Po sezonie – Teplické skály

Uwielbiam przyjeżdżać do Skalnego Miasta po sezonie. Parkingi są puste i bezpłatne a kasy pozamykane 🙂 A jedyny napotykany tłum to ‚tłum skał’.

Praktycznie jestem tutaj co roku, tym razem, po koniec listopada 2016 roku  pojechałem do Teplickich Skał z zamiarem przejścia krótkiej pętli przez najwyższą w tym rejonie górę Čáp  (bo na niej jeszcze nie byłem) oraz zaglądnięcie do nieistniejącej osady Zabor.

Towarzyszył mi syn, który w Teplickich Skałach jeszcze nie był. Skalne Miasto znał tylko z części ‚Ardspasskiej” i to w dodatku w szczycie sezonu. Nie muszę dodawać, że był zachwycony do tego stopnia, że za nic nie chciał wracać dopóki było cokolwiek widać. A że było coś widać nawet w świetle czołówek, więc zaczęliśmy wracać w zupełnych ciemnościach czyli koło 17.00  😀

Poza tym jak się okazało niedaleko pada jabłko od jabłoni. 🙂 Syn co rusz znajdował jakieś napisy na skałach i starał się mnie nimi zainteresować zadając dziesiątki pytań co każda wyryta data i litera może oznaczać… a skąd ja mam to wiedzieć? 😉


Teplickie Skały po sezonie to przede wszystkim wszechobecna cisza, gdzie słyszysz tylko odgłos i echo własnych kroków pośród skał.

Teplickie Skały po sezonie to czas kiedy spokojnie można pogrążyć się w lekturze dostępnej literatury naskalnej 😀

Teplickie Skały po sezonie to miejsce, gdzie szybko zapadający mrok oraz jesienna mgła tworzą wręcz nierealny czarno-biały klimat.

Nie muszę pisać, że za rok po sezonie mam zamiar tu być ponownie. Polecam wszystkim.


 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s