Hořečky

Wpis utworzony 17 czerwca 2016 roku, zaktualizowany został 20 sierpnia 2016 roku.


Szosa pomiędzy przełęczą Polskie Wrota a Zieleńcem na sporym odcinku przebiega tuż obok granicy polsko-czeskiej. Ta droga jest jednocześnie zwana ‚asfaltowym koszmarem’ Głównego Szlaku Sudeckiego (szlak poprowadzony jest wzdłuż tej drogi przez prawie12 kilometrów!).

Przy jednym z zakrętów koło jednego z dwóch miejsc parkingowych na tej trasie, można dostrzec niepozorną łąkę.

źródło mapy: statnihranice.cz

Ta półhektarowa łąka leży już za granicą po stronie czeskiej (50°22’21.0″N, 16°21’50.0″E). I jest ona jednym z najmniejszych rezerwatów przyrody w Czechach (ma dokładnie 0,57ha).

źródło mapy: mapy.cz

Rezerwat leży na wysokości 820-832m n.p.m. i nosi nazwę Hořečky. Nazwa rezerwatu pochodzi od czeskiej nazwy rośliny Hořeček mnohotvarý český, po polsku Goryczuszka czeska (łac. Gentianella bohemica). Jest to bowiem największe stanowisko tej bardzo rzadkiej rośliny w Czechach i w całych Sudetach. Na łące Hořečky znaleziono również kilka innych chronionych gatunków, m.in.: Podkolan zielonawy (Platanthera chlorantha); Arnika górska (Arnica montana L.).

 


Rezerwat „Kwiecista łąka – Hořečky” – Wiosna

Pierwsza moja wizyta na tej łące miała miejsce w maju. I od tej chwili wiem, że przy każdej okazji przejazdu tą drogą nie omieszkam zatrzymać się tutaj chociaż na chwilę (tym bardziej, że jest parking). Jestem przekonany, że w każdym miesiącu od wiosny do jesieni łąka ‚zaoferuje’ coś innego dla oka.

 


Rezerwat „Kwiecista łąka – Hořečky” – Lato

Kolejna okazja zobaczenia „co nowego rośnie na łące” nadarzyła się w sierpniu.

 


Fragmenty tekstu na podstawie: tablica informacyjna przy rezerwacie.

Reklamy

2 thoughts on “Hořečky

  1. To niesamowite!!!!!! Obok tej łąki mieszkałam kilka lat (w miejscu, gdzie obecnie stoi ten nowy okropny budynek poniżej łączki za lasem). Wiem, że łączka jest rezerwatem ale z Pana posta dowiaduję się rzeczy o których dotychczas nie wiedziałam. Dzięki.
    Obserwuję Pana posty i przyznam, że bardzo ciekawie Pan pisze. W czasie kiedy szukałam dojść i ścieżek na mało popularne szczyty w Kotlinie Kłodzkiej, na Pana stronie zawsze znalazłam wskazówki, mapki, ciekawe opisy.
    Podziwiam Pana zapał i szerokie zainteresowania historią i kulturą terenów, które Pan przemierza.
    A odcinek GSS do Zieleńcu to rzeczywiście koszmar. Polecam pokonać go zimą w dzień roboczy przed południem. Wtedy nie ma tam ruchu a zimowe widoki odwdzięczą się za trudy marszu w śniegu.
    Pozdrawiam. Regina Ostrowska.

    • Dziękuję za te miłe słowa i zazdroszczę miejsca, gdzie Pani mieszkała, bo w tych pięknych okolicach ciągle wynajduję coś nowego 🙂
      Jak chociażby ta graniczna łąka, która od strony polskiej nie rzuca się w oczy i można ją zupełnie przeoczyć, co zresztą czyniłem do tego roku.
      Co do asfaltowego GSSu – zapamiętam tę zaproponowaną porę jego przejścia, może wtedy znowu polubię ten odcinek 😉
      Ja w każdym razie mam swoją propozycje alternatywnego przejścia – wpis o nim właśnie kończę przygotowywać.
      Pozdrawiam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s