Okrzeszyn

Okrzeszyn to wioska otoczona z trzech stron granicą państwową, leżąca w dolinie pomiędzy trzema pasmami Sudetów – Górami Kruczymi, Stolowymi i Jastrzębimi. Jest to sam kraniec tzw. Worka Okrzeszyńskiego.

źródło mapy: geoportal.gov.pl

Historię Okrzeszyna możnaby podzielić na dwie części: pierwszą prawie 700 letnią – „Albendorf”, oraz drugą – po roku 1945: „Albinów, Okrzeszyn”.


…przed 1945 rokiem – Albendorf

 

Początki wsi sięgają około XIII wieku. Wieś nazwana Albendorf w połowie XIV wieku przeszła w posiadanie cystersów krzeszowskich. Jak w wielu podobnych miejscowościach, które były we władaniu cystersów tak i tutaj można zauważyć stawiane krzyże zarówno przy drodze…

… jak i pośrodku okolicznych łąk.

Przez następne stulecia wieś przechodziła w różne ręce, należała m.in. do Czech, Austrii i Prus. Niemniej jednak ludność mieszkała tutaj z dziada pradziada a sama miejscowość rozwijała się. Na początku XX wieku we wsi Albendorf istniały dwie tkalnie, fabryka makaronu, rzeźnia, dwa młyny, dwie piekarnie, trzy sklepy, kuźnia, warsztat krawiecki, co najmniej sześć pensjonatów, szkoła, urząd celny, trzy kościoły, stacja końcowa kolei.


…po 1945 roku – Albinów, Okrzeszyn

 

Po 1945 roku to już zupełnie inna wieś – przyłączona do Polski zmienia nazwę początkowo na Albinów (1946 rok) a rok poźniej ostatecznie na Okrzeszyn. Dawni mieszkańcy zostali wysiedleni a ich miejsce zajmują polscy osadnicy.

Za czasów Polski Ludowej dawna wielusetletnia świetność wsi znika bezpowrotnie:

  • wskutek izolacji granicy polsko-czechosłowackiej, położony przy granicy przysiółek Neuhauser przestaje istnieć, …

… podobnie z zabudowaniami przy granicznym odcinku potoku Szkło.

  • W samej wsi zachowało się tylko co trzecie domostwo.

Dawna szkoła:

 

  • ograniczenia poruszania się na przygranicznych terenach powodują, że turystyka zanika całkowicie. Z przedwojennych pensjonatów (chociażby imponującego gościńca Buchenbergbaude) zostaje ledwie kilka cegieł.

  • po przedwojennych zakładach przemysłowych ani śladu.

  •  Podjęte w latach 50-tych XX wieku próby wydobywania uranu kończą się fiaskiem.

 

  • Z trzech kościołow zostaje jeden – barokowy kościół Narodzenia NMP z 1724 roku.


To czego Okrzeszyn dzisiaj nie wykorzystuje, to ciągle drzemiący potencjał turystyczny. Wystarczy wyjść na okoliczne graniczne łąki, obojętnie w którym kierunku, bo granica jest tutaj wszędzie 🙂


źródła starych fotografii: dolny-slask.org.pl, ebay.com, ‚Albinów 45’

Okrzeszyn – stacja kolejowa [zn.]

Jestem w Okrzeszynie – wsi na końcu tzw. Worka Okrzeszyńskiego. Kiedy szedłem w stronę góry Buczak mijam ceglany budynek stojący na uboczu wsi (50°37’10.5″N, 16°01’38.5″E). Dom ma zamurowane otwory okienne i drzwiowe, ale widać, że dach i komin jest świeżo po remoncie.

To dawny budynek stacyjny kolei, która w tym miejscu kończyła swój bieg.

źródło fotografii: ebay.com

źródło fotografii: dolny-slask.org.pl

 

Linia kolejowa Kamienna Góra – Okrzeszyn otwarta została pod koniec XIX wieku i była linią prywatną nastawioną na obsługę turystyki i przemysłu w tym rejonie. Okszeszyn (Albendorf) był końcową stacją na tej linii, jednak były plany przedłużenia jej w stronę granicy i dalej do Czech, gdzie miała połączyć się w miejscowości Petrikowice z linią kolejową prowadzącą do Trutnowa.

źródło fotografii: ebay.com

Porównując dwie przedwojenne mapy można założyć, że stacja w Okrzeszynie była rozbudowywana. Mapa z 1886 roku pokazuje, że na stacji były dwie pary torowisk, a prócz budynku stacji istniał jeszcze jeden budynek na końcu jednego z torowisk:

źródło mapy:amzp.pl

Na mapie z 1936 roku widać natomiast, ze torowisk było już trzy, a na ich końcu znajdowały się dwa budynki.

