pod Suchą Górą…

Po połowicznym sukcesie (ale jednak sukcesie) zobaczenia jednego z dwóch odkrytych w 2019 roku kamieni granicznych dóbr opactwa krzeszowskiego pomiędzy wsiami Gostków i Nagórnik na Pogórzu Wałbrzyskim, postanowiłem kontynuować ten wątek i pojechać tam, gdzie w tym samym roku pan Marian zlokalizował TRZECI nieznany kamień graniczny tego opactwa. Tym razem jest to w Górach Kamiennych w masywie góry Lesistej Wielkiej. Interesujący mnie obszar obejmował zachodni stok Suchej Góry (nazywanej przed wojną Dürrer Berg) nieopodal wsi Grzędy Górne. Według informacji otrzymanych od pana Mariana kamień graniczny miał znajdować się na trójstyku granic dóbr zaznaczonych na mapie Messtischblatt:

źródło mapy:amzp.pl

Trasę rozpoczynam w Mieroszowie. Tej części Gór Kamiennych w okolicach Lesistej Wielkiej w ogóle nie znam. Decyduje więc przejść się parę kilometrów zachodnim skrajem podnóża tej góry.

Widoki mam prawie jak tapeta w Windows XP, ktoś jeszcze pamięta? 🙂

Ostatnia prosta w stronę Grzęd Górnych. Coś pięknego.

Hen daleko za łąkami dostrzegam na horyzoncie ledwo widoczne Karkonosze.

Widać już zabudowania Grzęd Górnych. Miedza pomiędzy polami to granica administracyjna pomiędzy Grzędami Górnymi i Kochanowem i jednocześnie granica powiatów wałbrzyskiego i kamiennogórskiego.

Historyczne kamienie graniczne jakie można znaleźć na granicy tych powiatów zaskoczyły mnie pozytywnie w przeszłości. Tak jest i tym razem. 🙂 Przy drodze zachował się bowiem stary kamień graniczny. (50°42’35.0″N, 16°9’47.0″E)

Na kamieniu widać monogram oraz datę ‚1792’. Sam monogram jest ledwo czytelny, wydaje się że są to inicjały ‚J Z’. Odsyłam do publikacji pana Mariana odnośnie śledztwa ryty na tym kamieniu granicznym mogły oznaczać.

Koniec chodzenia po płaskim, czeka mnie wspinka wzdłuż granicy po zboczu Suchej Góry.

Docieram do miejsca podanego mi przez pana Mariana (50°42’31.0″N, 16°9’59.0″E). Pod drzewem znajduje wierzchołek ukrytego kamienia granicznego z wyrytym na szczycie krzyżem.

Czas na ostatnie w 2019 roku ‚wykopki’ 🙂 W ruch idzie łopatka i po dłuższej chwili widać już efekty kopania.

Korzenie drzewa przez kilkadziesiąt lat dosłownie wrosły w kamień graniczny. Nijak nie da się do tego dobrać. Od strony południowej na kamieniu odsłania się napis:

ANNO

I(F).A.G

1731

Charakterystyczny monogram I(F)AG gdzie pierwsza litera jest najprawdopodobniej złożeniem liter I oraz F jest już mi znany z kamienia granicznego opactwa krzeszowskiego, który to kamień obecnie znajduje się w Kamiennej Górze. Podobnie jak na kamieniu z Kamiennej Góry tak i tutaj monogram może oznaczać Innocenza Fritscha, opata krzeszowskiego w czasie wyrytej daty poniżej. A. G. to zapewne tak jak na pozostałych słupkach cysterskich skrót od „Abbas Grissoviensis” czyli „Opat Krzeszowa”.

W porównaniu do kamienia z Kamiennej Góry ten kamień tutaj ma datę o dwa lata starszą – 1731. Ze względu na wrośnięte korzenie i zablokowany przez nie kamień, którego nie dało się wyjąć, zrobienie zdjęcia tej daty graniczyło z cudem.

Czas na odkopanie drugiej strony kamienia. Tutaj było dużo prościej, chociaż ilość ziemi, którą musiałem odgarnąć niewielką łopatką była przeogromna.

Odsłoniłem jednak kamień do postaci, w której mogłem już zrobić jakieś zdjęcia. Na północnej stronie kamienia widoczna jest data oraz monogram:

ANO

1731

AFVZ

Monogram AFVZ najprawdopodobniej jest skrótem od „Abraham Freiherr von Zettritz” – ówczesnego właściciela Grzęd Górnych.

