do 1866 roku. Obecnie jego losy są nieznane, prawdopodobnie został on bezpowrotnie zniszczony.

 


Rybacki kamień – Zittau (Biały Potok)

[nieistniejący]

Druga para granicznych kamieni rybackich stała nad Białym Potokiem w pobliżu miejsca zwanym „Cygański Róg” („Zigeunerwinkel“). Kamień rybacki, który stał po stronie niemieckiej miał wykutą inskrypcję:

1565 AD 24. IVLY DER VON ZITTAU HEGEWASSER DER WEISBACH VBWARTS KEGEN DER HARTAV AN BEIDE VFFERN

Napis oznaczał, że w dół Białego Potoku do Nysy prawo do połowu ryb miało Zittau.

Ten kamień rybacki stał do lat 80-tych XX wieku. Z zachowanego zdjęcia widać, że był on również dawniej słupkiem granicznym – na jego boku wykuto bowiem „D” „S” (Deutschland Sachsen).

źródło zdjęcia: gaebler.info

Obecne losy tego kamienia granicznego są nieznane.

 


Rybacki kamień – Greffstein (Biały Potok)

[obecnie Hrádek nad Nisou]

Na Białym Potoku po stronie czeskiej stał czwarty graniczny kamień rybacki.

źródło zdjęcia: gaebler.info

Kamień ten został przeniesiony i obecnie znajduje się na terenie związku wędkarskiego w mieście Hrádek nad Nisou (50°50’57.5″N, 14°51’04.0″E). Niestety kiedy przyjechałem go zobaczyć posesja była zamknięta na cztery spusty i kamień mogłem zobaczyć i sfotografować tylko zza płotu. 😦

Oryginalny tekst inskrypcji na kamieniu brzmi:

1565 AD
24. IVLY GRE
FFSTEINISCH
DER WEISBAG
HEG WASSER
GEGEN DEN
GEBURG AVF
WARTS AN BEI
DEN VBERN

Z tektu wynikałoby, że w górę Białego Potoku po obu brzegach prawo do połowu ryb miało Greffstein” (obecnie jest to miejscowość Grabštejn w Czechach).

Oglądając kamień zza płotu mogłem zobaczyć tylko jego przednią część. Na jednym ze znalezionych zdjęć widać, że na jego bokach wykuto numer ‚432b’. Rownież i ten kamień rybacki pełnił więc w przeszłości funkcję słupka granicznego.

źródło fotografii: mapio.net

Ta numeracja granicy czesko-niemieckiej została zaznaczona na XIX-wiecznych mapach katastralnych. Pozwala to na dokładne określenie, w którym miejscu stał ten rybacki kamień graniczny.


źródło mapy: archivnimapy.cuzk.cz

Porównując starą mapę katastralną z obecną mapą topograficzną wynika, że kamień rybacki z miasta Hrádek nad Nisou stał na granicy czesko-niemieckiej w pobliżu dzisiejszego słupka granicznego 5/8.


źródło mapy: statnihranice.cz

Miejsce, w którym umieszczono w XVI wieku parę kamieni rybackich nad Białym Potokiem wygląda dzisiaj niepozornie jeśli chodzi o wielkość strumienia a co za tym idzie możliwość połowu ryb. Niewykluczone jednak, że kilkaset lat temu potok ten był duzo większy.


Reklamy

Droga do kurortu Oybin

Do kurortu Oybin w Górach Żytawskich można dotrzeć z miasteczka Zittau na kilka sposobów. Najbardziej popularnym jest dojazd samochodem. Równolegle do drogi biegnie linia kolejowa, po której kursuje kolejka turystyczna prowadzona przez parowóz. Podróż tą kolejką jest również popularna szczególnie przy dobrej pogodzie, gdyż skład pociągu posiada otwarte (bez dachu) wagony pasażerskie.

Nie zapomniano też o rowerzystach – wytyczona jest bowiem ścieżka rowerowa.

Istnieje również czwarta opcja – przebycie drogi piechotą 🙂 , z której miałem okazję skorzystać. Nie było to zaplanowane gdyż oryginalnie moja cała trasa miala przebiegać szlakami górskimi, jednak przyczyna decyzji powrotu ‚na skróty’ do kurortu Oybin była prozaiczna – kończył mi się czas opłaconego biletu na parkingu. I tak ostatnie dwa kilometry przeszedłem doliną wzdłuż ścieżki rowerowej obok torów i szosy…

Nie był to jednak odcinek stracony, gdyż kilka miejsc na tej trasie było dość interesujących. Jadąc rowerem a już na pewno koleją czy samochodem przejechałbym po prostu obok nich nawet o nich nie wiedząc.