źródło mapy: deutschefotothek.de

Owe budynki na końcu torowisk (przynajmniej jeden z nich) to była prawdopodobnie mała parowozownia.

 

Ruch pasażerski do Okrzeszyna był obsługiwany do 1955 roku, ostatecznie linia została zlikwidowana na odcinku Chełmsko Sląskie – Okrzeszyn w 1959 roku.

 


fragmenty tekstu na podstawie: bazakolejowa.pl

 

  

Okrzeszyn – Buchenbergbaude [zn.]

Przeglądam któregoś dnia stare fotografie wsi Okrzeszyn (niem. Albendorf). Na jednej z widokówek widnieje opis „Buchenberg mit Baude” a ze zdjęcia wynika, że sfotografowana budowla stoi z dala od zabudowań wsi.

źródło fotografii: dolny-slask.org.pl

Zaciekawiony, znajduję, że „Buchenberg” to dawna niemiecka nazwa góry Buczak leżącej na północny zachód od Okrzeszyna. Porównując krajobraz z widokówki z mapą wnioskuję, że budowla znajdowała się na południowym stoku tej góry. Mapa topograficzna ma zaznaczony symbol ruiny w tym miejscu. Mam więc pierwszy ślad.

źródło mapy: geoportal.gov.pl

Zaglądam jeszcze do zdjęć lotniczych z początku lat pięćdziesiątych XX wieku. Pokazuje one, że faktycznie pod tą górą coś stało.

źródło zdjęcia lotniczego: kontaminace.cenia.cz


W międzyczasie czytam znalezione informacje o historii Okrzeszyna (Albendorf) – gościniec „Buchenbergbaude” okazuje się być jednym z sześciu (lub siedmiu) pensjonatów istniejących w tej wsi do roku 1945. Do gościńca tego w latach przedwojennych zjeżdzali się goście m.in. z Wrocławia i Berlina. Po drugiej wojnie światowej niemieccy mieszkańcy zostałi wypędzeni z tych okolic, a ich miejsce zajęli polscy osadnicy. Co więcej, ograniczenia w poruszaniu się na terenach przygranicznych (a ten rejon jest z trzech stron otoczony granicą) spowodowały zanik ruchu turystycznego. W konsekwencji gościniec „Buchenbergbaude” został zniszczony…

źródło fotografii: dolnyslask.org.pl


Podczas jednej z wędrówek ‚na końcu Sudetów’ czyli w tzw. Worku Okrzeszyńskim postanawiam zobaczyć czy cokolwiek zostało po dawnym gościńcu pod górą Buczak. Idę w jej kierunku…

Jestem dość sceptyczny i nie spodziewam się za wiele zobaczyć tym razem. I rzeczywiście po dotarciu do miejsca gdzie stał gościniec (50°37’27.0″N, 16°01’30.0″E) widzę, że została po nim jedynie niwelacja terenu i pojedyńcze cegły…

Jedynie zostaje mi wyobrazić sobie, że przed ponad pół wieku było tutaj tak:

źródło fotografii: ebay.com

Przedzieram się jeszcze kilkanaście minut przez okoliczne chaszcze. Wynajduję to i owo…


 

IAG 1727 – Jagerhaus [zn.]

Przeglądając w internecie dostępne informacje na temat nielicznych zachowanych granicznych słupków opactwa cystersów w Krzeszowie, natrafiam na krótką wzmiankę o jednym z nich ukrytym w lesie w środku Gór Kruczych. Informacja ta jest jednak tak ogólna, że po prostu nieprzydatna.

Drążąc dalej ten temat znajduję trochę więcej informacji – słupek ten znajduje się w dolinie Raby a w pobliżu znajdował się kiedyś domek myśliwski.

To ciągle niewiele aby przeszukać ze skutkiem las w dolinie w rozsądnym czasie, niemniej jednak podejmuję się tego zadania na orientację 🙂

Elementem startowym musi być w miarę dokładna lokalizacja. Dolinę Raby znajduję na obecnych mapach Gór Kruczych bardzo szybko – to przedłużenie Kruczej Doliny. Jednak ta dolina ciągnie się przez kilka kilometrów. Jedyne co  mi zostaje to ustalenie gdzie znajdował się domek myśliwski. Na dzisiejszych mapach nic nie znajduję, sięgam więc do map przedwojennych.

Na mapie z 1880 odnajduję „Jagerhaus”, czyli w tłumaczeniu właśnie „Dom myśliwski”. Jego lokalizacja – w dolinie Raby potwierdza, że to prawie z całą pewnością tego na mapach poszukiwałem.


