Wałbrzych

Tak, tak, tytuł jak najbardziej górski :). Wybrałem się na obchód górek dookoła Wałbrzycha: E3 od Szczawna poprzez Ptasią Kopę, Lisi Kamień, potem na południe w stronę Niedźwiadków i powrót niebieskim do miasta. Idąc początkowo miałem refleksję – jak to szczęśliwi mogą być ludzie, którzy lubią górki i mieszkają w Wałbrzychu – wychodzisz z domu i po chwili męczysz się podchodząc.

Refleksję tę  zakłócił widok podczas tej wędrówki: biedaszyby – intensywna eksploracja w celu wydobycia węgla na granicy życia i śmierci aby przeżyć. Skądś to znam, choć z zupełnie innej perspektywy – mojej pasji versus mojej możliwości organizmu. Dzięki uprzejmości ludzi pracujących od rana w biedaszybie ogrzałem się przez chwilę przy ich ognisku, pogadaliśmy o życiu – oni swoim, ja swoim. Nie mają lekko, więc rozdałem im cały swój zapas jedzenia, zostawiając sobie minimum na przeżycie i dojście z powrotem. Biedaszybowcy – uważajcie na siebie…

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s