między Batorowem i Batorówkiem…

Wędrówki ze starymi mapami wzdłuż naniesionych na nich granic dóbr w okolicach Batorowa w Górach Stołowych wciągnęły mnie na dobre. Napisałem ten wpis w maju 2017 roku po spędzeniu penetrowania tej okolicy trzy weekendy z rzędu. 🙂 Minęło pół roku i okazało się, że … ominąłem o 30 metrów bardzo ciekawy głaz graniczny. Tak to jest jak współrzędne określa się ze starych przedwojennych map, trzeba się liczyć z niedokładnością czasami nawet kilkudziesięciu metrów. W grudniu 2017 roku ponownie zawitałem do Batorówka aby specjalnie znaleźć ten głaz. Nie było to proste, gdyż okazał się on ‚nieczytany’ od wielu lat i tylko fakt, że wiedziałem o nim spowodował, że po pół godziny poszukiwań ‚w promieniu 30 metrów’ udało mi się go ‚odkopać’ 🙂

W związku z tym wpis został zaktualizowany na początku 2018 roku. Co więcej wiem, że to jeszcze nie koniec walki na tym odcinku granicznym, ponieważ ponoć jeszcze kilka ‚pomniejszych’ znaków granicznych pominąłem. Ale to zostawiam na następny pobyt w Batorówku. 😉

 


W maju 2017 roku interesował mnie szczególnie jeden znak graniczny, o którym miałem bardzo ogólną informację, że jest gdzieś „między Batorowem i Batorówkiem”. Informacja ta daje jakieś kilka kilometrów kwadratowych do przeszukania 😀 Można te poszukiwania zawęzić, jeśli weźmie się do ręki przedwojenną mapę i ruszy według naniesionych na niej granic dóbr.  Tak też uczyniłem. Skorzystałem z mapy Meßtischblätt z 1940 roku, wyrysowałem z niej granicę dóbr „między Batorowem i Batorówkiem” (czerwona linia), przeszedłem cały ten odcinek … i nic – żadnego śladu oznaczeń granicy.

źródło mapy z 1940 roku: amzp.pl

Okazało się, że wziąłem zbyt nową mapę 🙂 Na mapie z 1940 roku przebieg granicy dóbr był zupełnie inny niż na wcześniejszych mapach. Nie pozostało mi nic innego jak ponownie wyruszyć na trasę tą poprzednią (i właściwą, mam nadzieję) granicą „miedzy Batorowem i Batorówkiem”.

Wcześniejsza granica dóbr „wykropkowana” została na mapie z 1893 roku:

źródło mapy: historic.place

Jej przebieg pokrywa się ze śladem granicy zaznaczonym na mapie Meßtischblätt tym razem z 1923 roku (zaznaczona przeze mnie czerwona linia):

źródło mapy: deutschefotothek.de

Porównanie przebiegu tej granicy ze współczesną cieniowaną mapą terenu pokazało, że linia granicy prowadziła najpierw stromym zboczem od ‚ślimaka’ drogi asfaltowej do Batorówka, a następnie wzdłuż progu skalnego o ponad kilometrowej długości.

źródło mapy cieniowanej: geoportal.gov.pl

Ten próg skalny na mapach nie ma nazwy – ciągnie się on w odległości średnio dwustu metrów na południe prawie równolegle do drogi Batorówek-Chocieszów, a następnie wzdłuż Praskiego Traktu.

źródło mapy: geoportal.gov.pl


Pierwszy odcinek wzdłuż granicy dóbr prowadzi stromym podejściem od szosy. Napotykam tutaj kamień graniczny z wykutym numerem 115.

Nieco dalej odnajduję kolejny znak graniczny na głazie, tym razem z numerem 111. Widać więc, że numeracja była rosnąca w dół zbocza.

 


Na wypłaszczeniu w miejscu charakterystycznego ‚załamania’ granicy na mapie (50°26’44.3″N, 16°25’31.0″E) interesujący okazał się jeden z płaskich głazów. Na pierwszy rzut oka głaz nie wyróżniał się niczym (i dlatego poszukiwałem go dopiero pół roku później) …

… dopiero z jego drugiej strony dostrzegłem wykute numery trzech oddziałów leśnych 98, 101, 102 zaznaczonych na przedwojennej mapie.

