Bishofsteiner Zabor [zn.]

Záboř to nazwa miejsca po nieistniejącej osadzie w południowej części Adršpašsko-teplickich skał. Tak przynajmniej zaznaczana jest na współczesnych mapach.

Patrząc na stare mapy okazuje się, że w przeszlości Záboř to faktycznie były… 2 osady. Można tak założyć, gdyż administracyjnie należały one do dwóch różnych miejscowości, a pomiędzy nimi biegła granica dóbr.

źródło mapy: archivnimapy.cuzk.cz

Obydwie osady miały tę samą nazwę Záboř, dlatego też na niektórych mapach przy każdej z tych osad dodano przymiotnik od miejscowości, do której osada administracyjnie należała. Zachodnią osadę, która przynależała do Johnsdorf nazwano „Johnsdorfer Zabor”, natomiast wschodnią należącą do Bishofstein – „Bishofsteiner Zabor”.

Postanowiłem więc opisać każdą z nich osobno.


Bishofsteiner Zabor

źródło mapy: historic.place

Wschodnia część osady Záboř, która przynależała administracyjnie do Bishofstein składała się z kilku domostw.

źródło mapy: archivnimapy.cuzk.cz

Wszystkie te domy stały pośrodku pół i pastwisk, co pokazuje jeszcze zdjęcie lotnicze z 1953 roku pomimo, że po 1945 roku osada nie została już zasiedlona.

źródło zdjęcia lotniczego: kontaminace.cenia.cz

W 2 połowie 20 wieku miejsce pół i pastwisk wokół osady oraz samą osadę zajął las.

Obecnie w miejscu, gdzie dawniej znajdowało się jedno z gospodarstw stoi chatka leśna (50°34’52.5″N, 16°7’12.0″E).

Obok chatki pozostałości dawnych budynków.

Wejście do piwnicy zostało obecnie zaadoptowane na… latrynę.

Sierpniowa pora nie jest tą najlepszą na ‚zwiedzanie’ sladów nieistniejących osad, wszystko bowiem porasta gęste zielsko i zarośla, wśród których widoczne są pozostałości murów i fundamentów.

 

Bishofsteiner Zabor ma swego rodzaju znamienny symbol, który może być znakiem wszystkich tego typu miejsc – siedlisk ludzkich opuszczonych wiele lat temu.

Przy jednym z drzew stoi tutaj oparte jedno z narzędzi do uprawy roli.

Pozostawione zapewne przez rolnika, jednego z mieszkańców osady Záboř, narzędzie to po kilkudziesięciu latach zostało ‚wrośnięte’ w drzewo.

Metalowe narzędzie oraz jawor stanowią dzisiaj nierozerwalną jedność…

 


Pozostałości drugiej części osady Záboř znajdują się kilkaset metrów dalej na zachód i zostały opisane w osobnym wpisie:

Johnsdorfer Zabor


Reklamy

Skály (Bischofstein)

Mój plan marcowego wyjazdu w Adršpašsko-teplické skály obejmował przejście Skalnego Miasta zielonym szlakiem z Teplic nad Metuji. Niestety ciągle zimowa rzeczywistość na szlaku sprawiła, że od skały zwanej Lokomotywą dalszą część planowanego przejścia sobie odpuściłem, po prostu zlodowaciałego śniegu było zbyt wiele na samotną wycieczkę pośród skał. Po powrocie na miejsce startu nastąpiła spontaniczna zmiana planów, po chwili zastanowienia wybrałem tego dnia  ‚lżejszy’ wariant chodzenia czyli… asfalt.


Na południowym krańcu Skalnego Miasta (Adršpašsko-teplické skály) w Górach Stołowych znajduje się mała osada Skály. Prowadzi do niej kręta lokalna droga z miejscowości Teplice nad Metuji.

Mniej więcej w połowie tej drogi, na poboczu znajduje się pomnik (50°34’48.5″N, 16°9’15.5″E) upamiętniający jej budowę w latach 30-tych XX wieku.

Drogę budowano w latach 1927-1930

Kilka starych zdjęć z budowy drogi znalazłem pod tym linkiem.

źródło fotografii: geocaching.com

Ciekawa informacja została umieszczona w tylnej części pomnika, niewidocznej od strony drogi.

Oprócz daty postawienia pomnika -1932 rok…

… poniżej podany został koszt wybudowania drogi – 3 miliony koron. Dla porównania dla przyszłych pokoleń podano również cenę chleba w owym czasie – 5 koron.


