Świętokrzyskie „zmarszczki”

Świętokrzyski Park Narodowy poznałem ‚w jednodniowej pigułce’ pokonując w listopadzie 2016 roku odcinek Głównego Szlaku Świętokrzyskiego im. Edmunda Massalskiego od Świętego Krzyża do Świętej Katarzyny. Ten fragment szlaku jest bardzo popularny w Górach Świętokrzyskich, co zauważyłem po ilości mijanych osób pomimo niesprzyjającej pogody. Wspomnę więc tylko o trzech punktach chyba najbardziej charakterystycznych i rozpoznawalnych na tej trasie:

 

Gołoborza na Łysej Górze – no cóż pogoda sprawiła w tym miejscu figla, gdyż widoczność nie przekraczała jakichś trzydziestu metrów i widać było tylko niewielki , najbliższy fragment gołoborza.

 

Puszcza Jodłowa – trzeba przyznać robi wrażenie, szczególnie pokryta szronem we mgle o poranku:

 

Łysica – nie można było ‚nie zaliczyć’ tego najwyższego punktu Gór Świętokrzyskich. 😉 Najwyższego ale i najbardziej obleganego na całej kilkunastokilometrowej przebytej trasie. Zrobienie zdjęcia na szczycie Łysicy bez żadnej osoby ujętej w kadrze graniczyło z cudem.


Jest jednak ‚esencja’ całej przebytej trasy. Odcinek szlaku na sporym odcinku biegnie obrzeżami Świętokrzyskiego Parku Narodowego i dochodzącymi do jego granic ‚pofalowanymi’ polami i pastwiskami. To ukształtowanie terenu – tytułowe „Świętokrzyskie zmarszczki” nadają niesamowity urok, który został w mej pamięci z pierwszego w życiu pobytu w Górach Świętokrzyskich.

swietokrzyskie4

swietokrzyskie5


 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s