Bystrzyca Kłodzka – dwie baszty i brama

Siedzę z synem w schronisku Jagodna. Na dworze leje. Pomysłu co robić żadnego nie mam. Syn patrzy na mapę Ziemi Kłodzkiej wiszącą w schronisku i ni stąd ni zowąd mowi do mnie:

Ja chcę pojechać do Bystrzycy Kłodzkiej…

Wsiadamy więc do samochodu i zjeżdzamy na dół. Przestaje padać. 🙂

W Bystrzycy rzut oka na wiszący przy zachowanych murzach miejskich stary plan miasta:

źródło planu: tablica informacyjna w Bystrzycy

Jako że wyjazd jest spontaniczny jesteśmy do zwiedzania Bystrzycy kompletnie nieprzygotowani 🙂 Decydujemy, że idziemy na rynek a potem zobaczymy. Wyglądamy chyba na turystów, bo w pewnym momencie podchodzi do nas jeden pan z zapytaniem, czy chcemy zobaczyć dwie baszty i bramę.

Będziemy mogli wejść do środka bo do nich wszystkich ten pan ma klucze 🙂


Brama Wodna

Pierwsza do odwiedzenia była pochodząca z XIV wieku stara brama wjazdowa do miasta od jego południowej części.

Widok z Bramy Wodnej na południową część miasteczka oraz górujący w tle najwyższy szczyt Gór Bystrzyckich – Jagodną.


Baszta Kłodzka

Tu trzeba było zapłacić za wstęp. Kasjerem był oczywiście Pan z kluczami 😉

Drzwi ‚do nikąd’ – dawniej było to zapewne przejście do nieistniejącej dzisiaj bramy obok baszty.

Baszta Kłodzka ma na szczycie taras widokowy. Z niego widok na stare miasto i Góry Bystrzyckie z Jagodną…

… Góry Bardzkie …

… oraz przebijający się zza Baszty Rycerskiej wierzchołek Śnieżnika.


Baszta Rycerska

Ostatnia z odwiedzonych baszt została wzniesiona w 1580 roku.

W XIX wieku została ona zaadoptowana na dzwonnicę, w jej środku znajdują się dwa dzwony.

Wejście na górę prowadzi właściwie po drabinach a nie schodach.

Baszta nie ma tarasu, widoki podziwialiśmy uchylając drewniane żaluzje okienek.


Zwiedzenie baszt i bramy zajęło nam prawie dwie godziny. Przechadzamy się po tym jeszcze przez chwilę starą częścią miasteczka. Mijamy pręgierz, chodzimy po rynku i okolicznych uliczkach. I tak zleciało nam całe popołudnie.

Jest jeszcze jedna rzecz, która utkwiła mi w pamięci z tej spontanicznej wizyty.

W czasach elektryfikacji i telefonizacji miejscowości, Bystrzyca Kłodzka musiała być wręcz opleciona wszelkiego rodzaju drutami.

źródło fotografii: dolny-slask.org.pl

Wsporniki i ceramiczne izolatory na ścianach i dachach gdzieniegdzie pozostały do dziś. Robiło to dla mnie niesamowity klimat w ciasnej zabudowie, takich widoków pozostało już naprawdę niewiele…


Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s