Drogą doszedłem do osady Skály. Ponoć w sezonie jest to bardzo popularne i tłoczne miejsce, tymczasem dziś na dworze ani żywego ducha. Mijam budynek zamku Bischofstein, gdzie dzisiaj znajduje się restauracja, przechodzę obok zamarzniętego jeszcze małego Czarnego Jeziorka i wspinam się pod górę. W nocy napadało niewiele śniegu, widzę więc że jestem pierwszy, który przeciera szlak tego dnia. Tak więc docelowe miejsce – ruiny skalnego zamku Skály będę miał tylko dla siebie 🙂 Po pokonaniu kilkudziesięciu drewnianych stopni ukazuje mi się to co zostało po skalnym zamku.

Zamek Skaly

„Budowę zamku zlecił pod koniec XIV wieku Matěj Salava z Lípy, który później stał się hetmanem husyckim i sprzymierzeńcem orebitów. Ponieważ jednak jego syn podejmował z zamku najazdy na Śląsk i Łużyce, Ślązacy wykupili zamek i w 1447 roku zburzyli go razem z kilkoma innymi, z których jednak jako jedyny został on później odbudowany. Ślązacy próbowali zdobyć zamek w 1513 roku, niedługo potem przestał on być zamieszkiwany. Po Bitwie na Białej Górze w podupadłym kompleksie zamkowym odbywały się tajne spotkania ewangelików, na czele których stał biskup czeskobraterski Matouš Ulický.”

źródło tekstu: hkregion.cz

Wchodzę na dawny dziedziniec.

Szkice rekonstrukcji zamku pokazują jak budowla wyglądała w czasach, kiedy zamek był zamieszkany.

źródło ilustracji: tablica informacyjna przy ruinach zamku Skály

źródło ilustracji: tablica informacyjna przy ruinach zamku Skály

  Uwagę zwracają wykute w skale pomieszczenia.

Ryt na skale na dziedzińcu, chyba jest współczesny 😉

Na szczycie najwyższej skały znajduje się punkt widokowy. Idę więc zobaczyć, czy coś z niego przy dzisiejszej pogodzie widać.

Widoki dzisiaj nawet nie najgorsze, na południowy – zachód widać Ostaš a w oddali przebija się Szczeliniec Wielki oraz Skalniak.

W drugim kierunku panorama na pobliskie Adršpašsko-teplické skály…

… z najwyższym wierzchołkiem Čáp z wieżą widokową na jego szczycie.

Schodzę z powrotem do osady. Pomimo wczesnego popołudnia restauracja w zamku Bischofstein ciągle zamknięta. No tak, sezonu jeszcze nie ma.


 

Po sezonie – Teplické skály

Uwielbiam przyjeżdżać do Skalnego Miasta po sezonie. Parkingi są puste i bezpłatne a kasy pozamykane 🙂 A jedyny napotykany tłum to ‚tłum skał’.

Praktycznie jestem tutaj co roku, tym razem, po koniec listopada 2016 roku  pojechałem do Teplickich Skał z zamiarem przejścia krótkiej pętli przez najwyższą w tym rejonie górę Čáp  (bo na niej jeszcze nie byłem) oraz zaglądnięcie do nieistniejącej osady Zabor.

Towarzyszył mi syn, który w Teplickich Skałach jeszcze nie był. Skalne Miasto znał tylko z części ‚Ardspasskiej” i to w dodatku w szczycie sezonu. Nie muszę dodawać, że był zachwycony do tego stopnia, że za nic nie chciał wracać dopóki było cokolwiek widać. A że było coś widać nawet w świetle czołówek, więc zaczęliśmy wracać w zupełnych ciemnościach czyli koło 17.00  😀

Poza tym jak się okazało niedaleko pada jabłko od jabłoni. 🙂 Syn co rusz znajdował jakieś napisy na skałach i starał się mnie nimi zainteresować zadając dziesiątki pytań co każda wyryta data i litera może oznaczać… a skąd ja mam to wiedzieć? 😉


Teplickie Skały po sezonie to przede wszystkim wszechobecna cisza, gdzie słyszysz tylko odgłos i echo własnych kroków pośród skał.

Teplickie Skały po sezonie to czas kiedy spokojnie można pogrążyć się w lekturze dostępnej literatury naskalnej 😀

Teplickie Skały po sezonie to miejsce, gdzie szybko zapadający mrok oraz jesienna mgła tworzą wręcz nierealny czarno-biały klimat.

Nie muszę pisać, że za rok po sezonie mam zamiar tu być ponownie. Polecam wszystkim.