Niezwykłą ciekawostkę skrywa dół kamienia od tej strony. Na wykutym u dołu kamienia poziomym pasie skryte są kolejne niewielkie monogramy. Odczytałem je jako:

G F + H

Co one oznaczają? Ciężko wydedukować. Mogą to być albo oznaczenia kamieniarza, który wykonał ten kamień graniczny. Ponieważ od tego kamienia w kierunku północnym biegnie druga granica (wytyczona najprawdopodobniej później niż w roku 1731) i w związku z tym kamień ten znajduje się na trójstyku, przypuszczam, że oznaczenie „G F+H” może być dwoma monogramami („G F” oraz „H”) z dodatkowym oznaczeniem granicy – krzyżem (czyli znakiem „+”).

Tak czy owak kamień jest unikalny, jeśli chodzi o granice opactwa kszeszowskiego. Jest on JEDYNYM znanym zachowanym z czasów opata Innocenza Fritscha i datowanym na rok 1731.

Ogromne podziękowania dla pana Mariana Gabrowskiego, za podzielenie się ze mną, jako jednym z pierwszych 🙂 o odkryciu tego kamienia granicznego. Publikację pana Mariana na temat tego kamienia i historii jego odkrycia można znaleźć pod tym linkiem.


Po uporządkowaniu terenu po wykopkach ruszyłem dalej pod górę wzdłuż granicy. Przecinka leśna odsłoniła widoki aż po Karkonosze.

Podążanie wzdłuż linii granicy miałem ułatwione. Nie musiałem patrzeć na mapę. Cała linia granicy w górę stoku była oznaczona charakterystycznym rowem. Wykopanie jego w przeszłości musiało być na tak stromym stoku nie lada wysiłkiem, co oznaczałoby, że ta granica musiała być ważna w przeszłości. Co więcej, na linii granicy napotykam na kamienie graniczne z początków XX wieku, są one rozstawione momentami wręcz co 10 metrów….

Docieram na wierzchołek Suchej Góry. Pora na wyrównanie oddechu po kilkusetmetrowej wspince wzdłuż granicy. Widoki ograniczone ale jakieś są.

Schodzę do Głównego Szlaku Sudeckiego. Idę w stronę miejsca oznaczonego na przedwojennych mapach jako „Dreiherrenstein”, czyli „Kamień Trzech Panów”.  (50°42’15.5″N, 16°10’39.0″E)

źródło mapy:amzp.pl

Miejscem tym jest krzyżówka dróg leśnych. Według przedwojennych map „Kamień Trzech Panów” stał pomiędzy drzewami na poniższym zdjęciu.

Nie znalazłem żadnych starych fotografii tego kamienia. Znalazł się jednak artykuł, w którym opisano ten kamień wraz z ilustracjami jak on wyglądał (Parsler F., Der „Dreieckige Stein” an der Großen Heide, w czasopiśmie „Schlesische Heimat. Monatsblätter für Heimatfreunde und Heimatstolz”, nr 10/1933).
Kamień ten posiadał trzy rzeźbione herby. Pierwszy z nich to herb opactwa krzeszowskiego z datą 1711 i monogramem „DAG” (Dominium Abbatis Gryssoviensis lub też Dominicus Abbate Gryssoviensis)

Drugi herb z głową wołu Czettritzów, wskazuje on na władztwo Schwarzwaldau (pol. Czarny Bór). Ponad nim widnieje również data 1717.

Trzeci herb należy do księcia Pleß i oznacza władztwo Fürstenstein (Książ). Ponad nim wykuta cyfra będąca numerem porządkowym granicy.


Podążam dalej Głownym Szlakiem Sudeckim w stronę Lesistej Wielkiej. Szlak idzie wzdłuż granicy co widać po napotkanych granicznych słupkach.

Ostatni widok ze szlaku w stronę Karkonoszy na horyzoncie.

Końcówkę wyprawy poświęcam na ‚zdobyciu’ po raz pierwszy góry Lesista Wielka oraz zobaczeniu szczelin wiatrowych, które są jej wizytówką. Po czym następuje godzinny powrót do Mieroszowa.

Sezon ‚wykopek’ w 2019 roku uważam za zamknięty. 🙂


One thought on “pod Suchą Górą…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s