Szlak przyjaźni….

Letnia weekendowa wyrypa zakończona. Kilkanaście wierzchołków dorzuconych do kolekcji Projektu-2013,  dwa wschody i zachody słońca w górkach, 90km w butach przez 25 godzin, głownie w zachodniej części Ziemi Kłodzkiej ale również wygospodarowanie czasu na moje ulubione Rychlebské hory.

50 wierzchołków Korony Sudetów wszelakich w Projekcie-2013 już za mną 🙂 Do końca projektu już tylko, albo aż 12 górek, do końca roku jeszcze troche czasu, więc szansa jest.

Fotograficzną symboliczną pamiątką z tego wyjazdu jest jedna rzecz wypatrzona na ścianie gospody Jestřebí bouda w osadzie Paseka:

Pamiętacie? 🙂

Reklamy

2 thoughts on “Szlak przyjaźni….

  1. Ja pamiętam. Wopiści i kontrole co 200 metrów, przynajmniej tak było w 1 połowie lat 80-tych. Łatwiej było uciec zieloną granicą pod Śnieżnikiem. Ale pogranicznicy dawali się we znaki aż do wejścia do Schengen. Pozdrawiam.

    • Tak, te czasy miały w sobie tę dodatkową dawkę adrenaliny. WOPisci potrafili mieć skrajnie różne postawy, nigdy się nie wiedziało na kogo się trafi, i należało zawsze założyć, że (niestety) będzie to nieprzyjemny formalizm, bo taki mieli oni zas…y przykaz. Chociaż zdarzały mi się przypadki spotkań z nimi, które do dziś mile wspominam. Ale to były wyjątki. Pozdrawiam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s