 

Čáp

Uświadomiłem sobie, że jeszcze nie byłem w najwyższym punkcie w Adršpašsko-teplickich skáłach, trzeba więc narobić zaległości 😉 Tym bardziej, że na ten punkt – Čáp (786m n.p.m.) prowadzi szlak turystyczny a we wrześniu 2014 roku wybudowano na nim wieżę widokową.

Mglista listopadowa pogoda co prawda nie zapowiada gwarancji widoków ze szczytu, ale zobaczymy po dotarciu na miejsce. Po drodze mijam ‚ostatki’ jesieni w bukowym lesie.

Przed samym wierzchołkiem przebijają się promienie słońca, jest więc nadzieja że może coś zobaczę ze szczytu.

Wieża widokowa prezentuje się okazale. W górze piękny błękit nieba…

… niestety po wejściu na wieżę widoczny mam jedynie pierwszy plan.

Pozostaje mi tylko pooglądać panoramy ‚na sucho’ na zamontowanych tablicach informacyjnych.

No cóż, widoki z wierzchołka Čáp chyba muszę zostawić na następny raz. Schodzę z wieży i czekając na ewentualną poprawę widoczności przyglądam się okolicznym skałkom na szczycie. Jest na nich sporo wykutych różnych napisów ale wygląda mi na to, że większość to ‚współczesne’, najstarszą wykutą datę jaką znajduję to 1941.

Zaciekawiło mnie to, że w okolicach szczytu wykuto sporą ilość skalnych ‚ławeczek’ i siedzisk. Wygląda na to, że w przeszłości to miejsce musiało być dość popularne turystycznie.       

Mgła nie ustępuje, więc dłużej nie czekam. Schodzę na dół. Przechodzę przez skalną bramę…

… i zanurzam się z powrotem w bukowy las. Wracam przez Záboř do Skalnego Miasta.


Brak widoków z góry Čáp w grudniu 2016 roku nadrabiam pół roku później – w sierpniu 2017 roku. 🙂

 


 

Johnsdorfer Zabor [zn.]

Záboř to nazwa miejsca po nieistniejącej osadzie w południowej części Adršpašsko-teplickich skał. Tak przynajmniej zaznaczana jest na współczesnych mapach.

Patrząc na stare mapy okazuje się, że w przeszlości Záboř to faktycznie były… 2 osady. Można tak założyć, gdyż administracyjnie należały one do dwóch różnych miejscowości, a pomiędzy nimi biegła granica dóbr.

źródło mapy: atchivnimapy.cuzk.cz

Obydwie osady miały tę samą nazwę Záboř, dlatego też na niektórych mapach przy każdej z tych osad dodano przymiotnik od miejscowości, do której osada administracyjnie należała. Zachodnią osadę, która przynależała do Johnsdorf nazwano „Johnsdorfer Zabor”, natomiast wschodnią należącą do Bishofstein – „Bishofsteiner Zabor”.

Postanowiłem więc opisać każdą z nich osobno.


Johnsdorfer Zabor

źródło mapy: historic.place

Na początek muszę wspomnieć o ‚typowości’ Gór Stołowych. Patrząc na równinę łąk i pastwisk, aż się nie chce wierzyć, że kilkanaście minut drogi pieszo dalej znajdują się jedne z najpiękniejszych skalnych skupisk w Sudetach – Teplické Skály.

Zbliżam się przez łąki do kępy drzew. To tutaj znajdowała się osada Záboř – część przynależąca administracyjnie do miejscowości Johnsdorf (50°35’03.0″N, 16°6’45.0″E).

Stare zdjęcie przy szlaku turystycznym, które w 2012 roku było już mocno zniszczone zostało wymienione, choć już i te nowe zostało niestety nadgryzione przez turystyczną popularność tego szlaku…

Patrząc na XVIII-wieczną mapę katastralną w miejscu koło obecnego szlaku turystycznego było tylko kilka gospodarstw.

źródło mapy: archivnimapy.cuzk.cz

Osada została wyludniona po II wojnie światowej, jednak zdjęcie lotnicze z 1953 roku pokazuje, że część zabudowań jeszcze ciągle istniała.

źródło zdjęcia lotniczego: kontaminace.cenia.cz

Dzisiaj są to już tylko ruiny…

Jednak największe wrażenie wywarła na mnie studnia przy jednym z byłych domów.

Jak widać praktycznie zupełnie nie zabezpieczona, a głęboka chyba na ze dwadzieścia metrów jak nie więcej… przyznam szczerze stracha miałem by zrobić zdjęcie jej czeluści 🙂

 


Pozostałości drugiej części osady Záboř znajdują się kilkaset metrów dalej na wschód i zostały opisane w osobnym wpisie:

Bishofsteiner Zabor