 


Przy asfaltowej drodze naprzeciw dawnego „Diabelskiego Młyna” (obecnie hotel Teufelsmühle Oybin) znajdują się wykute w skale dwie tablice pamiątkowe (50°51’15.5″N, 14°45’07.0″E):

Tablica upamiętnia pobyt w tym miejscu 18 maja 1663 roku Jana Jerzego II Wettyna (książę elektor Saksonii w latach 1656-1680) oraz jego syna Jana Jerzego III Wettyna (książę elektor Saksonii w latach 1680-1691).

Poniżej tej tablicy wykuty ryt z datą ‚1681’ oraz literami – zapewne jest to rok kiedy wykuto tablicę oraz inicjały autora.

Na zdjęciu znalezionym w archiwum widoczny jest jeszcze jeden ryt: „1711” na skale poniżej wykutej tablicy pamiątkowej.

źródło fotografii: deutschefotothek.de

Druga z tablic upamiętnia pobyt w tym miejscu 19 października 1829 roku Antoniego Klemensa Teodora Marii Józefa Wettyna – króla Saksonii w latach 1827-1836.

 


Przy węźle szlaków turystycznych stoi na postumencie z głazów kamienny krzyż (50°51’13.5″N, 14°45’08.5″E):

Oryginalnie krzyż ten stał przy drodze około 200 metrów na północ i został przeniesiony w obecne miejsce podczas modernizacji drogi.

źródło fotografii: deutschefotothek.de

Jedno z ramion krzyża było złamane i zostało ponownie przymocowane. Na tym ramieniu wyryta jest liczba ‚1670’.

Uważa się jednak, że nie oznacza ona daty powstania tego krzyża. Jedna z przypowieści mówi bowiem o upamiętnieniu zbrodni młodej dziewczyny lub pustelnika, którego opuszczony dom zbudowano dopiero w 1706 roku. Według innej z przypowieści ostatni pustelnik został zabity podczas reformacji a kamienny krzyż przypomina tę zbrodnię.

fragmenty tekstu na podstawie: suehnekreuz.de


Wzdłuż całej przebytej drogi dnem doliny prowadziła dawniej granica dóbr. Nie trudno było tego przeoczyć idąc piechotą, gdyż co rusz można było zauważyć znaki graniczne. Co ciekawe, wszystkie z nich mają wyryty ten sam 1831 rok. Oznaczenie granicy było albo w postaci kamiennych słupków albo wykutych wprost na skale z rosnącą numeracją idąc w stronę miejscowości Oybin,


 

Oybin

Jestem na południowo-wschodnim końcu Saksonii, w Górach Żytawskich (Zittauer Gebirge) niedaleko pogranicza polsko-czesko-niemieckiego. A konkretnie w kurorcie Oybin, ogromnie popularnej turystycznie niemieckiej miejscowości. Ponieważ jest jeszcze wcześnie rano, więc wszyscy turyści jeszcze śpią i na uliczkach nie ma nikogo 🙂 Kieruję się na górę o tej samej nazwie co kurort – Oybin wznoszącą się prawie sto metrów ponad domami.

Na szczycie piaskowcowych skał góry Oybin znajdują się pozostałości grodu (zamku) oraz klasztoru, ogrom których mozna dostrzec z okolicznych wzgórz. Pierwsze wzmianki pisemne o zabudowie na tej górze sięgają początków XIII wieku.

Wejście na górę Oybin jest płatne. Jestem tutaj pierwszy raz. Czytając wcześniej o panującym w sezonie tłoku, staram się tego uniknąć i przychodzę chwilę przed otwarciem bramy. Co do sekundy o 9.00 rano brama i kasa zostaje otwarta i tego dnia jestem pierwszym odwiedzającym. Piszę to dlatego, że przez następne półtorej godziny byłem na górze Oybin całkowicie sam. Pierwsze tłumy (dosłownie) wkroczyły na zamek i do klasztoru dopiero około 10.30 – tak więc jak ktoś chciałby zobaczyć ten piękny zabytek ‚w spokoju’ to tylko rano…

Przebywanie w ciszy ogromu pozostałości szczególnie koscioła klasztornego robi naprawdę duże wrażenie.

Najbardziej chyba znany punkt ruin klasztoru Oybin – tzw. ‚okno biblioteki’ na tle porannych mgieł.

Przy zakupie biletu dostaje się ulotkę informacyjną (m.in. w języku polskim) opisującą krótko i zwięźle najistotniejsze budowle, pomieszczenia i miejsca zamku i klasztoru.


