Przez Raszków i Mrówieniec do Niwy.

Region zwany Obniżenie Ścinawki jest jednym z najsłabiej poznanych i odwiedzonych przeze mnie w polskiej części Sudetów. Głównie przejeżdżałem przez niego samochodem nie zatrzymując się po drodze. We wrześniu 2020 roku, korzystając z okazji, że wziąłem ze sobą rower aby poszaleć w Górach Stołowych postanowiłem zahaczyć również o wschodni kraniec Obniżenia Ścinawki graniczący z Kotliną Kłodzką.

Opuszczam Wambierzyce i kieruję się na drogę w stronę Raszkowa. Na podjeździe mijam stojący na poboczu przydrożny krzyż (50°29’07.5″N, 16°28’20.5″E).

To pierwszy poważny podjazd tego dnia. Trudy wspinki rekompensuje widok jaki się odsłonił. W oddali wyróżnia się nietypowa sylwetka masywu Szczelińca, który od tej strony prezentuje się jako pojedynczy ‚stół’ bez Szczelińca Małego.

Na mapie zauważyłem, że po drodze do Raszkowa będę mijał jeszcze jeden krzyż, który stoi na skraju pola. Ze zdjęcia z 2012 roku, które zobaczyłem na Google street view wynikało, że krzyż ten jest uszkodzony i zachował się tylko jego cokół.

źródło zdjęcia: google street view

Jakież było moje zdziwienie, kiedy okazało się na miejscu, że krzyż został całkowicie odrestaurowany (50°28’48.5″N, 16°29’13.5″E). Życzyłbym sobie jak najwięcej takich miłych niespodzianek podczas wypraw.

W Raszkowie na chwilę przystaję przy krzyżu stojącym koło kościoła (50°28’46.0″N, 16°29’43.5″E). Chwila odpoczynku się przyda przed następnym podjazdem do Mrówieńca.

Mrówieniec jest przysiółkiem wsi Suszyna i znany jest przede wszystkim z wybudowanej wieży widokowej. Wejście na wieżę sobie odpuszczam a w zamian znajduję okoliczny najwyższy punkt z widokiem (50°28’52.5″N, 16°30’44.5″E).

Na północny-wschód mam przegląd całego pasma począwszy od Kalenicy w Górach Sowich i następnie całą północną część Gór Bardzkich.

W kierunku południowo-wschodnim widoczna południowa część Gór Bardzkich a za nią najwyższa część Gór Złotych.

Wracam do ‚centrum’ Mrówieńca mając przed sobą sielankowy widok na łażacego po łące konia, chaty przysiółka i ‚pojedynczy stół’ Szczelińca w oddali.

Zajeżdżam pod krzyż stojący koło domu nr 77 (50°28’31.0″N, 16°30’33.0″E).

Krzyż ten miałem na swojej liście ‚do zobaczenia’ gdyż znajduje się na nim doskonale zachowany herb rodziny Haugwitz. Ten sam herb znajdował się na Kamieniu Trzech Granic w Górach Sowich, na tym kamieniu jednak jest on obecnie zniszczony.

Na krzyżu poniżej herbu znajduje się obraz. Jest on dzisiaj praktycznie nieczytelny, ale od czego jest obróbka HDR zdjęć 🙂 Po obrobieniu zdjęcia widzę, że na obrazie widoczna jest jakaś postać.

Na zakończenie pobytu w Mrówieńcu podjeżdżam jeszcze pod kapliczkę (50°28’25.5″N, 16°30’49.5″E).

Widok za kapliczką na Góry Bystrzyckie warty jest kilkuminutowego postoju.

Opuszczam Mrówieniec i jadę w kierunku wsi Niwa. Nim jednak dobrze się rozpędzę na rowerze co chwilę przystaję na podziwianie widoków. Po prostu trudno było mi się oprzeć.

Dojeżdżam na rozdroże (50°28’09.0″N, 16°30’21.5″E) i kolejny postój. Ale w końcu mi się nie spieszy.

Gdybym jechał bez konkretnego celu na takim rozdrożu miałbym dylemat, którą drogę w dół wybrać 🙂 W tym wypadku jednak wybór był ustalony już wcześniej – jadę drogą w lewo aby dotrzeć do starego kamiennego drogowskazu, który stoi przy krzyżówce kilometr dalej (50°28’02.0″N, 16°29’38.5″E).

źródło mapy: mapire.eu

Napisy na drogowskazie znajdują się na wszystkich czterech ścianach i można je odczytać.

Nach Finkenhübel (do Mrówieńca)
Nach Reichenau (do Niwy)
Nach Agnesfeld (do Kopanki – dziś część Chocieszowa)
Nach Seifersdorf (do Raszkowa)

źródło mapy: mapire.eu

Porównując napisy na drogowskazie z kierunkami na mapie zauważam, że drogowskaz jest niewłaściwie osadzony 🙂 Powinien być obrócony o 90 stopni przeciwnie do wskazówek zegara aby pokazywał poprawnie kierunki, które są na nim wykute. Przypuszczam, że był on przewrócony i podczas ponownego wkopywania nie zwrócono uwagi które miejscowości są wskazywane strzałkami na drogowskazie.

Tak więc proszę nie sugerować się tym drogowskazem, bo chcąc podążać do Raszkowa trafi się do Mrówieńca, zamiast do Mrowieńca trafi się do Niwy itd. 🙂

Ja wybrałem kierunek do Niwy (ale nie według drogowskazu tylko zgodnie z mapą), gdzie zakończyłem krótką przejażdżkę po wschodnim krańcu Obniżenia Ścinawki. Wiem na pewno, że ten region Sudetów jeszcze na rowerze odwiedzę objeżdżając kolejne wioski.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s