między Batorowem i Batorówkiem…

Kolejny majowy dzień spędzony w okolicach Batorowa w Górach Stołowych. Początkowo planowałem maksymalnie jeden – dwa dni na tę okolicę. Ilość istniejących tutaj starych znaków granic dóbr spowodowała, że jestem tutaj trzeci weekend z rzędu 🙂 Wędrówki ze starymi mapami wzdłuż naniesionych na nich granic wciągnęły mnie na dobre.

Tym razem interesował mnie szczególnie jeden znak graniczny, o którym mialem bardzo ogólną informację, że jest gdzieś „między Batorowem i Batorówkiem”. Informacja ta daje jakieś kilka kilometrów kwadratowych do przeszukania 😀 Można te poszukiwania zawęzić, jeśli weźmie się do ręki przedwojenną mapę i ruszy według naniesionych na niej granic dóbr.  Tak też uczyniłem. Skorzystałem z mapy Meßtischblätt z 1940 roku, wyrysowałem z niej granicę dóbr „między Batorowem i Batorówkiem” (czerwona linia), przeszedłem cały ten odcinek … i nic – żadnego śladu oznaczeń granicy.

źródło mapy z 1940 roku: amzp.pl

Okazało się, że wziąłem zbyt nową mapę 🙂 Na mapie z 1940 roku przebieg granicy dóbr był zupełnie inny niż na wcześniejszych mapach. Nie pozostało mi nic innego jak ponownie wyruszyć na trasę tą poprzednią (i właściwą, mam nadzieję) granicą „miedzy Batorowem i Batorówkiem”.

Wcześniejsza granica dóbr „wykropkowana” została na mapie z 1893 roku:

źródło mapy: historic.place

Jej przebieg pokrywa się ze śladem granicy zaznaczonym na mapie Meßtischblätt tym razem z 1923 roku (zaznaczona przeze mnie czerwona linia):

źródło mapy: deutschefotothek.de

Porównanie przebiegu tej granicy ze współczesną cieniowaną mapą terenu pokazało, że linia granicy prowadziła najpierw stromym zboczem od ‚ślimaka’ drogi asfaltowej do Batorówka, a następnie wzdłuż progu skalnego o ponad kilometrowej długości.

źródło mapy cieniowanej: geoportal.gov.pl

Ten próg skalny na mapach nie ma nazwy – ciągnie się on w odległości średnio dwustu metrów na południe prawie równolegle do drogi Batorówek-Chocieszów, a następnie wzdłuż Praskiego Traktu.

źródło mapy: geoportal.gov.pl


Ruszam o poranku w teren. Pierwszy odcinek wzdłuż granicy stromym podejściem od szosy nie obfitował w żadne znaki graniczne. Przynajmniej nie zauważyłem. Dotarłem do początku progu skalnego, który ma tutaj kilka metrów wysokości.

W miejscu, gdzie na starych mapach linia granicy się załamuje (50°26’44.5″N, 16°25’33.0″E)odnajduję to co od wielu dni mnie intrygowało. Na jednej ze skał zostały wykute oznakowania – i jest to ten ‚poszukiwany’ znak graniczny „między Batorowem i Batorówkiem”. 🙂

Oprócz liczby ‚109’ oznaczającej być może nr oddziału leśnego (piszę być może, bo nie pokrywa się on z numeracją oddziałów leśnych w tym miejscu na starych mapach) wyryte zostały litery: „F III”, „E S”, „RENO 1716”.

Co oznaczają te ryty?

„F III”

F III to najprawdopodobniej monogram cesarza Ferdynanda III Habsburga. Takie same monogramy znajdują się na dwóch zachowanych słupkach granicznych na zboczu Orlicy w Górach Orlickich, które widziałem w 2016 roku.

Daty na tych słupkach w Górach Orlickich to 1646 rok, jeśli więc ten ryt w Górach Stołowych to faktycznie monogram Ferdynanda III to pochodzi on pewnie z podobnego okresu, czyli z XVII wieku. Pytanie tylko dlaczego został on wyryty w tym miejscu? Czy aż tutaj sięgały tereny Habsburgów?

„E S”

„E S” – według znalezionej hipotezy w jednej z publikacji, te litery mogą oznaczać inicjały Ezajasza Scholza – lekarza nadwornego Ferdynanda III.

Mnie zastanawia inny fakt – na kamieniu przy Praskim Trakcie, przy dawnym trójstyku dóbr, widoczna jest wyryta wyraźna litera ‚E’, której ‚charakter pisma’ jest podobny. Część tego głazu za literą jest zniszczona, ciekawe czy były to te same inicjały co tutaj?

” RENO 1716″

Ta część rytu jest uderzająco zbieżna z dwoma innymi, które opisałem:

  • data 1716 jest na kamieniu na zboczu Hanuli przy dzisiejszej szosie prowadzącej do Batorowa.

Według niektórych źródeł ‚RENO’ (oraz ‚RE’ na grzbiecie Skały Józefa) może być skrótem od ‚Renoviert’ i może oznaczać odnowienie linii granicznych, w tym przypadku w roku 1716.


Dalsze podążanie wzdłuż granicy dóbr w poszukiwaniu znaków granicznych w tym przypadku nie okazało się prostym zadaniem. Teren po prostu momentami był tak niedostępny, że o przejściu nie było mowy. Dodatkowym ‚smaczkiem’ był fakt, że odcinek wzdłuż progu skalnego musiałem przejść… dwukrotnie. Nie wiedziałem bowiem czy granica szła pod czy nad progiem skalnym.

Ograniczyłem więc swoje zapędy i skupiłem się na dotarciu w miejsca, gdzie na przedwojennej mapie graniczyły obręby leśne. W jednym takim miejscu (50°26’33.5″N, 16°26’12.5″E) napotkałem słupek z krzyżem maltańskim na jego czole – wynikałoby z tego, że granica szła nad progiem skalnym. 🙂

Niemniej jednak dodatkowa wędrówka pod progiem skalnym nie była na marne. Chociażby ze względu na podziwianie samego progu, którego pionowe skały sięgają kilkunastu metrów wysokości.

Na jednej ze skał progu postawiono… ambonę myśliwską. Wejście na nią jest naprawdę dla odważnych, ja nie próbowałem 😀


 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s