źródło mapy: historic.place

Nieco dokładniejsza mapa z początku XX-wieku pokazuje, że Jagerhaus był niewielkim budynkiem, koło którego znajdowała się ogrodzona uprawa.


źródło mapy: amzp.pl

Po odnalezieniu Jagerhaus na starych mapach sprawdzam jeszcze jedną rzecz – przeglądam dolinę Raby na cieniowanej mapie terenu. Odnajduję miejsce, którego rzeźba terenu pokrywa się z przedwojenną mapą z oznaczonym domkiem myśliwskim.


źródło mapy cieniowanej: geoportal.gov.pl

Mam już więc dokładne namiary w którym miejscu znajdował się Jagerhaus. Nadarza mi się okazja, że jestem w pobliżu Gór Kruczych, więc wyruszam na poszukiwania ‚na orientacje’. Czasu mam niewiele – odcinek do Jagerhaus który musze przebyć to 4 kilometry a do zmroku niecałe półtorej godziny. Tak więc czasu na penetrację lasu w pobliżu dawnego domku myśliwskiego mam naprawdę niewiele.

Docieram na miejsce – po domku myśliwskim żadnego śladu, jedynie potężne buki.

Zaczynam poszukiwania słupka cystersów. Zapadająca szarówka powoduje, że każdy pieniek po ściętym drzewie upodabnia się do poszukiwanego celu. Mijają minuty, przeczesałem już chyba ze dwa hektary lasu. W końcu jest 🙂

Na słupku wyryte napisy „IAG 1727” będące skrótem od (Innocentius Abbas Grissoviensis)  – określały one teren klasztoru krzeszowskiego zarządzanego w roku 1727 przez opata Innocentego Fritscha.

Na boku słupka wyryta cyfra „582” oraz litera „P”.

Podobnie jak w przypadku słupków cysterskich znajdujących się przed kościołem w Ulanowicach, wykuta cyfra 582 pozwala na określenie jego oryginalnego położenia na granicy. Oznaczenie te bowiem jest na mapie Meßtischblätt z 1886 roku. Ten cysterski słupek graniczny oryginalnie stał około kilometr dalej, w okolicy obecnego słupka granicy polsko-czeskiej nr III/262.

źródło mapy: amzp.pl

Skąd więc się wziął ten słupek w obecnym miejscu – w środku lasu? Odpowiedzią jest tytułowy „Jagerhaus” – kiedy jeszcze ten domek myśliwski istniał słupek był przed jego wejściem…


Zaczął zapadać zmierzch. Pozostał mi powrót Kruczą Doliną w kierunku świateł miejscowości Lubawka…

… mijając właściwie po ciemku imponującą Kruczą Skałę.


 

I(F)AG 1733 – Kamienna Góra

W drodze ‚w głąb’ tzw. Worka Okrzeszyńskiego zatrzymuję się na pół godziny w Kamiennej Górze. Dotychczas to miasteczko wielokrotnie mijałem tranzytem, po raz pierwszy wjechałem samochodem na teren Starego Miasta. Trzeba przyznać, że organizacja ruchu jednokierunkowego na starych uliczkach Kamiennej Góry może przyprawić o mały zawrót głowy, kiedy próbowałem dostać się jak najbliżej interesującego mnie miejsca bez nawigacji 🙂

Niemniej jednak po krótkiej walce ze znakami zakazu wjazdu i nakazu drogi jednokierunkowej zaparkowałem wóz i idę ulicą Karola Miarki.

Pod numerem 25 na tej ulicy w podcieniach znajduje się kawiarnia ‚Minimax’. Jednak gastronomia mnie dziś nie interesuje…

… gdyż to co mnie sprowadziło tutaj to kamień graniczny znajdujący się przy wejściu do kawiarni.

Ten słupek graniczny cystersów jest nietypowy od innych, dotychczas znanych zachowanych. Po pierwsze data – 1733. Wszystkie pozostałe znane zachowane słupki mają datę 1727. Co ciekawsze data 1733 jest zbieżna z chronostychami na fasadzie kościoła w opactwie w Krzeszowie, przypadek?


Oprócz daty na kamieniu widoczne są wykute inicjały I(F) A G. Pierwszy znak jest prawdopodobnie połączeniem liter I i F i może oznaczać Innocenza Fritscha, opata krzeszowskiego w czasie wyrytej daty poniżej. A. G. to zapewne tak jak na pozostałych słupkach cysterkich „Abbas Grissoviensis” czyli „Opat Krzeszowa”.


Skąd ten kamień graniczny w tym miejscu – w kawiarni w środku miasteczka? Wg informacji właściciela kawiarni, kamień odnalazł on na wysypisku leśnym w okolicach Czadrowa.

(źródło informacji: naszesutedy.pl)