Zakończenie Projektu-2013 – ‚W Sudetach Korony wszelakie’.

22 września, po siedmiomiesięcznych bojach, wejściem na Śnieżkę postawiłem ‚kropkę nad i’ wypełniając ostatnią brakującą rubrykę w tabeli Projektu-2013.

Projektu, który miał na celu odwiedzenie w jednym roku kalendarzowym kompletu wierzchołków gór i wzgórz zaliczanych do jakichkolwiek Koron we wszystkich mezoregionach w łańcuchu górskim Sudetów.

Były to łącznie 62 wierzchołki wchodzące w skład Korony Sudetów, Korony Sudetów Polskich, Korony Sudetów Czeskich, Korony Sudetów Niemieckich, Korony Ziemi Kłodzkiej, sudeckiej części Korony Gór Polskich oraz Travna Hora uznana ostatnio za najwyższy szczyt pasma Rychlebské hory.

Z wyjątkiem Chełmca (gdzie na przeszkodzie stanął zakład pracy Emitel S.A.) udało się dotrzeć i ‚postawić buta’ w najwyższym punkcie góry/wzgórza wg pozycji geograficznej z map rządowych portalów kartograficznych.

Kilkukrotnie podczas wędrówek spotkałem ludzi, którzy tak jak ja, przy okazji wędrówek bawili się w zdobywanie Koron, w rozmowie zdarzało się usłyszeć od nich zwątpienie jeśli chodzi o dotarcie na szczyty nie będące na lub przy szlakach turystycznych. Stąd też w najbliższym czasie chcę uporządkować wszystkie moje materiały, zapiski, mapy, spostrzeżenia i uaktualnić wpisy na blogu tak aby moje doświadczenie pomogło i ułatwiło innym realizację ich górskich celów i zabawy w Korony.

Kończąc ten wpis kilka ‚naj…’ oraz ciekawostek z ukończonego Projektu-2013:

12 szczytów zostało zdobytych na rowerze.

19 szczytów zdobywanych było w chmurach lub w deszczu.

– najwcześniejsze wejście na szczyt: Brzeźnica – 04:50

– najpóźniejsze wejście na szczyt: Wrona – 21:20

– najkrótszy pobyt na szczycie: Pradziad – kilkanaście sekund (patrz największy zawód poniżej).

– największe wyzwanie do zdobycia szczytu: Gardzień – godzina przebijania się przez chaszcze i nieużytki.

– największy zawód po dotarciu na szczyt, ex aequo: Jagodna – ‚wybetonowane’ skrzyżowanie leśnych dróg; Pradziad – szczyt komercji połączony z porannym szczytem samochodowych dostaw.

– największe zaskoczenie po dotarciu na szczyt: Szczeliniec Wielki – spotkanie czterech osób na wierzchołku o 5 rano.

– paradoks na szczycie: Smrk – wierzchołek okazał się… kałużą głęboką po kolana.

– wprowadzanie w błąd za pomocą tzw. samozwańczych tablic na szczycie: Postawna – tablica 50 metrów od wierzchołka; Skalnik – tablica 30 metrów od wierzchołka.

– najbardziej czasochłonne poszukiwania repera w zaroślach na szczycie: Wojkowa, Rudawiec

Ślęża, Wielka Sowa, Śnieżnik – miałem niewątpliwą przyjemność pobyć samemu na tych popularnych szczytach (trzeba po prostu tam być wcześnie rano).

– wzniesienie Brzeźnica jest dwuwierzchołkowe, tj. oba wierzchołki oddalone od siebie o 250 metrów są identycznej wysokości.

– kilka wierzchołków (Popiel, Hurka, Kalwaria, Wzgórze Ernesta) otoczonych jest polami, stąd plany ich zdobycia mocno sugeruje po żniwach lub przed zasiewem zbóż.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s