Jagodna (wierzchołek południowy)

Zawiedziony, zrezygnowany, i jeszcze raz zawiedziony – przymiotniki opisujące mój stan umysłu po odwiedzeniu szczytu Gór Bystrzyckich – Jagodna (977m n.p.m.).
Planowa gospodarka leśna spowodowała, że drogę pomiędzy Przełęczą Spalona a Jagodną wymazałem po powrocie z pamięci w przeciągu nanosekund. 4 kilometry w jedną stronę nieutwardzonego tłucznia (droga chyba jeszcze w budowie), wędrówka niczym po torach kolejowych bez szyn i podkładów. W końcu wpadłem na pomysł i kontynuowałem spacer … rowem odwadniającym wzdłuż drogi.
Dla leśnictwa taka droga to może ułatwienie, ale dla miłośników szlaków górskich chyba nie do końca.

Obawiałem sie, że podobnie będzie na szczycie Jagodna (50°15’08.5”N 16°33’53.2”E), przez który droga przebiega. Pomyliłem się – było jeszcze gorzej. Ambona ‚szczytowa’ co prawda stoi ale przed nią powstało olbrzymie ‚nowoczesne’ leśne skrzyżowanie dróg.

Tak więc ta reprezentantka Korony Sudetów (i Gór Polski) spada na jedno z ostatnich miejsc w moim rankingu atrakcyjności.
Pomimo 14 godzin na nogach i 40km w nogach planowany koniec dnia na przełęćzy Spalona i schronisku ‚Jagodna’ anulowałem i czym prędzej uciekłem w stronę Gór Orlickich mając nadzieję odreagować frustrację wchodząc jeszcze tego dnia wieczorem na szczyt Velka Destna.


Uzupełnienie do wpisu 14.05.2015:

Po dwóch latach okazało się, że ten wierzchołek nie jest najwyższym w Górach Bystrzyckich.

Stąd zmiana tytułu postu na „Jagodna (wierzchołek południowy)”

Reklamy

2 thoughts on “Jagodna (wierzchołek południowy)

  1. Byłem tam w zeszłym roku. Drogi dojazdowe (tak, niestety, dojazdowe) były już posypane tłuczniem, ale na szczycie wciąż był stolik z ławeczkami. Już wtedy się czułem, jakbym był na budowie… Jak się idzie w drugą stronę, to miejscami są ładne widoki na Rów Nysy Kłodzkiej i Masyw Śnieżnika, więc może to jest jakieś pocieszenie.

    • Niestety, Góry Bystrzyckie w okolicy Jagodnej straciły całkiem swój urok dla turystyki pieszej, mam nadzieję, że te drogi jak już budują to szybko ukończą, wtedy będą atrakcyjne na przemierzanie okolic rowerem. No i zawsze zostaje zima, która przykryje to wszystko śniegiem, a wtedy – na biegówki 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s