Ja poszukiwałem jednak na terenie dawnego klasztoru Oybin czegoś, o czym ulotka informacyjna nie wspomina. Co więcej, nie wspomina sie o tym praktycznie w żadnych opisach tego miejsca.

Rzecz dotyczyła dwóch starych rytów na skale z początków XVI wieku, nie miałem żadnych szczegółów gdzie dokładnie mogę je dostrzec. Przydały się ogromnie te półtorej godziny bez tłumów pozwalające na oglądanie w spokoju ‚centymetr po centymetrze’ skalnych ścian, na których zbudowano klasztorne i zamkowe budowle.

Okres początków XVI wieku związany jest z tak zwaną ‚czwartą rozbudową’ zamku i klasztoru. Wyobrażenie wyglądu zamku i klasztoru w owych czasach zostało uwiecznione na obrazie Woldemara Hermanna, „Zittauer Gebirge. Burg und Kloster Oybin um 1500”:

źródło zdjęcia: deutschefotothek.de

Podczas ‚czwartej rozbudowy’ wykonano na terenie klasztoru wiele prac budowlanych. Jednym z największych przedsięwzięć podjętych przez zakonników było wykonanie obejścia budynku kościoła klasztornego od południa. Wiązało się to bowiem z wykuciem w skale piaskowcowej korytarza o 11 metrowej głębokości. Mówi się, że wykonanie tego obejścia zajęło kilka lat i zostało ukończone w 1515 roku (na ulotce jest napisane że obejście wykonano prawdopodobnie w latach 1512-1515).


Wejsćie do obejścia budynku koscioła od południa znajduje się tuż za kościołem przy cmentarzu.

W skale tutaj wykuto otwór wejściowy.

Kilka metrów nad tym wejściem dostrzegam pierwszy z dwóch poszukiwanych rytów 🙂

Wykuty ryt to data.

Tylko jaka to dokładnie data? – ‚1 5 1 ?’. Trzy pierwsze cyfry są jednoznaczne, czwarta niestety jest niewyraźna i porośnięta mchem.

Ze zdjęcia, które zrobiłem według mnie są trzy możliwości czwartej cyfry – 0, 3, 5,  każda z nich jest prawdopodobna.

Po powrocie do domu nie znajduję nic na temat opisu tego rytu i w związku z tym jaka data jest na nim wyryta. Ponieważ miejsce, gdzie ten ryt się znajduje jest popularne – przeglądam dostępne w internecie zdjęcia, na którym skałka z rytem się ‚załapała’. Liczę na to, że któreś ze zdjęć uchwyci ryt na skale z innej perspektywy a padające inaczej światło i cienie pozwolą uchwycić kształt rytu czwartej cyfry.

Wybieram dwa zdjęcia, pierwsze znalezione w niemieckim archiwum jest czarno-białe, wygląda na zrobione przed laty. Niestety rozdzielczość nie pozwala na większe przybliżenie:

źródło zdjęcia: deutschefotothek.de

Drugie ze znalezionych zdjęć jest na tyle dużej rozdzielczości, że mogę ‚wyciąć’ z niego wyraźny fragment z rytem:

źródło zdjęcia: wikimedia.org

Ze zdjęć wnioskuję, że:

  • dolna część czwartej cyfry jest zaokrąglona – odpada więc moje przypuszczenie, że może to być cyfra ‚5’
  • moje przypuszczenie, że czwarta cyfra to ‚3’ również należałoby odrzucić – wysokość tej cyfry byłaby prawie 2 razy większa niż pozostałych trzech. Wygląda, że górny ‚brzuszek’ prawdopodobnej trójki to zwykłe wgłębienie w skale.

Zostaje więc trzecie przypuszczenie – czwarta cyfra to ‚0’, a cała data wyryta na skale przy wejsciu do południowego obejścia kościoła w klasztorze Oybin to:

1510

Podkreślam, że jest to mój wniosek na podstawie powyżej opisanych obserwacji.

Ściana skały, na której znajduje się ryt wygląda na skuwaną (wyrównywaną) być może data oznacza rok kiedy było to wykonywane. A może był to rok faktycznego rozpoczęcia prac nad wykuciem w skale południowego obejścia kościoła?

 


Wykute w skale obejście kościoła klasztoru jest faktycznie imponujące, gdy się przeczytało, że było one wykute RĘCZNIE.

