Rudawiec

Obejście Worka Bialskiego wzdłuż granicy dobiegło końca, od połowy drogi idąc w deszczu czułem się jak WOP-ista, mi to nie przeszkadzało, ale pomyślałem jak wiele lat temu chłopaki, którzy trafiali do Wojsk Ochrony Pogranicza mieli nomen omen przechlapane musząc tak łazić w błocie czy chcą czy nie.

No i dotarłem na Rudawiec, którego zaliczono do Korony Gór Polski. Zbliżało się południe pierwszego dnia długiego weekendu, więc spodziewałem się, że zaraz pojawią się pierwsi turyści. I nie pomyliłem się, co prawda Rudawiec jeszcze był tylko dla mnie ale schodząc do Bielic już mijałem całkiem spore grupy ludzi.

Szczyt jakoś nie wywarł na mnie dużego wrażenia (pewnie dlatego że od trzech godzin lało jak z cebra), więc tylko skrót danych topograficznych:

– drogowskaz jest tylko informacyjny,

– wierzchołek po stronie polskiej (reper) 1106,41m n.p.m. znajduje sie ukryty w zaroślach ok 30m od drogowskazu (50°14’41.6″N, 16°58’35.3″E):

Po stronie czeskiej szczyt nosi nazwę Polska Hora a wierzchołek (reper) 1105,7m n.p.m. (50°14’40.9″N, 16°58’35.9″E) jest łatwo widoczny od drogowskazu:

Reklamy

2 thoughts on “Rudawiec

  1. Witam. Właśnie minęliśmy się na szlaku wtedy. My na Rudawiec, pan już dookoła Worka Bialskiego przez noc i skoro świt. Pogoda była wtedy rzeczywiście mało sprzyjająca, ale te nawet nie grupki ludzi, a rzesze, tłumy jak na szlak na Rudawiec w taką pogodę, to był dla nas prawdziwy szok. Jak się okazało to właśnie szli zdobywcy koron „wszelakich” – nieustraszeni. Rozmawialiśmy wtedy z panem nawet trochę na poziomie wysokości rezerwatu Puszcza Śnieżnej Białki. Dla nas to pana wędrowanie, to był wtedy prawdziwy heroizm, rzeczywiście jak wopiści po granicy, ale nie mieliśmy pojęcia o pana Projekcie – 2013. Teraz już rozumiemy i podziwiamy jeszcze bardziej. Spotaliśmy się też na Sikorniku za kilka dni. Tylko dzięki pana nawigacji udało się znaleźć to to.

    • Witam serdecznie. Pamiętam nasza rozmowę pod Rudawcem, jak również nasze późniejsze spotkanie na Sikorniku. Musze przyznać, że są Państwo (nieświadomie) współpomysłodawcami formy mojego bloga, gdyż po Państwa opowieści o niepowodzeniu zdobycia szczytu Suchoń przyszła mi myśl aby umieszczać na blogu informacje, mapki oraz trasy, które mogą pomóc w dojściu w miejsca poza szlakami. Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s