przy zaporze w Pilchowicach…

Kiedy jadę w okolice Jeleniej Góry, zaglądam od czasu do czasu (a patrząc statystycznie – raz na kilka lat 🙂 ) nad Jezioro Pilchowickie. Ten sztuczny zbiornik wodny powstały w wyniku zbudowania na początku XX wieku zapory na rzece Bóbr, położony jest bardzo malowniczo na granicy dwóch mezoregionów Sudetów – Pogórza Izerskiego i Gór Kaczawskich.

Zatrzymując się na wiosnę 2019 roku, tym razem na trochę dłuższą chwilę przy zalewie, stwierdzam, że odkąd sięgam pamięcią, niec się tutaj nie zmienia…

Ten słup telefoniczny przy przystanku kolejowym Pilchowice-Zapora pamiętam za każdym razem jak tu byłem. Ciekawe jak długo się jeszcze uchowa.

Panorama spod stacji kolejowej na Karkonosze bez zmian. Jedyna różnica to widok całkiem sporych pól śnieżnych na północnych stokach pomimo, że jest koniec maja. No, ale śniegu w zimie 2019 roku trochę nasypało…

Wizytę na samej koronie zapory w Pilchowicach tym razem sobie odpuszczam. Przechodzę tylko obok. Przy okazji robię zdjęcia tajemniczemu drogowskazowi wykutemu na skale. Widziałem go już poprzednimi razy ale nigdy nie uwieczniłem go na zdjęciach.

Drogowskaz na skale nie ma żadnych oznaczeń, jedynie pokazuje dwa kierunki. Nie wygląda by był skuwany, wiec napisy, jeśli w przeszłości były, musiały być namalowane.

Drogowskaz ten nazwałem ‚tajemniczym’ gdyż nie wiadomo kiedy powstał i co na nim było. Zachowało się mnóstwo przedwojennych zdjęć zapory w Pilchowicach, na żadnym z nich nie uwieczniono jednak tego drogowskazu.

‚Najstarszy’ ślad drogowskazu odnajduję na jednym z forów internetowych poświęconemu Sudetom. Okazuje się, że w 1953 roku powstał filmowy reportaż – „Dolnośląska niedziela. Niedziela nad Jeziorem Pilchowickim” (Polska Kronika Filmowa 28/53) i na kadrach z tego filmu widać ten drogowskaz.

Nie widać jednak jednoznacznie na tym filmie, czy na drogowskazie były jakieś napisy (wg mnie chyba jednak w czasach kręcenia reportażu napisów nie było).


źródło zdjęć: kadry z PKF 28/53 – repozytorium.fn.org.pl

Niemniej jednak jest dowód, że drogowskaz na pewno istnieje od co najmniej od początku lat 50-tych XX wieku.

Mój cel jest oddalony kilkaset metrów od zapory w dole rzeki. Zapory w Pilchowicach ‚od dołu’ w XXI wieku jeszcze nie widziałem. Korzystam więc z okazji.

W oczy rzuca się od razu ‚kopiec’ z kamieni w nurcie rzeki. Te ułożone kamienie, są jak sięgam pamięcią też ‚od zawsze’. Zastanawia mnie czy w jakimś celu te kamienie tak umieszczono w tym miejscu.

Brzegi rzeki Bóbr są tutaj całkiem strome, próbuję odnaleźć jakies ciekawe miejsce widokowe na zaporę. Niestety najlepsze co znalazłem, to widok z jednej ze skałek zza drzew.

Ogranicznony widok nie przeszkadza jednak aby na tej skałce zaistalować ławeczkę.

Schodzę z powrotem w kierunku rzeki. Nachylenie zbocza jest całkiem strome.

I jeszcze raz widok z poziomu rzeki na zaporę i most, po którym niedawno przechodziłem.

Ścieżka prowadzi odcinkiem, który śmiało możnaby nazwać przełomem rzeki Bóbr. Na krótkich fragmentach ścieżka wciśnięta jest wręcz pomiędzy skałami a brzegiem rzeki. Nie spodziewałem się, że będzie tutaj aż tak sympatycznie. Dodam tylko, że przebiega tędy zielony szlak turystyczny zwany „Szlakiem Zamków Piastowskich” wspólnie z niebieskim szlakiem nazwanym „Sudecką Drogą św. Jakuba”.

W pewnym momencie zauważam pośród zarośli fragmenty kamiennego cokołu. Wygląda to na pozostałości jakiegoś pomnika.

Napisy na cokole są niestety nieczytelne.


Lokalni mieszkańcy przekazują sobie ustną historię jakoby w 1938 roku samolot Junkers należący do Luftwaffe rozbił się o skałę kilkaset metrów w dół rzeki od korony zapory. Przypuszcza się, że samolot leciał z kierunku wschodniego lub północno-wschodniego a do zdarzenia mogło dojść podczas próby awaryjnego lądowania (wodowania) na jeziorze Pilchowickim. W wypadku zginęło 8 osób. Katastrofa miała być upamiętniona pomnikiem. Być może to właśnie pozostałości tego pomnika, ale nie znalazłem żadnego potwierdzenia na tę hipotezę.

 

Skały nad brzegiem rzeki Bóbr stają się coraz wyższe.

Kilkadziesiąt metrów dalej od pozostałości pomnika napotykam kolejną ‚pamiątkę’. To ona jest celem mojej wyprawy (50°57’51.5″N, 15°38’18.0″E)

Celem tym jest zachowany wykuty na skale kilka metrów nad poziomem rzeki (i scieżki) pewien symbol niechlubnych czasów III Rzeszy – godło RAD.

„RAD” jest skrótem od słowa „Reichsarbeitsdienst” (Służba Pracy Rzeszy). RAD była masową organizacją przystosowania obywatelskiego i wojskowego młodzieży w III Rzeszy, która w trakcie II wojny światowej wykonywała funkcje pomocnicze wobec Wehrmachtu. Na skale nad rzeką Bóbr prócz godła RAD wykuto obok liczbę 103/1. Jest to numer pododdziału RAD, w tym przypadku był to okręg Hirschberg (Jelenia Góra).

Pozostaje pytanie, dlaczego godło RAD wykuto w tym miejscu? Nad godłem RAD wyryto rok 1938. W tym roku odnotowano powódź na rzece Bóbr – byc może godło na skale jest śladem po pracach wykonywanych przez pododdział w celu usuwania skutków tej powodzi poniżej zapory. Ale czy taka była przyczyna, że godło pojawiło się na skale w tym miejscu, to tylko moja hipoteza.

 

Miejsce to trafia do mojego zestawienia na blogu: „Na kamieniach i skałach… czasy III Rzeszy.

 


Informacje zawarte we wpisie w żaden sposób nie stanowią jakiegokolwiek wyrażania poglądów autora bloga a ich przedstawienie ma charakter ciekawostki historycznej.


 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s