Po oczyszczeniu wierzchniej części głazu ukazały się wyryte na nim monogramy oraz krzyż – znak graniczny:

Oprócz monogramów literowych (które czekają na rozszyfrowanie), na głazie znajduje się wykuta w ramce liczba ‚110’; data ‚1831’ oraz …

… jak widać ze szkicu wykuta została strzałka. Wygląda to na ‚różę wiatrów’ gdyż strzałka wskazuje dokładnie kierunek północny.

 


Około 30 metrów dalej zaczyna się próg skalny, który ma tutaj kilka metrów wysokości.

Na jednej ze skał (50°26’44.5″N, 16°25’33.0″E) dostrzegam wykute oznakowania – i jest to ten ‚poszukiwany’ znak graniczny „między Batorowem i Batorówkiem”. 🙂

Na skale wyryte zostały litery: „F III”, „E S”, „RENO 1716”. Obok wykuta w ramce liczba 109 – ten numer jest o 1 mniejszy niż ten wykuty na głazie granicznym nieopodal wygląda więc, że jest to numeracja linii granicznej.

Opis rytów odnajduję w artykule Marka Kledzika zamieszczonym w „Przydrożnych pomnikach przeszłości” (zeszyt nr 12; marzec 1991; PTTK Świdnica). Otóż jest tam napisane, że cytuję:

‚ „FIII E.S. ” (…). F III to chyba nic innego jak monogram cesarza Ferdynanda III (…) monogram E.S. – to Ezajasz Scholz [lub wg innych źródeł Sachs], lekarz nadworny. (…) Najprawdopodobniej w 1644 roku nastąpiło wydzielenie lasów z królewszczyzny. ‚

„F III”

Prawdopodobne monogramy cesarza Ferdynanda III Habsburga znajdują się na zachowanych słupkach granicznych na zboczu Orlicy w Górach Orlickich.

Daty na tych słupkach w Górach Orlickich to 1646 rok, jeśli więc ten ryt w Górach Stołowych to faktycznie monogram Ferdynanda III to pochodzi on pewnie z podobnego okresu, czyli z XVII wieku. Pytanie tylko dlaczego został on wyryty w tym miejscu? Czy aż tutaj sięgały tereny Habsburgów?

„E S”

Monogram „E S” – który może oznaczać inicjały Ezajasza Scholza [lub wg innych źródeł Sachsa] – lekarza nadwornego Ferdynanda III znajdował się w tej samej linii granicznej również na jednym z głazów przy Praskim Trakcie. Co więcej na tym głazie był również monogram „F III” oraz data 1644. Można więc przyjąć że ryty „FIII ES” na skale były wykonane w tym samym roku.

autor zdjęcia Marek Kledzik

Niestety obecnie (2017 rok) ryty na tym głazie przy Praskim Trakcie zostały bezpowrotnie zniszczone.

” RENO 1716″

Ta część rytu jest uderzająco zbieżna z dwoma innymi w tym rejonie, które opisałem osobno:

  • data 1716 jest na kamieniu na zboczu Hanuli przy dzisiejszej szosie prowadzącej do Batorowa.

Skrót literowy ‚RENO’ (oraz ‚RE’ na grzbiecie Skały Józefa) może być skrótem od ‚Renoviert’ i może oznaczać odnowienie linii granicznych, w tym przypadku w roku 1716.


Dalsze podążanie wzdłuż granicy dóbr w poszukiwaniu znaków granicznych w tym przypadku nie okazało się prostym zadaniem. Teren po prostu momentami był tak niedostępny, że o przejściu nie było mowy. Dodatkowym ‚smaczkiem’ był fakt, że odcinek wzdłuż progu skalnego musiałem przejść… dwukrotnie. Nie wiedziałem bowiem czy granica szła pod czy nad progiem skalnym.

Ograniczyłem więc swoje zapędy i skupiłem się na dotarciu w miejsca, gdzie na przedwojennej mapie graniczyły obręby leśne. W jednym takim miejscu (50°26’33.5″N, 16°26’12.5″E) napotkałem słupek z krzyżem maltańskim na jego czole – wynikałoby z tego, że granica szła nad progiem skalnym. 🙂

Niemniej jednak dodatkowa wędrówka pod progiem skalnym nie była na marne. Chociażby ze względu na podziwianie samego progu, którego pionowe skały sięgają kilkunastu metrów wysokości.

Na jednej ze skał progu postawiono… ambonę myśliwską. Wejście na nią jest naprawdę dla odważnych, ja nie próbowałem 😀


 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s