Patrząc z wykutego wąwozu skalnego w górę widzi się ogrom budowli kościoła z nietypowej perspektywy – ‚ku niebu’…

.., ale widać jeszcze coś na skalnej ścianie kilka metrów nad ziemią. Trzeba tylko mocno wytężyć wzrok 🙂

To drugi z poszukiwanych przeze mnie rytów – data, tym razem jednoznaczna:

1515

 

Wyryta data ‚1515’ może oznaczać rok zakończenia prac nad wykuciem w skale południowego obejścia kościoła.

 


Ponieważ Góry Żytawskie (i co za tym idzie znajdująca się w nich góra Oybin) przynależą geograficznie do Sudetów Zachodnich mogę więc napisać, że:

Dwa naskalne ryty na terenie klasztoru Oybin z wykutymi datami ‚151(?)’ oraz ‚1515’ są najstarszymi (znanymi mi) wykutymi w skale datami na terenie całych Sudetów!

 


Na zakończenie moje uzupełnienie planu zamku i klasztoru Oybin, który zamieszczony jest na ulotce informacyjnej otrzymywanej w kasie przy zakupie biletu. Zaznaczam miejsca gdzie znajdują się opisane powyżej dwa ‚datowane’ ryty.

 

źródło planu: burgundkloster-oybin.com


 

Karlsfried

Dzisiejsza droga S132 przecinająca po stronie niemieckiej północno-wschodnią część Gór Łużyckich, prowadząca od Zittau na południe w stronę Czech, od wieków miała duże znaczenie. W jej środkowej części przebiegu przez pasmo gór, kilkadziesiąt metrów od drogi można odnaleźć ślad ważności tej trasy w czasach średniowiecza…

 


Zamek Karlsfried został założony w 1357 przez Karola IV. Miał on na celu zapewnienie bezpieczeństwa oraz poboru opłat na przebiegającym obok niego ważnym szlaku lądowym – tzw. Drodze Żytawskiej z Zittau poprzez Eichgraben do Lückendorf.

Wygląd zamku według K. Brantly z 1836 roku

Zamek był oblegany dwukrotnie, w 1421 i 1424 roku przez husytów. Od 1441 roku zamek zburzono aby położyć kres rabunkoej działalności rycerza Jana z Vartenberka, który rezydowal w zamku. Od tego czasu zamek pozostawał w ruinie przez dziesięciolecia powoli rozbierany przez okolicznych mieszkańców.

Rekonstrukcja zamku według J. Scholze z 1909 roku

Plan zamku według J. Scholze z 1909 roku


W miejscu dawnego zamku (50°50’05.0″N, 14°47’33.0″E) dziś pozostały nieliczne fragmenty murów, szczególnie dolnej części wieży.

Plan ruin zamku według R. Gurllita z 1906 roku

 

Teren zamku został w 2015 roku oczyszczony z roślinności, a porastające cypel zamkowy drzewa zostały wycięte. Przez to pozostałości po zamku zostały odsłonięte i zyskały na atrakcyjności do odwiedzenia tego miejsca.

 


źródło planów i rysunków: spolecnostlh.cz

Popova skála

Ta potężna piaskowcowa grupa skalna wybijająca się ponad linię drzew widoczna jest z wielu miejsc w północno-zachodniej części Gór Łużyckich (Żytawskich).

Popova skála (niemiecka nazwa Pfaffenstein) 565 m n.p.m. stoi na szczycie góry o tej samej nazwie. Prowadzi na nią niebieski szlak.


Zanim dotrę do skały staram się najpierw odnaleźć jakieś ślady po stojącej dawniej koło skały małej chatki zwanej Hugo-hütte.

źródło fotografii: zanikleobce.cz

Pod jedną za skał w okolicy zauważam regularnie ułożone z głazów w prostokąt pozostałości z resztkami cegieł.

Czyżby to tutaj stała Hugo-hütte? Odnalezione miejsce zgadza się z lokalizacją chatki zaznaczonej na przedwojennej mapie.

źródło mapy: deutschefotothek.de


Sama Popowa Skała to wybitna dominanta w okolicy (50°49’31.5″N, 14°48’48.0″E). Nic dziwnego że jej walory widokowe dostrzeżono juz dawno, szczyt skały dla turystów dostępny jest już bowiem od 1904 roku, kiedy to założono metalowe schody i balustrady.



Na początku lat 30-tych XX wieku najwyższy blok skalny groził zawaleniem, w związku z czym został on obmurowany.

Na podmurówce zachowała się data z tym związana.

Skały nie przysłaniają żadne drzewa, w związku z tym widok ze niej jest w każdym kierunku i najdalej sięga aż pod grzbiet Karkonoszy. Koniecznie trzeba tam się wybrać przy dobrej widoczności.