Na końcu szosy – Kozia Szyja

Jadę w stronę Kopańca – wsi położonej w północno-wschodniej części Gór Izerskich. Przejeżdżam ‚główną drogą’ mozolnie pnącą się pod górę przez wieś na południe po zboczu Grzbietu Kamienickiego.

Asfalt się kończy, docieram do Rozdroża nad Kopańcem (50°52’28.0″N 15°31’35.0″E). Na widok roztaczający się z tego miejsca w kierunku północnym muszę jednak poczekać kilka godzin. Pogoda postanawia bowiem zrobić mi niespodziankę, zgodnie z przysłowiem „Kwiecień – plecień, bo przeplata…

… trochę zimy …

… trochę lata” 🙂

A ta cała zmiana pór roku w ciągu jednego dnia.

Podczas ‚letniej części’ tego kwietniowego dnia, z polany na rozdrożu w kierunku południowym nad lasem odsłania się widok na Wysoki Kamień.

Na tej polanie od razu rzuca się w oczy jeden z celów mojej weekendowej wizyty w tej okolicy – kamienne wały.

Wały na polanie przy rozdrożu, to zaledwie niewielka ich część w tym rejonie. Te kamienne budowle można znaleźć na przestrzeni paru kilometrów kwadratowych na Grzbiecie Kamienickim pomiędzy leżącymi nieopodal wsiami Górzyniec, Kopaniec, Chromiec, Antoniów. Łączna długość zbudowanych wałów przekracza kilkanaście kilometrów!

Co ciekawe, do dzisiaj pochodzenie, czas budowy i przeznaczenie tych kamiennych konstrukcji nie jest znane. Tworzonych i wymyślanych jest wiele hipotez, jednak ilość niewiadomych jest tak duża, że są to tylko domysły. Ciekawe czy kiedykolwiek znajdzie się jakaś wskazówka, która doprowadzi do wyjaśnienia zagadki tych wałów.

Zastanawia różnorodność rozmiarów tych wałów. Te napotkane na polanie na rozdrożu mają nie więcej niż dwa metry szerokości i lekko ponad metr wysokości. Można by przyjąć hipotezę np. że są to granice jakichś dawnych własności.

Jednak kilkaset metrów dalej, na wzniesieniu Koziej Szyi, część wałów osiąga wysokość kilku metrów! I czym to uzasadnić?

(… trochę zimy …)

(… trochę lata)

Północna część wzniesienia Koziej Szyi, to można by rzec cały ‚kompleks’ kamiennych wałów. Bardzo dobrze widocznych na mapie cieniowanej (prawe kółko na mapie – wały na Koziej Szyi, lewe kółko – wały na polanie przy rozdrożu).

źródło mapy: geoportal.gov.pl

Ilość kamienia zużytego na budowę wałów na Koziej Szyi robi wrażenie. Jeśli się uświadomi, że to tylko namiastka wszystkich wałów w okolicy, to ilość pracy włożona w powstanie tych wałów przed wiekami musiała być przeogromna.

(… trochę zimy …)

(… trochę lata)

(… trochę zimy …)

(… trochę lata)

 

Do wałów na Koziej Szyi (zwanej przed wojną Ziegenhalsberg) sięga górna część wsi Kopaniec (Seifershau).

źródło mapy: deutschefotothek.de

Przechadzając się pośród wałów można więc napotkać pozostałości zabudowań oraz zagród.

Kamienne wały, jak wspomniałem ciągną się tutaj kilometrami. Dzisiaj sporo z nich można napotkać na zboczach (często stromych) w środku lasu. Nie są one może tak atrakcyjne jak te na Koziej Szyi, niemniej jednak nie mniej tajemnicze co do ich powstania.

Przemierzając okolicę miałem ambicję wytropić znajdujące się tutaj kamienie z wyrytymi znakami, być może granicznymi, które miały znajdować się nieopodal wałów. Jednak nie mając choćby przybliżonych ‚namiarów’ na miejsca gdzie owe znaki mają się znajdować, znalezienie ich pośród takiej ilości kamieni (na wałach i poza nimi) to gorzej niż szukanie igły w stogu siana.

No chyba, że ma się łut szczęścia i natknie się na taki kamień z wyrytymi znakami przypadkowo. Ale ja takiego szczęścia tego weekendu nie miałem…

Reklamy

5 thoughts on “Na końcu szosy – Kozia Szyja

    • Warto je zobaczyć ‚na żywo’, zdjęcia nie oddają ogromu tych kamiennych wałów. Na mnie zrobiły one duże wrażenie, szczególnie odcinki na zboczach pochowane obecnie pośród lasu, które na zdjęciach ‚nie wyszły’. 🙂

  1. Jako że mieszkam stosunkowo niedaleko, oglądałem te wały kilkakrotnie.
    Myślę, że sprawa dość prosta- zamieszkujący te okolice ludzie potrzebowali
    do życia przestrzeni w miarę płaskiej, chociażby do zakładania pastwisk.
    Teren był zawalony kamieniami, należało je „uprzątnąć”, układając
    je w postaci wałów. Niektóre odcinki z konieczności (te na urwiskach) musiały
    być z konieczności wyższe.
    Jeżeli moje tłumaczenie odbiera tajemniczość powstania wałów, to przepraszam.
    Czytałem już artykuły o nich jako o swoistych „mapach” lub lądowisk kosmitów(!)
    lub obiektach kultowych (pogańskich). A ludzie, którzy chcieli (musieli) tam żyć, po
    prostu byli zmuszeni urządzić sobie miejsce… Pozdrawiam pasjonatów wędrówek.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s